Jak zajeździć silnik?
: 8 sty 2012, o 21:45
np tak....
[album]4123[/album]
kupilem corse z zajechanym motorem, zeby wlożyc w nia moj dobry. po rozbiorce tego zajechanego oczom mym ukazaly sie takie kwiatki. benzyna tego nie rozpuszcza, tylko skrobanie. palcem wciskalo sie jak dobrze wygnieciona wczesniej plastelina. auto trochę juz stalo wiec pewnie zdążył ten slam zaschnac.
co ciekawe silnikiem nie dlao sie obrocic nawet kluczem na wale. srube kola pasowego odkreciłem bez blokowania silnika. po zdjeciu glowicy wal obraca sie bez problemu, na tlokach nie widac sladu kontaktu z zaworami, kij wie o co chodzi. za to z otworow olejowych ww bloku wyplywa sobie jeszcze nie zaschniety szlamik...
ktos wozil tym psa(y), w dowodzie facet, ale czy moglby zapomniec zmienic olej?
jak dobiore sie do walu i bedzie cos ciekawego, wrzuce fotki.
[album]4123[/album]
kupilem corse z zajechanym motorem, zeby wlożyc w nia moj dobry. po rozbiorce tego zajechanego oczom mym ukazaly sie takie kwiatki. benzyna tego nie rozpuszcza, tylko skrobanie. palcem wciskalo sie jak dobrze wygnieciona wczesniej plastelina. auto trochę juz stalo wiec pewnie zdążył ten slam zaschnac.
co ciekawe silnikiem nie dlao sie obrocic nawet kluczem na wale. srube kola pasowego odkreciłem bez blokowania silnika. po zdjeciu glowicy wal obraca sie bez problemu, na tlokach nie widac sladu kontaktu z zaworami, kij wie o co chodzi. za to z otworow olejowych ww bloku wyplywa sobie jeszcze nie zaschniety szlamik...
ktos wozil tym psa(y), w dowodzie facet, ale czy moglby zapomniec zmienic olej?
jak dobiore sie do walu i bedzie cos ciekawego, wrzuce fotki.