sympatyczny pan z poznania

Tematy nie związane bezpośrednio z Corsa. Zastosuj się do regulaminu działu.
Regulamin forum
Luźne rozmowy są "bonusowym" działem przeznaczonym dla uzytkowników CorsaSport.pl do dyskusji na tematy nie związane bezpośrednio z Corsą. Jakkolwiek zachęcamy do rozmów na każdy temat to forum to nie służy do pisania "o wszystkim i o niczym".Reguły forum obowiązują.
Feliks
Nowy
Posty: 418
Rejestracja: 10 sie 2002, o 12:01
Lokalizacja: Knurów
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Feliks »

cyberpooh wiem ze ciezko sam tez musialem regenerowac fele przez jakies glupie babsko ale powiedzialem sobie ze to ostatni raz :oko:
Awatar użytkownika
kyniek
Weteran
Posty: 1626
Rejestracja: 2 wrz 2003, o 18:14
Lokalizacja: Jozefow (pod pruszkowem)
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: kyniek »

ja slyszalem ze poznanscy kierowcy sa mily nawet wiele razy tego doswiadzylem ale widocznie ten to zwykly.....
tja nastał czas spokojnego kombi...
Thaurin
Nowy
Posty: 120
Rejestracja: 10 gru 2002, o 15:57
Lokalizacja: Mysłowice
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: Thaurin »

Hmm... nie wiem, czy mozna tak uogolniac, ze poznanscy kierowcy to tacy, a np warszawscy sa inni.
To, ze ten 'sympatyczny pan' byl z poznania nie znaczy, ze gdyby mieszkal w jakimkolwiek innym miescie to bylby lepszym/gorszym kierowca.
Chociaz faktem jest, ze np o warszawskich kierowcach mowi sie w moich stronach raczej zle [wiem, ze tu moze podpadam wielu osobom na tym forum ale naprawde takie jest przekonanie :)].

Tak wiec moze raczej patrzmy na umiejetnosci i kulture na drodze danego kierowcy zamiast na jego pochodzenie.
A 'sympatycznego' pana z poznania bardzo pozdrawiam ;)

Swoja droga chcialbym uslyszec reakcje takiego pana na sytuacje jaka przydazyla sie Markosowi...
--- CTM #185 ---
[ CORSA B x12sz ]
Awatar użytkownika
pirat
Forum Master
Posty: 3105
Rejestracja: 8 gru 2002, o 22:24
Imię: Paweł
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: pirat »

Nawiązując do wypowiedzi Taurina o kulturze jazdy, uważam, że wszystko zaczyna się już na kursie. Gdyby w Polsce był inny cykl kształcenia kierowców na drogach byłoby dużo bezpieczniej. Co to jest 20 godzin, gdzie na wykładach można usnąć, nie kształcą kursantów, by później bez problemu jeździli w nocy, czy też odnajdywali się we wzmożonym ruchu miejskim.Na kursie nie uczą o martwych punktach i że lepiej obejrzeć się zmieniając pas itd. Najłatwiej powiedzieć, że ludzie są tempi, ale tak naprawdę nikt ich tego nie uczy. Większość z nas stara się udoskonalać technikę jazdy, jeździć bezpiecznie i nie stwarzać zagrożenia. Ale znakomita ilość ludzi ma to gdzieś czy komuś zajedzie, czy spowoduje niebezpieczeństwo zmieniając pas.
Wyżej kilka osób spotkało się z podobnym zdarzeniem jak Markos, jednak mieli więcej szczęścia. Co może być dowodem tego co napisałem.

Pozdrawiam

EDIT: Jedyne czego się nauczysz na kursie, to perfekcyjnie wjeżdżać na centymetry do garażu, w którym i tak byś nawet drzwi nie otworzył. Porąbany kraj :(
Ostatnio zmieniony 5 paź 2003, o 22:01 przez pirat, łącznie zmieniany 1 raz.
qomo
Post Mistrz
Posty: 2523
Rejestracja: 23 cze 2002, o 12:56
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: qomo »

moj kues na prawko wygladal tak ze ja sobie jezdzilem po placu a pan instruktor rozpracowywal flaszke na zapleczu :0 :grin:
corsa A & Audi S3
Obrazek
Poli
Nowy
Posty: 236
Rejestracja: 6 wrz 2003, o 13:13
Lokalizacja: Gliwice
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: Poli »

qomo pisze:moj kues na prawko wygladal tak ze ja sobie jezdzilem po placu a pan instruktor rozpracowywal flaszke na zapleczu :0 :grin:
kurcze to ty byles moim kursantem ktory sie ze mna niechcial napic:)
śmigaczo-fruwacz
qomo
Post Mistrz
Posty: 2523
Rejestracja: 23 cze 2002, o 12:56
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: qomo »

