Strona 1 z 2
Kto z Was....
: 29 gru 2003, o 02:13
autor: satan
Siemka. (po dłuższej nieaktywnści)
Mam pytanie.... hehe.... Kto z was..... hehe..... jechał z prędkością bliską
200 km/h hehe....
Mi się to nie udało ale jechałem z prędkością
190 km/h i powiem szczerze że zaczołem się bać..... 
: 29 gru 2003, o 08:50
autor: Jedrus
hmhm - osobiście - W124 260E - zamknieta szafa (240 km/h i wskazówka opadła do ogranicznika).
Oczywiście aut którymi pojechałem 200 km/h już nie wymieniam
Jako pasażer - Opel Omega B - 3,0 MV6 - szafa pokazała 250 km/h.
Prędkość jest jak narkotyk. Trzeba się do niej przyzwyczaić

: 29 gru 2003, o 09:10
autor: scotty
Tak, prędkość to fajna sprawa dla tych, którzy jadą z pracy lub do pracy ewentualnie okolicznościowo. Ja jako kierowca, który robi miesięcznie około 10 tys. km mam inny stosunek do prędkości.
Jeżdżę i widzę co się dzieje na drodze jak amator dorwie się do konkretnej maszyny. Wyprzedzanie na ciągłej pod górę, osiąganie wysokich prędkości na prostych itd. A w momentach gdzie nie zna drogi to hamuje i zwalnia do 60 km/h. Takie sytuacje strasznie mnie irytują, bo nie posiadam stada kucy pod maską aby szybko nadrabiać wytraconą prędkość. Jeżeli chodzi o jazdę to nie jeżdżę 90 km/h tylko tyle na ile pozwalają warunki i moje zdolności (naoglądałem się trochę wypadków i już mam respekt do aut co mogą zrobić z człowiekiem).
A patrząc na prędkości jakie osiągane są w miastach to włosy stają czasmi dęba, myślę że ludziom brak wyobraźni, a jak dojdzie do tragedii to słusznie powinni iść do więzienia za spowodowanie wypadku, kalectwa lub śmierci.
A jeżeli ktoś nie może wytrzymać bez szybkiej jazdy to niech wyżyje się na torze, a nie na ulicy.
scotty
PS.
Gdzieś w tv mówili (chyba TVN Turbo), że statystycznie najwięcej kolizji drogowych mają kierowcy rajdowi itd. Czyli nie ma się to nijak do ich umiejętności.
Re: Kto z Was....
: 29 gru 2003, o 09:34
autor: REN
satan pisze:Mam pytanie.... hehe.... Kto z was..... hehe..... jechał z prędkością bliską
200 km/h hehe....
tia, bez problemu moim combo zamykam szafe (200km/h) ale nigdy nie bylo miejsca zeby rozpedzic go dalej
Re: Kto z Was....
: 29 gru 2003, o 09:37
autor: Hayabusa
REN pisze:satan pisze:Mam pytanie.... hehe.... Kto z was..... hehe..... jechał z prędkością bliską
200 km/h hehe....
tia, bez problemu moim combo zamykam szafe (200km/h) ale nigdy nie bylo miejsca zeby rozpedzic go dalej
ale Ty to robisz bez problemu a my musimy sie wysilać

(oprocz mojej osoby)
: 29 gru 2003, o 09:45
autor: kristo
scotty pisze:
Gdzieś w tv mówili (chyba TVN Turbo), że statystycznie najwięcej kolizji drogowych mają kierowcy rajdowi itd. Czyli nie ma się to nijak do ich umiejętności.
Też to widziałem, a im większy samochód tym większa pewność że w razie czego wyjdzie się cało...
Zresztą nie ma co wierzyć licznikowi w samochodzie, bo potrafią przekłamywać +/- 20km na każde 100.

