cos qrde wisi w powietrzu...

Tematy nie związane bezpośrednio z Corsa. Zastosuj się do regulaminu działu.
Regulamin forum
Luźne rozmowy są "bonusowym" działem przeznaczonym dla uzytkowników CorsaSport.pl do dyskusji na tematy nie związane bezpośrednio z Corsą. Jakkolwiek zachęcamy do rozmów na każdy temat to forum to nie służy do pisania "o wszystkim i o niczym".Reguły forum obowiązują.
ODPOWIEDZ
kubelt
Swój
Posty: 708
Rejestracja: 22 wrz 2003, o 13:28
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

cos qrde wisi w powietrzu...

Post autor: kubelt »

Cos ten sezon jest pechowy :( Niektorzy z was pisali o stluczkach, teraz i ja sie moge dolaczyc :( Jechalem (i to jest chyba najgorsze w tym wszystkim) peugeotem 406 ojca. Godzina 4 w nocy, -1 stopnia, na drodze totalna gololedz. Za mna sunie BMW 5xx, nasza predkosc to ok. 40-50 km/h. Pech zeslal mi koleine, ktora w pewnym miejscu odchodzila od linii prostej, zwykla deformacja asfaltu jakich wiele na naszych drogach. A zeby bylo fajniej, to bylo to na koncu luku. Na niej zeslizgnelo mi sie tylnie kolo pociagajac caly tylek, samochod zaczal stawac bokiem. Kontra, tylek przeciagnelo na druga strone i zaczalem sie obracac. Wiedzac, ze kontrowanie jest bezcelowe chcialem spowodowac obrot o 360 stopni i sprobowac wyprostowac wtedy tor jazdy. Bedac juz tylem do kierunku jazdy zobaczylem, ze BMW zaczyna te same tance - sytuacja o tyle kiepska, ze mial wieksza predkosc poczatkowa i zblizal sie do mnie. Moja 406 zrobila juz jeden obrot ale z powodu totalnego lodu nie reagowala na ruchy kierownica. Ktorys obrot z rzedu i poszedlem zwiedzac row, zabierajac po drodze drzewko. BMW polecialo na druga strone i fartownie wylecialo na podjazd do posesji, gdzie wyhamowalo na ziemi.
Moja rola w tym sie zakonczyla, ale sytuacja zaczela sie dopiero rozkrecac. Wlaczylem awaryjne, gdyz czesc samochodu od przedniej szyby do przodu wystawala ponad poziom drogi i byla jako taka widoczna. Oczywiscie, standard na polskich drogach, nikt sie nie zatrzymal - co za qrwa (sorry za zwrot ale tylko to mi przychodzi teraz do glowy) znieczulizna. Po jakims czasie zatrzymala sie cysterna, jechala z naprzeciwka i zjechala na pas po mojej stronie stajac na poboczu - kierowca zaproponowal mi pomoc, ktora chetnie przyjalem i w momencie, jak mocowalismy linke holownicza nastapilo wielkie bum - seat ibiza wbil sie w ciezarowke. Polecielismy zobaczyc co z kierowca ale trzeba bylo spieprzac do rowu, gdyz kolejne samochody widzac co sie dzieje zaczely hamowac - co bylo chyba najgorszym wyjsciem na takim lodzie - i sunely bokami w rozne strony. Szczesliwie tylko na tym sie skonczylo. Wezwana policja (czas oczekiwania jakies pol godziny) wlepila mi mandat za niedostosowanie predkosci do warunkow i uznala mnie sprawca calej kolizji. O samochodzie wole nie pisac, przysporzy mi to wiele problemow -- ale komu nie.
Tym cholernym akcentem otwieram sobie buteleczke millera by ukoic nerwy. Jezdzijcie ostroznie.
Awatar użytkownika
marog
Nowy
Posty: 349
Rejestracja: 28 lut 2001, o 00:00
Lokalizacja: Kraków/Jasło
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: marog »