szkoda ze nie wiedzialem ze to Ty to bym chetnie sie napil :0 :grin:
corsa A & Audi S3
Obrazek
Poli
Nowy
Posty: 236
Rejestracja: 6 wrz 2003, o 13:13
Lokalizacja: Gliwice
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: Poli »

qomo pisze:szkoda ze nie wiedzialem ze to Ty to bym chetnie sie napil :0 :grin:
no ale mysle ze to kiedys nadrobimy za wszystkie czasy
:-D :grin: :-D :grin: pozdr
śmigaczo-fruwacz
Awatar użytkownika
kyniek
Weteran
Posty: 1626
Rejestracja: 2 wrz 2003, o 18:14
Lokalizacja: Jozefow (pod pruszkowem)
Podziękował;: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: kyniek »

jejku to juz wiem dlaczego i ja za 1 razem zdalem hi hi
tja nastał czas spokojnego kombi...
qomo
Post Mistrz
Posty: 2523
Rejestracja: 23 cze 2002, o 12:56
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: qomo »

Poli pisze:
qomo pisze:szkoda ze nie wiedzialem ze to Ty to bym chetnie sie napil :0 :grin:
no ale mysle ze to kiedys nadrobimy za wszystkie czasy
:-D :grin: :-D :grin: pozdr

proste...
corsa A & Audi S3
Obrazek
Thaurin
Nowy
Posty: 120
Rejestracja: 10 gru 2002, o 15:57
Lokalizacja: Mysłowice
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: Thaurin »

pirat pisze:Nawiązując do wypowiedzi Taurina o kulturze jazdy, uważam, że wszystko zaczyna się już na kursie. Gdyby w Polsce był inny cykl kształcenia kierowców na drogach byłoby dużo bezpieczniej. Co to jest 20 godzin, gdzie na wykładach można usnąć, nie kształcą kursantów, by później bez problemu jeździli w nocy, czy też odnajdywali się we wzmożonym ruchu miejskim.Na kursie nie uczą o martwych punktach i że lepiej obejrzeć się zmieniając pas itd. Najłatwiej powiedzieć, że ludzie są tempi, ale tak naprawdę nikt ich tego nie uczy. Większość z nas stara się udoskonalać technikę jazdy, jeździć bezpiecznie i nie stwarzać zagrożenia. Ale znakomita ilość ludzi ma to gdzieś czy komuś zajedzie, czy spowoduje niebezpieczeństwo zmieniając pas.
Wyżej kilka osób spotkało się z podobnym zdarzeniem jak Markos, jednak mieli więcej szczęścia. Co może być dowodem tego co napisałem.


EDIT: Jedyne czego się nauczysz na kursie, to perfekcyjnie wjeżdżać na centymetry do garażu, w którym i tak byś nawet drzwi nie otworzył. Porąbany kraj :(
Masz absolutna racje... niestety :(
Akurat co do kursu teoretycznego, to ja narzekac nie moge bo trafilem na naprawde ciekawe wyklady, z czlowiekiem ktory mial pojecie o prowadzeniu samochodu na podstawie wieloletnich doswiadczen i do tego u mial to przekazac wiekszosci kursantow w sposob dosc przystepny i ciekawy [no moze pomijajac tych naprawde opornych na taka wiedze ;)]. Ale coz z tego, skoro jest to pojedynczy przypadek, ktorych z pewnoscia jest wiecej ale takie kursy naleza do zdecydowanej mniejszosci :(

Co do praktyki, to nie twierdze, ze moja technika jazdy jest chocby tak dobra jak wiekszosci z Was... Nie mam specjalnie duzo praktyki [prawko zaledwie od 1,5 roku czasu].
Natomiast gdy tak sobie przypomne z jakimi umiejetnosciami wyjechalem pierwszy raz na droge po otrzymaniu prawka, to czasem ogarnia mnie przerazenie do ilu niebezpiecznych sytuacji moglem doprowadzic nie tyle z brawury co po prostu z braku doswiadczenia i niewiedzy.

No a plac manewrowy? Chyba nigdy nie zrozumiem, dlaczego kogos w naszym kraju interesuje to, czy ja wjezdzajac w przyszlosci do garazu przytre sobie zderzak, czy nie?? :) Parkowania czlowiek i bez placu manewrowego nauczy sie bardzo szybko, jesli od tego zalezec bedzie stan jego kieszeni...

Pozdro
--- CTM #185 ---
[ CORSA B x12sz ]
ODPOWIEDZ

Wróć do „Luźne rozmowy”