: 29 gru 2003, o 09:46
autor: Lukiso
Ja jako pasazer jechalem najwiecej 180km\h
A jak ja prowadzilem (na wsi) 100km\h

: 29 gru 2003, o 10:25
autor: qomo
opel vectra 2.5 V6 - 230 Citroen Xm 3.0 V6 220(automat) Mercedes A 190(tiptronic czy jak to tam sie nazywa m mercedesie) - 200...
: 29 gru 2003, o 10:35
autor: kubelt
Na autostradzie licznikowo 230 km/h ale dalem sobie spokoj jak tylko wskazowka dopelzla do tej liczby - brak zaufania do aktualnych opon i wspoluzytkownikow drogi.
: 29 gru 2003, o 11:49
autor: d0_cycu
Ja jechałem VW Golf III 2.0 GTI 195km/h na naszej A4, ale tym wyremontowanym odcinku od strony Opola. Pozdrawiam
: 29 gru 2003, o 12:04
autor: satan
Mam nie miłe doświadczenia jeżeli chodzi o chore prędkości z innymi uczestnikami drogi. Jak wracałem z kumplami z Miedzianej. Jade sobie gdzieś 130km/h i patrze a przedemną dosyć spore wzniesienie ciągła oczywiście i nie wiem dlaczego pomyślałem sobie że jednak zwolnie i zjade po maksie do prawej bo jeszcze jakiś debil będzie wyprzedzał pod górkę i kurwa jak bym zgadł. BABA pasatem kombi wyprzedzała na trzeciego i ledwo sie zmieściła kiedy ja już mało nie wjechałem w słupki przy drodze.
Powiem szczeże że jak bym z nimi nie jechał i nie miał całego tego bagażu to bym zawrucił, zajechał jej droge i normalnie skopał do nieprzytomności a samochód jej spalił.
Takich ludzi nie można z klatek wypuszczać
Scotty, ja tu nie mówie o jeździe po ruchliwych uliczkach czy jak jest duże natęrzenie ruchu bo nie jest normalne albo po drodze kturej nie nam (ale nie muwie że mi sie to nie zdaża

), jestem zdania że zawsze trzeba mieć oczy do okoła głowy, a na skrzyżowaniach zwłaszcza.
Ostatnio jechałem z Mrongowa do Rynu i powiem szczeże że max prędkość to była 50 km/h bo ojciec sie bał szybciej jechać. Taka suka była kręta że wychodziłem z jednego zakrętu i już byłem w następnym.

Ja bym sprubował moją Corsiawką szybciej hehe.....
Jeżeli nie znasz drogi to nie bądź samobujcą bo nie wiesz co będzie za zakrętem