wspolczucia - z tego co piszesz to i tak miales duz szczescia

Ja za to nie pisalem nic ale teraz juz mnie szlak trafia - w przeciagu ostatniego pol roku 6 stluczek - wszystkie nie z mojej winy i w 5 stalem w miejscu i pacjenci sie nawineli na mnie (1 to potracenie psa ktory wtargnal nagle pod auto - naszczescie nic mu sie nie stalo chyba przez moj zderzak - bo wpadl w kratki RS'a i go poprstu odbily amortyzujac uderzenie jeszcze dodatkowo halogenem ktory sie wygial. Ale to juz jest jakies fatum - 1 stluczka - stacja ORLEN stoje za facetem - wyjezdzamy ze stacji - nagle jemu sie cos odwiedzialo i cofa no to ja trabie i BUM - przedni zderzak, troche pozniej bylem w ASO tez stoje wyjezdzajac z prakingu facet przede mnie tez mu sie cos porypalo i cofa - taka sama sprawa przedni zderzak. Troche pozniej jestem w Zakopanem zaparkowalem pod MC' Donaldem i siedze kolo auta. Po zjedzeniu wyszlismy na chwile do WC- po powrocie podchodze do auta a tam bok caly wgiety i drzwi porysowane - sprawcy nie ma - ludzie mowia ze jakas baba cofala i przywalila ale ze nikogo nie widziala to pojechala. Pozniej bylo jeszcze na nowo zderzak tez na nartach babka przejechala mi po nim no i wczoraj znow na nartach cofajacy facet nie zauwazyl Ibizy i mam tyl wgnieciony i porysowany zderzak z tyl. Mam nadzieje ze to juz koniec tych historii
Obrazek
--------
Pozdrawiam
Marog
osman14
Swój
Posty: 873
Rejestracja: 19 sty 2003, o 18:11
Lokalizacja: Plock
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: osman14 »

ciag dziwnych zdazen i do tego wcale nie potrzebnych wspulczuje :-( :-( :-( :-(

na koniec dodam ze tez mialem spotkanie z psem ale na szczecie z malej predkosci bo z 30km/h i zostal lekko porysowany zderzak i psia slina na nim :oko:
X14XE MANTZEL its not enough

gift od schricka 264° Nockenwellen
Feliks
Nowy
Posty: 418
Rejestracja: 10 sie 2002, o 12:01
Lokalizacja: Knurów
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Feliks »

No to widze ze nie tylko ja mam ciekawie. Wczoraj moją corsiawką wpadlem w poslizg i zaliczylem drzewo :(
Retox
Nowy
Posty: 188
Rejestracja: 5 lut 2002, o 00:00
Lokalizacja: warszafka
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Retox »

A najgorszym w tym co opisał kubelt jest mandat, który dostał. Zamiast łatać drogi to oczywiście lepiej kierowcę ukarać. Trzeba było odmówić przyjęcia mandatu.
Ja bym tej sprawy tak nie zostawił i skierowałbym ją do sądu o odszkodowanie od tego kto jest odpowiedzialny za drogę na tym odcinku. Przecież następni też mogą skończyć w rowie.
"...Wenn wir durch die City düsen,
süßen Ladies uns mit Küsschen grüßen..."
arts
Forum Master
Posty: 4329
Rejestracja: 9 cze 2001, o 02:00
Lokalizacja: WPR ............
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: arts »

jakies fatum wisi nad forumowiczami :-( wspolczucie kubelt :-(
kubelt
Swój
Posty: 708
Rejestracja: 22 wrz 2003, o 13:28
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: kubelt »

