no więc wszystko zaczęło sie w 2004 roku -to była koncówka sierpnia-szukalem sobie autka -jechalem akurat na wakacje i przejeżdzając przez pewną wioskę zobaczyłem przy drodze kilka aut-mówie zatrzymam sie moze coś będzie -były to głownie golfy 2,3 ale ostania z szeregu 11 aut byla własnie ona-od razu przykułem do niej wzrok-wygladała uroczo ale byla zabiedzona -mysle sobie hmmm moze to jest własnie to -przejechalem sie hmmm =mysle ale postanowilem-kupuje
W ten oto sposob stalem sie szczesliwym posiadaczem opla corsy B.
Jak juz mowilem wygladala na zabiedzoną więc pierwsze rzeczy jakie musiałem zrobic to wymiana rozrządu,oleju itp , wymiana dwoch zezartych przez rdze tłumików-kupilem seryjny tłumik środkowy i był pierwszy mod -koncówy tłumik ultera.

ROwnoczesnie potrzeba bylo zrobic przednie kolo --gdyz poprzedni wlasciciel ktorym byl jakis Niemiec wjechal bokiem w kraweznik i felga byla do wyrzucenia ,kupilem rowniez nowy przegub,nowa gume przegubu,sworzen i piaste.Musialem również pozbyc sie starych -bo z 94 roku opon letnich marki continental ktore byly lysiutkie i az krzyczały zeby je zmienic-gdyz zblizala sie zima kupilem 4 opony debica frigo o klasycznym rozmiarze 145/80 r13 -to bylo wszystko co zrobilem w 2004 roku
to fotki auta z listopda 2004 roku-
zaznaczam ze autko zakupilem juz na felgach z corsy A -jedynie felerna felga do wyrzucenia byla oryginalem
rok 2005
początek roku -pomyslalem sobie o ciemnych szybkach-lubie prywatnosc wiec mowie a co tam -i wzorem poprzednij bryczki pojechalem i sciemnilem tyl
fotka przedstawia autko po polerce u lakiernika -odswierzylem lakier gdyz wygladal po prostu biednie
nic nie zmieniajac jezdzilem tak do marca -wtedy przyszly następne zmiany postanowilem sciemnic przednie szyby a poniewaz nadeszla pora zmiany opon na letnie zakupilem 4 felgi 14 calowe na ktore zakupilem nowe opony o rozmiarze (185/60 r14)-->sa moze baloniaste ale za profil 55 chcieli juz dosyc duzo-wolalem kupic baloniaste a nowe gdyz stawiam na bezpieczenstwo
oto fotki:

Nigdzie wczesniej nie wspomnialme o silniku -wiec czas i na to -moja cors wyposazona jest w magiczne c12nz i skrzynke f10-4 biegowa (nie posiada rowniez tida i tylnej wycieraczki---> takie byly piersze corsy wypuszczane z tasmy)
mamy maj 2005 roku -i pierwsze problemy z silnikiem -majac na zbyciu nexie 1,5 16v gleboko zastanawialme sie czy nie robic swapa ale doszedlem do wniosku ze nie stac mnie wiec wymienilem uszczelke pod glowica ,2 popychacze i tak jezdze do dzis -fotka przedstawia silnik z maly wyciekiem-dzis go juz dawno nie ma

czerwiec -okazalo sie ze mam zwrotnice do wyrzucenia wiec musialem zakupic nowa --->nie moglem wtedy dostac i naprawa przyszla mnie 500 zl ;/ sama zwrotnica 350 ( w aso uwaga 1000zl)
autko smigalo dalej a ja bylem zadowolony ze zaczelo wygladac, i jezdzic-nie mam tu na mysli niewiadomo czego-pierwszym etapem ktory w tym momencie zostal zakonczony bylo doprawodzenie auta do stanu w jakim opuscil fabryke -udalo sie -zajelo to caly rok i pochlonelo ciut kaski-no alez coz -czego sie nie robi dla COrsy
jezdzac coraz wiecej i patrzac na drozejące ceny paliwa z koncem pazdziernika zabudowalem autka instalacje gazowa 2 generacji -wiecej nic nie zrobilem w 2005 roku
oto fotki z obecnego stanu auta -czytaj tak wyglada do dzis aczkolwiek foty to jesien 2005
[img]]rok 2006
poki co nie ma nic nowego ,autko jezdzi -ja jestem zadowolony na maxa
teraz planuje jak tylko beda fundusze zakupic jakis sprzet audio bo poki co mam tylko tube jbl`s lezaca w piwnicy
dalsze losy bede przedstawial w tym temacie
co do autka serio mi sie podoba serio mi sie tym dobrze jezdzi i jest wdzieczne
poprawilem Geo