: 29 gru 2003, o 12:15
autor: pirat
scotty pisze:Tak, prędkość to fajna sprawa dla tych, którzy jadą z pracy lub do pracy ewentualnie okolicznościowo. Ja jako kierowca, który robi miesięcznie około 10 tys. km mam inny stosunek do prędkości.
Jeżdżę i widzę co się dzieje na drodze jak amator dorwie się do konkretnej maszyny. Wyprzedzanie na ciągłej pod górę, osiąganie wysokich prędkości na prostych itd. A w momentach gdzie nie zna drogi to hamuje i zwalnia do 60 km/h. Takie sytuacje strasznie mnie irytują, bo nie posiadam stada kucy pod maską aby szybko nadrabiać wytraconą prędkość. Jeżeli chodzi o jazdę to nie jeżdżę 90 km/h tylko tyle na ile pozwalają warunki i moje zdolności (naoglądałem się trochę wypadków i już mam respekt do aut co mogą zrobić z człowiekiem).
A patrząc na prędkości jakie osiągane są w miastach to włosy stają czasmi dęba, myślę że ludziom brak wyobraźni, a jak dojdzie do tragedii to słusznie powinni iść do więzienia za spowodowanie wypadku, kalectwa lub śmierci.
A jeżeli ktoś nie może wytrzymać bez szybkiej jazdy to niech wyżyje się na torze, a nie na ulicy.
scotty
PS.
Gdzieś w tv mówili (chyba TVN Turbo), że statystycznie najwięcej kolizji drogowych mają kierowcy rajdowi itd. Czyli nie ma się to nijak do ich umiejętności.
dobrze prawi ! Dać mu wódki !!!
Ja powiem szczerze, że bardziej mnie pociąga przyspieszenie niż dua prędkość, bo przy dużej prędkości wystarczy chwila nieuwagi i dziękuję.
Też już widziałem sporo wypadków, a co wakacje jeżdżąc z tatą ciężarówką, widziałem mnóstwo przypadków ludzkiej głupoty, choćby jak jakić debil na A2 musiał spieprzać na pobocze po przeciwnej stronie, bo wyprzedzał na 3-go i myślał, że TIRy mu zjadą na wąskiej drodze do rowów, bo on ma mesia. Niestaty w Polsce jest taka głupia zasada, że im bogatsze auto, tym niebezpieczniejsza jazda. I najgorsze jest to, że koleś w bogatej i dużej furze, często wychodzi bez szwanku lub odnosi mniejsze obrażenia, niż ludzie niewinnie wracający np. od rodziny małym sejem
pozdrawiam
: 29 gru 2003, o 12:34
autor: Poli
powiem tak niewazne ile sie jedzie,trzeba poprostu wszystko robic z glowa
: 29 gru 2003, o 13:06
autor: qomo
ale macie dziwne podejcie...nalewacie sobie wudki, bijecie sobie brawo...Satan nie mial na mysli tego czy bezpiecznie jezdzice: on zadal proste nieskomplikowane pytanie...czy jechaliscie z predokscia okolo 200 nie pytal sie o warunki i rozsadek...poprostu i rzeczowo a Wy tu zaraz wyklady bedziecie robic a i tak kazdy jezdzic bedzie po swojemu...
: 29 gru 2003, o 13:33
autor: Thaurin
qomo pisze:ale macie dziwne podejcie...nalewacie sobie wudki, bijecie sobie brawo...Satan nie mial na mysli tego czy bezpiecznie jezdzice: on zadal proste nieskomplikowane pytanie...czy jechaliscie z predokscia okolo 200 nie pytal sie o warunki i rozsadek...poprostu i rzeczowo a Wy tu zaraz wyklady bedziecie robic a i tak kazdy jezdzic bedzie po swojemu...
to nie jest podejscie dziwne tylko zdrowe
i kazda okazja zeby wspomniec o odrobinie rozsadku za kolkiem jest dobra...
: 29 gru 2003, o 13:45
autor: kubelt
Thaurin pisze:to nie jest podejscie dziwne tylko zdrowe
i kazda okazja zeby wspomniec o odrobinie rozsadku za kolkiem jest dobra...
A ja wespre kolege qomo - pytanie dotyczylo V max a nie dywagacji na ten temat. Wychodze z zalozenia, ze mam do czynienia z ludzmi rozumnymi i potrafiacymi odpowiadac za swoje czyny. Czesto spotykam sie z opinia ze jezdzenie z wysokimi predkosciami to idiotyzm - pozwole sie z tym nie zgodzic w pewnym zakresie. Jasne, ze jazda po miescie z wysokimi predkosciami jest nieodpowiedzialna i tak naprawde zachowanie sie samochodu podczas ostrego hamowania z wysokich predkosci czesto przekracza wyobrazenia kierowcow, ktorzy takiej sytuacji jeszcze nie doswiadczyli. Ale nie widze nic zlego w depnieciu na autostradzie - idac takim tokiem rozumowania to wielu naszych sasiadow zza Odry ma nierowno pod glowa poukladane. Ba, nawet ich wladza, skoro nie ustawia ograniczen predkosci.
: 29 gru 2003, o 13:57
autor: qomo
kubelt pisze:Thaurin pisze:to nie jest podejscie dziwne tylko zdrowe
i kazda okazja zeby wspomniec o odrobinie rozsadku za kolkiem jest dobra...
A ja wespre kolege qomo - pytanie dotyczylo V max a nie dywagacji na ten temat. Wychodze z zalozenia, ze mam do czynienia z ludzmi rozumnymi i potrafiacymi odpowiadac za swoje czyny. Czesto spotykam sie z opinia ze jezdzenie z wysokimi predkosciami to idiotyzm - pozwole sie z tym nie zgodzic w pewnym zakresie. Jasne, ze jazda po miescie z wysokimi predkosciami jest nieodpowiedzialna i tak naprawde zachowanie sie samochodu podczas ostrego hamowania z wysokich predkosci czesto przekracza wyobrazenia kierowcow, ktorzy takiej sytuacji jeszcze nie doswiadczyli. Ale nie widze nic zlego w depnieciu na autostradzie - idac takim tokiem rozumowania to wielu naszych sasiadow zza Odry ma nierowno pod glowa poukladane. Ba, nawet ich wladza, skoro nie ustawia ograniczen predkosci.
pewnie od razu widac ze czesto bywasz za nasza zachodnia granica...tyle razy juz rozmawailismy na ten temat ze juz dawno nie powinismy siadac za kolkiem...wolna jazda tez bywa niebezpieczna zwlasza jak po miscie jedzei ktos lewym pasem z predkoscia 45 i wypzedza jadacego 43 wardburga...
: 29 gru 2003, o 14:28
autor: pirat
kubelt pisze: idac takim tokiem rozumowania to wielu naszych sasiadow zza Odry ma nierowno pod glowa poukladane.
ja uważam, że wielu z nich ma nierówno pod deklem, bo wielu z nich myśląć, że jak mają ABS i Air Bag'i, uważa, że prawa fizyki ich nie obowiązują.
Jeśli chodzi o temat Qomo i pytanie zadane w ankiecie, to odpowiedziałem, że wolę czuć przyspieszenie, a nie prędkość i napisałem dlaczego.
Inna odpowiedź, nie nie lubię, boję się, powyżej 160 km/h nie jechałem bo odezwał się zdrowy rozsądek, może kiedyś do tego dorosnę i nabiorę tyle doświadczenia.
pozdrawiam
: 29 gru 2003, o 14:39
autor: UcHO
ja raz jechałem 250 w niemczech z ojcem, nistety za dobrze tego nie wspominam, a na myśl o tym aż mnie ciarki przechodzą, dlatego teraz staram sie nie przekraczać 130