Nie przyjalem mandatu za "spowodowanie kolizji", przyjalem wylacznie za klasyczne "niedostosowanie predkosci do warunkow". W sumie moglem i tego nie przyjmowac, ale majac w pamieci moja sprawe z grudnia 2002r, w sadzie grodzkim, ktora wciaz trwa to dla swietego spokoju przyjalem mandat.
W sumie mialem szczescie, moglem zaliczyc drzewo i to bokiem, moglem sie polozyc na dach bo row byl na tyle gleboki. Nie ogladalem jeszcze samochodu za dnia i chyba nie chce :D
Mam wrazenie, ze policjant mial jakies ale do mnie. Przeszedl na Ty, czego absolutnie nie toleruje, byl nieprzejmy, spiewke zaczal od 500 zl. Jakies leczenie kompleksow, proba pokazania wyzszosci, nie wiem...
Retox: nie ma szans na powodzenie takiej sprawy - klasyczny zwrot "niedostosowanie predkosci do warunkow" i juz kazdy umywa rece.
Feliks: mocno?
tim
Świeżak
Posty: 76
Rejestracja: 8 paź 2003, o 20:13
Lokalizacja: farszafka
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: tim »

ehhh, za dużo rośnie tych drzew przy drogach - ja w październiku też jedno zebrałem, na szczęście to było młode drzewko a nie coś w stylu "Dąb Bartek" :-D
cooooooooorsaaaaaaaaaaaaaaaaa...A 1.2
Retox
Nowy
Posty: 188
Rejestracja: 5 lut 2002, o 00:00
Lokalizacja: warszafka
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Post autor: Retox »

kubelt pisze:klasyczny zwrot "niedostosowanie predkosci do warunkow" i juz kazdy umywa rece.
No to właśnie dlatego nie trzeba było przyjmować mandatu, żeby mieć szansę ubiegania się o odszkodowanie. Tym bardziej, że debil z policji był niemiły. Między koleiną a dziurą nie ma żadnej różnicy - jedna i druga może prowadzić do wypadku. Niech się szmatławce wreszcie nauczą, że jazda takimi drogami już się polskim kierowcom znudziła. Jak każdy będzie tak olewał sprawę i potulnie przyjmował na siebie winę to drogowcom nie będzie zależało na kontroli i poprawie stanu polskich dróg.
Wszystko też zależy od tego czy w tamtym miejscu był postawiony znak `nierówności jezdni` - jeżeli go nie było to miałbyś szansę na odszkodowanie.
"...Wenn wir durch die City düsen,
süßen Ladies uns mit Küsschen grüßen..."
Awatar użytkownika
pirat
Forum Master
Posty: 3105
Rejestracja: 8 gru 2002, o 22:24
Imię: Paweł
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: pirat »

Przykro mi chlopaki :-( Kubelt, spokojny czlowiek jestes, ja tez bym chyba nie wytrzymal.
Nie rozumie, jak predkosc byla niedostosowana do warunkow jazdy? Niech Ci udowodnia, ze to jechales za szybko, a nie byla to wina oblodzonej koleiny? Pojebane to polskie prawo. Ile dostales za niedostosowanie predkosci do warunkow jazdy? Bo za predkosc z taryfikatora nie moga Cie ukarac, bo nie wylicza ile jechales - no chyba, ze zrobia szczegolowa ekspertyze. Strasznie glupia sprawa. Czemu w takich sprawach ludzie odpowiedzialni za utrzymanie drogi w dobrym stanie i bioracy za to kase z panstwa sa nietykalni? Na szczescie, Ty wyszedles bez szwanku, a auto da sie przeciez naprawic. Najwazniejsze zdrowie.

A ja w srode rano przekonalem sie, jak to jest nie miec zadnej kontroli na lodzie. Jechalem na wyklady i na Legionowie (Qomo, Retox-Piaskowa za nowym przejazdem jadac od cmentarza) jechalem po sniegu, widzac luk za 50 m chcialem zwolni, redukcja na 2 i predkosc 30 km/h, lekko dotknalem hamulca a tu zero reakcji, auto idzie prosto. Zobaczylem ze zza luku w prawo nie wyjezdza nic i tak sune. Nic nie pomagalo, lacznie z hamowaniem pulsacyjnym. Zjechalem z dorgi na wprost na metr i tam sie dopiero zatrzymalem. Glupie uczucie.

