sympatyczny pan z poznania
Regulamin forum
Luźne rozmowy są "bonusowym" działem przeznaczonym dla uzytkowników CorsaSport.pl do dyskusji na tematy nie związane bezpośrednio z Corsą. Jakkolwiek zachęcamy do rozmów na każdy temat to forum to nie służy do pisania "o wszystkim i o niczym".Reguły forum obowiązują.
Luźne rozmowy są "bonusowym" działem przeznaczonym dla uzytkowników CorsaSport.pl do dyskusji na tematy nie związane bezpośrednio z Corsą. Jakkolwiek zachęcamy do rozmów na każdy temat to forum to nie służy do pisania "o wszystkim i o niczym".Reguły forum obowiązują.
-
Thaurin
- Nowy
- Posty: 120
- Rejestracja: 10 gru 2002, o 15:57
- Lokalizacja: Mysłowice
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
Hmm... nie wiem, czy mozna tak uogolniac, ze poznanscy kierowcy to tacy, a np warszawscy sa inni.
To, ze ten 'sympatyczny pan' byl z poznania nie znaczy, ze gdyby mieszkal w jakimkolwiek innym miescie to bylby lepszym/gorszym kierowca.
Chociaz faktem jest, ze np o warszawskich kierowcach mowi sie w moich stronach raczej zle [wiem, ze tu moze podpadam wielu osobom na tym forum ale naprawde takie jest przekonanie
].
Tak wiec moze raczej patrzmy na umiejetnosci i kulture na drodze danego kierowcy zamiast na jego pochodzenie.
A 'sympatycznego' pana z poznania bardzo pozdrawiam
Swoja droga chcialbym uslyszec reakcje takiego pana na sytuacje jaka przydazyla sie Markosowi...
To, ze ten 'sympatyczny pan' byl z poznania nie znaczy, ze gdyby mieszkal w jakimkolwiek innym miescie to bylby lepszym/gorszym kierowca.
Chociaz faktem jest, ze np o warszawskich kierowcach mowi sie w moich stronach raczej zle [wiem, ze tu moze podpadam wielu osobom na tym forum ale naprawde takie jest przekonanie
Tak wiec moze raczej patrzmy na umiejetnosci i kulture na drodze danego kierowcy zamiast na jego pochodzenie.
A 'sympatycznego' pana z poznania bardzo pozdrawiam
Swoja droga chcialbym uslyszec reakcje takiego pana na sytuacje jaka przydazyla sie Markosowi...
--- CTM #185 ---
[ CORSA B x12sz ]
[ CORSA B x12sz ]
- pirat
- Forum Master
- Posty: 3105
- Rejestracja: 8 gru 2002, o 22:24
- Imię: Paweł
- Lokalizacja: Legionowo
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
Nawiązując do wypowiedzi Taurina o kulturze jazdy, uważam, że wszystko zaczyna się już na kursie. Gdyby w Polsce był inny cykl kształcenia kierowców na drogach byłoby dużo bezpieczniej. Co to jest 20 godzin, gdzie na wykładach można usnąć, nie kształcą kursantów, by później bez problemu jeździli w nocy, czy też odnajdywali się we wzmożonym ruchu miejskim.Na kursie nie uczą o martwych punktach i że lepiej obejrzeć się zmieniając pas itd. Najłatwiej powiedzieć, że ludzie są tempi, ale tak naprawdę nikt ich tego nie uczy. Większość z nas stara się udoskonalać technikę jazdy, jeździć bezpiecznie i nie stwarzać zagrożenia. Ale znakomita ilość ludzi ma to gdzieś czy komuś zajedzie, czy spowoduje niebezpieczeństwo zmieniając pas.
Wyżej kilka osób spotkało się z podobnym zdarzeniem jak Markos, jednak mieli więcej szczęścia. Co może być dowodem tego co napisałem.
Pozdrawiam
EDIT: Jedyne czego się nauczysz na kursie, to perfekcyjnie wjeżdżać na centymetry do garażu, w którym i tak byś nawet drzwi nie otworzył. Porąbany kraj
Wyżej kilka osób spotkało się z podobnym zdarzeniem jak Markos, jednak mieli więcej szczęścia. Co może być dowodem tego co napisałem.
Pozdrawiam
EDIT: Jedyne czego się nauczysz na kursie, to perfekcyjnie wjeżdżać na centymetry do garażu, w którym i tak byś nawet drzwi nie otworzył. Porąbany kraj
Ostatnio zmieniony 5 paź 2003, o 22:01 przez pirat, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Thaurin
- Nowy
- Posty: 120
- Rejestracja: 10 gru 2002, o 15:57
- Lokalizacja: Mysłowice
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
Masz absolutna racje... niestetypirat pisze:Nawiązując do wypowiedzi Taurina o kulturze jazdy, uważam, że wszystko zaczyna się już na kursie. Gdyby w Polsce był inny cykl kształcenia kierowców na drogach byłoby dużo bezpieczniej. Co to jest 20 godzin, gdzie na wykładach można usnąć, nie kształcą kursantów, by później bez problemu jeździli w nocy, czy też odnajdywali się we wzmożonym ruchu miejskim.Na kursie nie uczą o martwych punktach i że lepiej obejrzeć się zmieniając pas itd. Najłatwiej powiedzieć, że ludzie są tempi, ale tak naprawdę nikt ich tego nie uczy. Większość z nas stara się udoskonalać technikę jazdy, jeździć bezpiecznie i nie stwarzać zagrożenia. Ale znakomita ilość ludzi ma to gdzieś czy komuś zajedzie, czy spowoduje niebezpieczeństwo zmieniając pas.
Wyżej kilka osób spotkało się z podobnym zdarzeniem jak Markos, jednak mieli więcej szczęścia. Co może być dowodem tego co napisałem.
EDIT: Jedyne czego się nauczysz na kursie, to perfekcyjnie wjeżdżać na centymetry do garażu, w którym i tak byś nawet drzwi nie otworzył. Porąbany kraj
Akurat co do kursu teoretycznego, to ja narzekac nie moge bo trafilem na naprawde ciekawe wyklady, z czlowiekiem ktory mial pojecie o prowadzeniu samochodu na podstawie wieloletnich doswiadczen i do tego u mial to przekazac wiekszosci kursantow w sposob dosc przystepny i ciekawy [no moze pomijajac tych naprawde opornych na taka wiedze
Co do praktyki, to nie twierdze, ze moja technika jazdy jest chocby tak dobra jak wiekszosci z Was... Nie mam specjalnie duzo praktyki [prawko zaledwie od 1,5 roku czasu].
Natomiast gdy tak sobie przypomne z jakimi umiejetnosciami wyjechalem pierwszy raz na droge po otrzymaniu prawka, to czasem ogarnia mnie przerazenie do ilu niebezpiecznych sytuacji moglem doprowadzic nie tyle z brawury co po prostu z braku doswiadczenia i niewiedzy.
No a plac manewrowy? Chyba nigdy nie zrozumiem, dlaczego kogos w naszym kraju interesuje to, czy ja wjezdzajac w przyszlosci do garazu przytre sobie zderzak, czy nie??
Pozdro
--- CTM #185 ---
[ CORSA B x12sz ]
[ CORSA B x12sz ]