: 29 gru 2003, o 14:42
autor: kubelt
pirat pisze:pod deklem, bo wielu z nich myśląć, że jak mają ABS i Air Bag'i, uważa, że prawa fizyki ich nie obowiązują.
To akurat jest globalny problem, nie specjalnosc Niemcow. Ostatnio na p.m.s kolega pisal, jak to byl swiadkiem wypadku, w ktorym nowa accord poszla zwiedzac row do gory nogami. Zalamany wlasciciel tlumaczyl, ze to nowe auto i ze ma ABS i ESP i wszystkie budzace respekt trzyliterowe skroty... i co z tego. Ale jak mowilem, wychodze z zalozenia z mam do czynienia z inteligentnymi ludzmi ktorzy pomysla, zanim cos zrobia.
pirat pisze:Inna odpowiedź, nie nie lubię, boję się, powyżej 160 km/h nie jechałem bo odezwał się zdrowy rozsądek, może kiedyś do tego dorosnę i nabiorę tyle doświadczenia.
Ja sie nie uwazam za doswiadczonego kierowce, do tego mi z pewnoscia daleko. Ale nie uwazam sie rowniez za pozbawionego rozsadku i wyobrazni kierowce i jesli znowu nadazy sie sposobnosc a do tego bede mial ochote (spalanie 22,5 l/100 km studzi takie checi

) to powtorze takie tempo jazdy. To powiedzialem juz bardziej na wyrost bo od razu zwolnilem z wymienionych juz powodow: opony, spalanie, ogol nie wart zachowu i zazwyczaj nie jezdze z takimi predkosciami. Ale nie uwazam, by bylo jakies wielkie niebezpieczenstwo na pustej i prostej autostradzie z idealnymi warunkami.
: 29 gru 2003, o 15:20
autor: endo
A ja powiem cos posrodku - zawsze jest bezpieczniej jechac wolniej, co by sie nie wydarzylo ma sie zawsze wiecej czasu na jakas reakcje co oczywiscie nie gwarantuje wyjscia bez szwanku z kazdej sytuacji. Od czasu do czasu mozna tez sprobowac wycisnac cos wiecej ze swojego autka, zwlaszcza jesli warunki na to pozwalaja (niemcy), ale za glupote uwazam jesli ktos kazda trase pokonuje z predkosciami kolo 200. Sam wole, podobnie jak Pirat, czuc wciskanie w fotel przy przyspieszaniu niz duze predkosci, a swoja corsa jak narazie lecialem 160..

