Strona 1 z 1

felerny lewarek

: 29 cze 2004, o 13:20
autor: czester 1
więc tak : wczoraj zabrałem się za wymianę klocków (przed miedzianą oczywiście :grin: )wkładam lewarek pod auto , kręce go do góry i nagle trzask auto na glebe. Puścilł plastikowy gwint i został na śrubie. Byłem w szoku - już nie myśle co by było jak bym miał koło ściągnięte lub był pod autem w tym czasie.Nie wiem jakie w starszych modelach dawali lewarki ale te co w C to tragedia .

: 29 cze 2004, o 14:07
autor: -=m&m=-
fakt, opel daje do autek narzędzia jednorazowe :( mnie ten klucz do felg zjechał się momentalnie a co do podnośnika to i tak zawsze jeśli wchodzę pod autko to staram się je dodatkowo zabezpieczyć jakims balem drenianym albo czyms innym

: 29 cze 2004, o 14:10
autor: kyniek
ja musze przyznac ze moj jest chyba dobry bo jesli chodzi o corse to luz nie wytrzymal dopiero podnoszenia LTeca tego najwiekszego :grin:

: 29 cze 2004, o 14:23
autor: Aro
hmmm, dziwne :-? mój wytrzymał już całkiem sporo, no ale się troszkę przekosił ;)

ale wchodzenie pod auto gdy samochód stoi na lewarku to jak dla mnie troche głupawy pomysł :0

: 29 cze 2004, o 14:25
autor: qomo
hymm moj tz calkiem git....moze zle ustawiles...??

: 29 cze 2004, o 19:58
autor: kubelt
Ja w swojej corsie wykonczylem zarowno lewarek, jak i klucz. Z tym lewarkiem to moze i moja wina po czesci bo nie wymierzalem co do pojedynczego stopnia, czy lewarek po rozkreceniu sie bedzie w pionie, ale co do klucza to sie nie przyznaje - za kazdym razem uwazalem, by klucz byl nasadzony na srubie do konca.

Re: felerny lewarek

: 29 cze 2004, o 21:19
autor: Corstek
czester 1 pisze:więc tak : wczoraj zabrałem się za wymianę klocków (przed miedzianą oczywiście :grin: )wkładam lewarek pod auto , kręce go do góry i nagle trzask auto na glebe. Puścilł plastikowy gwint i został na śrubie. Byłem w szoku - już nie myśle co by było jak bym miał koło ściągnięte lub był pod autem w tym czasie.Nie wiem jakie w starszych modelach dawali lewarki ale te co w C to tragedia .
Nigdy sie nie wchodzi pod samochod, jak jest na lewarku podniesiony, poza tym na kazdym lewarku sa obrazki pokazujace, zeby nie wchodzic pod auto. I nie to pekniecie jest powodem, a raczej czeste wyslizgiwanie sie lewarka spod auta.

Hmm. zawsze sie zastanawialem czy ten plastikowy gwint nie peknie i no prosze...

: 29 cze 2004, o 22:47
autor: Bronek_84
Kiedyś był u mnie kumpel swoją starą audicą i chciał koło odkręcić ale nie miał klucza :-D , więc postanowiłem zapożyczyć klucz od corsiawki. Mimo że śruby były takie same jak w corsie klucz się zjechał. To chyba przez to, że w serwisach opon tak dopier... koła że często nie da się ich odkręcić zwykłym kluczem :x

: 30 cze 2004, o 13:07
autor: czester 1
Aro83 pisze:hmmm, dziwne :-? mój wytrzymał już całkiem sporo, no ale się troszkę przekosił ;)
ja bym z nim już nie ryzykował

ale wchodzenie pod auto gdy samochód stoi na lewarku to jak dla mnie troche głupawy pomysł :0
chodzi mi o to że musisz lekko wcisnąć głowe w nadkole przy wymianie klocków