pozdrawiam
Awatar użytkownika
endo
Post Mistrz
Posty: 2343
Rejestracja: 25 sie 2003, o 21:34
Lokalizacja: warszawa
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: endo »

Wspolczucie dla Was wszystkich, to faktycznie jakis pieprzony niefart, co chwila ktos pisze o swoim nieszczesciu.. :-( Co sie dzieje??
Kubelt: widze, ze sytuacja jak z reality tv.. dobrze, ze skonczylo sie bez szkody dla zdrowia..
:)12 Blue Corsa :)12
:)7 koni kit on board
Obrazek
qomo
Post Mistrz
Posty: 2523
Rejestracja: 23 cze 2002, o 12:56
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: qomo »

pirat pisze: A ja w srode rano przekonalem sie, jak to jest nie miec zadnej kontroli na lodzie. Jechalem na wyklady i na Legionowie (Qomo, Retox-Piaskowa za nowym przejazdem jadac od cmentarza) jechalem po sniegu, widzac luk za 50 m chcialem zwolni, redukcja na 2 i predkosc 30 km/h, lekko dotknalem hamulca a tu zero reakcji, auto idzie prosto. Zobaczylem ze zza luku w prawo nie wyjezdza nic i tak sune. Nic nie pomagalo, lacznie z hamowaniem pulsacyjnym. Zjechalem z dorgi na wprost na metr i tam sie dopiero zatrzymalem. Glupie uczucie.

pozdrawiam
wczoraj w tym miejscu obrocilem sie o 360 stopni ale nic sie nie stalo na szczescie...

oraz kubelt: wspolczucia...
corsa A & Audi S3
Obrazek
kubelt
Swój
Posty: 708
Rejestracja: 22 wrz 2003, o 13:28
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: kubelt »

pirat pisze:Nie rozumie, jak predkosc byla niedostosowana do warunkow jazdy? Niech Ci udowodnia, ze to jechales za szybko, a nie byla to wina oblodzonej koleiny? Pojebane to polskie prawo. Ile dostales za niedostosowanie predkosci do warunkow jazdy?
Ekspertyzy by nie zrobili, bo nie ma sladow hamowania/poslizgu na lodzie :D I tak jechalem wolniej, niz przepisowe 60 km/h, a kodeks drogowy nie przewiduje ograniczenia predkosci do jakiejs liczby podczas "trudnych warunkow" - wtedy obowiazuje "dostosowanie predkosci do warunkow". I pod to mozna podciagnac wszystko. Chcieli mi wlepic 500 zl, udalo mi sie zejsc do 200 zl. To bylo ewientna proba przyczepienia sie do czegokolwiek, normalnie to nie powinienem nic dostac w sumie - nie zniszczylem niczego panstwowego tylko swoja wlasnosc i nie zagrozilem nikomu. Chlopcy przez ponad godzine spisywali protokol i opis zniszczen siedzac w ogrzewanym polonezie. Zmarzlem jak cholera.
pirat pisze:Na szczescie, Ty wyszedles bez szwanku, a auto da sie przeciez naprawic. Najwazniejsze zdrowie.
Tez mi sie tak wydawalo, ale jutro chyba jade do lekarza. Kark mi zesztywnial, glowa boli i swiat mi wiruje. Musialem w cos walnac, ale szyby nie zbilem. Mialem zle ustawiony zaglowek, nie pomyslalem o nim a to nie byl moj samochod. I tak gdyby nie pasy to by sie pewnie gorzej skonczylo.
pirat pisze: A ja w srode rano przekonalem sie, jak to jest nie miec zadnej kontroli na lodzie.
No, glupie uczucie. Mozna sobie deptac, machac kierownica a i tak to nic nie da. Pod koniec to juz tylko sie rozgladalem w co zaraz przywale.
Awatar użytkownika
AdamXXL
Post Mistrz
Posty: 2554
Rejestracja: 24 kwie 2001, o 02:00
Lokalizacja: Bolesławiec
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: AdamXXL »