: 29 gru 2003, o 15:50
autor: pirat
kubelt pisze:Ja sie nie uwazam za doswiadczonego kierowce, do tego mi z pewnoscia daleko. Ale nie uwazam sie rowniez za pozbawionego rozsadku i wyobrazni kierowce i jesli znowu nadazy sie sposobnosc a do tego bede mial ochote (spalanie 22,5 l/100 km studzi takie checi

) to powtorze takie tempo jazdy. To powiedzialem juz bardziej na wyrost bo od razu zwolnilem z wymienionych juz powodow: opony, spalanie, ogol nie wart zachowu i zazwyczaj nie jezdze z takimi predkosciami. Ale nie uwazam, by bylo jakies wielkie niebezpieczenstwo na pustej i prostej autostradzie z idealnymi warunkami.
I to jest rozsądna odpowiedź. Pusta, równa autostrada itd. Rozumiem też sprawdzenie ile "pójdzie" auto na krótkich odcinkach, jeśli ktoś wierzy w seoje siły, zachowując przy tym zdrowy rozsądek. Pokonywanie trasy z takimi kosmicznymi prędkościami lub śmiganie między autami po autostradzie to bezsens.
Co innego jest jak testujesz auto i jesteś na maxa skoncentrowany przez powiedzmy 5 min, a co innego jak lecisz 2 paki przez godzine, wtedy koncentracja spada i nie trudno o błąd.
Pozdrowionka
: 29 gru 2003, o 15:54
autor: GUMIS2000
Ja w Combo tylko 160 max nie da sie wiecej
No jak jest spadek to z bulem pujdzie 180 ale odcina zapłon
to bardzo nie ciekawe jak ci silnik szarpie przy 180 km/h
raz w mogde jeza zgas !!!!!
Krecisz starterem a masz na szafie 170 - zimny pot
żeby sie kierowca nie zablokowała i pekał hamulca miał jeszcze wspomaganie
A audi A8 poszło 280 ale ja byłem tylko pasazerem
- kolezanka sie scigała ze swoim chopakiem który miał
jakąś szlifierke (chbyba legendarną nidże )
: 29 gru 2003, o 17:56
autor: endo
GUMIS2000 pisze:Ja w Combo tylko 160 max nie da sie wiecej
To zalezy jeszcze w ktorym combo

. Sa wersje specjalne..

: 29 gru 2003, o 19:01
autor: Felas
Na trójmiejskiej obwodnicy jest fajny do testowania kawałek bo spory spadek i dobre przyśpieszenie
Jako pasażer jechałem tam Fabią 200 km.
Co do mojego szerszenia to max 140, nie wiem czy pójdzie więcej bo ze względu na nie do końca znany stan techniczny nie miałem odwagi
A na codzień to spookojne. Żadko powyżej 80

Cisnąć to byle głupek potrafi, z myśleniem jest gorzej

: 29 gru 2003, o 19:07
autor: qomo
Felas pisze:Na trójmiejskiej obwodnicy jest fajny do testowania kawałek bo spory spadek i dobre przyśpieszenie
Jako pasażer jechałem tam Fabią 200 km.
Co do mojego szerszenia to max 140, nie wiem czy pójdzie więcej bo ze względu na nie do końca znany stan techniczny nie miałem odwagi
A na codzień to spookojne. Żadko powyżej 80

Cisnąć to byle głupek potrafi, z myśleniem jest gorzej

pojdzie na pewno wiecej moja 1.2 pod 170 podchodzi...
: 29 gru 2003, o 19:38
autor: UcHO
: 29 gru 2003, o 19:56
autor: Felas
pojdzie na pewno wiecej moja 1.2 pod 170 podchodzi...
Może i pójdzie ale jak przy 100 kierownica zamienia mi się w wibrator to ja dziękuję
Swoją drogą nie wiecie co to może być

: 29 gru 2003, o 20:51
autor: Hayabusa
heheh moja x10xe jak pójdzie 150 to jets święto

: 29 gru 2003, o 20:55
autor: !markos
zle wywazone, albo krzywe kolo, wadliwa opona. to jedyne rozwiazania.
jesli juz o predkosci: moja luzem leci 180, z wiekszymi problemami pojdzie 200 (195/50/15, czyli de facto troche wiecej).
ta wieksza predkosc TYLKO na pustawej a4, ta mniejsza w miare regularnie na najrowniejszym moscie w warszawie, ale tylko gdy jest pusty
ps. kierownica drzy pomiedzy 90-100, potem przestaje i zaczyna znowu przy podwojeniu tych predkosci, czyli ok 180-190.