NIE dla fatum! Jak w środe po pracy zobaczyłem jaka jest ślizgawica to, zrezygnowałem z powrotu do domu i tyle :zakrecony: po drodze mam 3 spore górki i nie trzeba lodu by utknąć na 1-3 godziny gdy tir stanie w poprzek.

nie pchać się na drogę za wszelką cene. rozwaga to nie tylko ostrożnie jechać ale i zrezygnować wogule z jazdy. tak przynajmniej do tego podchodzę :grin: i odpukać..
Ostatnio zmieniony 16 lut 2004, o 11:51 przez AdamXXL, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek.. Wybierz sobie cel, a potem idź... idź pod prąd
Awatar użytkownika
cyberpooh
Weteran
Posty: 1186
Rejestracja: 15 lut 2002, o 00:00
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: cyberpooh »

niezle, dobrze ze sie nic kublet nie stalo.
marog: jeszcze cie ubezpieczalnia nie uwaza za naciagacza ? :) na twoim miejscu bylbym baaardzo wkurwiony...ale w trakcie zakldania orurowania ;) ;) ;)
Post powered by E46 150KM 330Nm :D Before:CB 1.4 16V 90KM
Bazy danych ... Ekstranet, Intranet, Aplikacje bazodanowe

STOP Ciotom Drogowym
GUMIS2000
Weteran
Posty: 1557
Rejestracja: 1 mar 2003, o 14:45
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: GUMIS2000 »

Serdeczne współczucie chłopaki
Awatar użytkownika
Szwagier
Weteran
Posty: 1053
Rejestracja: 15 lis 2002, o 09:13
Lokalizacja: Białystok
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: Szwagier »

Mi rowniez jest przykro.
Uwazajcie jak jezdzicie. :x ,teraz wszystkiego mozna sie spodziewac,zima jest zdradliwa
Obrazek
Corsa odeszla...jak ja mowie zmienila miejsce zamieszkania
kubelt
Swój
Posty: 708
Rejestracja: 22 wrz 2003, o 13:28
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: kubelt »

cyberpooh pisze:niezle, dobrze ze sie nic kublet nie stalo.
Heh, o wilku mowa :D Wlasnie wychodze do szpitala na przeswietlenie, cos sobie jednak zrobilem z glowa i z szyja.
kubelt
Swój
Posty: 708
Rejestracja: 22 wrz 2003, o 13:28
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: kubelt »

Ehh, lipa :( Mam skrecenie kregu szyjnego, na 21 dni wsadzili mnie w kolnierz gipsowy. Nie minelo pol dnia, a juz mam dosyc. Powinienem jeszcze odwiedzic neurologie, ale na dzis mam dosyc.
Zwolnienie z pracy mam na miesiac :D ale co z tego, znajac mnie to po tygodniu zaczne po scianach chodzic. No i automatycznie mam szlaban na samochod :( bo nie moge ruszyc glowa. Ale popatrzmy na to z dobrej strony, na benzynie zaoszczedze :D
Moj pasek stoi w VTG i nawet nie mam go jak odebrac :(
Awatar użytkownika
pirat
Forum Master
Posty: 3105
Rejestracja: 8 gru 2002, o 22:24
Imię: Paweł
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: pirat »

Oj przykro mi bardzo. Dobrze Kubelt, ze zachowales sie odpowiedzialnie i zglosiles sie do lekarza, bo wielu ludzi by to zbagatelizowalo.
Zycze szybkiego powrotu do zdrowia i mam nadzieje, ze juz sie wiecej to nie powtorzy

pozdrawiam serdecznie
Awatar użytkownika
wow
Post Mistrz
Posty: 2636
Rejestracja: 22 sty 2002, o 00:00
Lokalizacja: Skądinąd
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 0
Kontakt:

Post autor: wow »

strasznie przykre historie opowiadacie chlopaki... az strach... wspolczuje naprawde...
c20rsa, czlowieku meeen!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Luźne rozmowy”