Mam pytanie.... hehe.... Kto z was..... hehe..... jechał z prędkością bliską
Mi się to nie udało ale jechałem z prędkością 190 km/h i powiem szczerze że zaczołem się bać.....

tia, bez problemu moim combo zamykam szafe (200km/h) ale nigdy nie bylo miejsca zeby rozpedzic go dalejsatan pisze:Mam pytanie.... hehe.... Kto z was..... hehe..... jechał z prędkością bliską200 km/h hehe....
ale Ty to robisz bez problemu a my musimy sie wysilaćREN pisze:tia, bez problemu moim combo zamykam szafe (200km/h) ale nigdy nie bylo miejsca zeby rozpedzic go dalejsatan pisze:Mam pytanie.... hehe.... Kto z was..... hehe..... jechał z prędkością bliską200 km/h hehe....
Też to widziałem, a im większy samochód tym większa pewność że w razie czego wyjdzie się cało...scotty pisze: Gdzieś w tv mówili (chyba TVN Turbo), że statystycznie najwięcej kolizji drogowych mają kierowcy rajdowi itd. Czyli nie ma się to nijak do ich umiejętności.

scotty pisze:Tak, prędkość to fajna sprawa dla tych, którzy jadą z pracy lub do pracy ewentualnie okolicznościowo. Ja jako kierowca, który robi miesięcznie około 10 tys. km mam inny stosunek do prędkości.
Jeżdżę i widzę co się dzieje na drodze jak amator dorwie się do konkretnej maszyny. Wyprzedzanie na ciągłej pod górę, osiąganie wysokich prędkości na prostych itd. A w momentach gdzie nie zna drogi to hamuje i zwalnia do 60 km/h. Takie sytuacje strasznie mnie irytują, bo nie posiadam stada kucy pod maską aby szybko nadrabiać wytraconą prędkość. Jeżeli chodzi o jazdę to nie jeżdżę 90 km/h tylko tyle na ile pozwalają warunki i moje zdolności (naoglądałem się trochę wypadków i już mam respekt do aut co mogą zrobić z człowiekiem).
A patrząc na prędkości jakie osiągane są w miastach to włosy stają czasmi dęba, myślę że ludziom brak wyobraźni, a jak dojdzie do tragedii to słusznie powinni iść do więzienia za spowodowanie wypadku, kalectwa lub śmierci.
A jeżeli ktoś nie może wytrzymać bez szybkiej jazdy to niech wyżyje się na torze, a nie na ulicy.
scotty![]()
PS.
Gdzieś w tv mówili (chyba TVN Turbo), że statystycznie najwięcej kolizji drogowych mają kierowcy rajdowi itd. Czyli nie ma się to nijak do ich umiejętności.
qomo pisze:ale macie dziwne podejcie...nalewacie sobie wudki, bijecie sobie brawo...Satan nie mial na mysli tego czy bezpiecznie jezdzice: on zadal proste nieskomplikowane pytanie...czy jechaliscie z predokscia okolo 200 nie pytal sie o warunki i rozsadek...poprostu i rzeczowo a Wy tu zaraz wyklady bedziecie robic a i tak kazdy jezdzic bedzie po swojemu...
A ja wespre kolege qomo - pytanie dotyczylo V max a nie dywagacji na ten temat. Wychodze z zalozenia, ze mam do czynienia z ludzmi rozumnymi i potrafiacymi odpowiadac za swoje czyny. Czesto spotykam sie z opinia ze jezdzenie z wysokimi predkosciami to idiotyzm - pozwole sie z tym nie zgodzic w pewnym zakresie. Jasne, ze jazda po miescie z wysokimi predkosciami jest nieodpowiedzialna i tak naprawde zachowanie sie samochodu podczas ostrego hamowania z wysokich predkosci czesto przekracza wyobrazenia kierowcow, ktorzy takiej sytuacji jeszcze nie doswiadczyli. Ale nie widze nic zlego w depnieciu na autostradzie - idac takim tokiem rozumowania to wielu naszych sasiadow zza Odry ma nierowno pod glowa poukladane. Ba, nawet ich wladza, skoro nie ustawia ograniczen predkosci.Thaurin pisze:to nie jest podejscie dziwne tylko zdrowe![]()
i kazda okazja zeby wspomniec o odrobinie rozsadku za kolkiem jest dobra...
pewnie od razu widac ze czesto bywasz za nasza zachodnia granica...tyle razy juz rozmawailismy na ten temat ze juz dawno nie powinismy siadac za kolkiem...wolna jazda tez bywa niebezpieczna zwlasza jak po miscie jedzei ktos lewym pasem z predkoscia 45 i wypzedza jadacego 43 wardburga...kubelt pisze:A ja wespre kolege qomo - pytanie dotyczylo V max a nie dywagacji na ten temat. Wychodze z zalozenia, ze mam do czynienia z ludzmi rozumnymi i potrafiacymi odpowiadac za swoje czyny. Czesto spotykam sie z opinia ze jezdzenie z wysokimi predkosciami to idiotyzm - pozwole sie z tym nie zgodzic w pewnym zakresie. Jasne, ze jazda po miescie z wysokimi predkosciami jest nieodpowiedzialna i tak naprawde zachowanie sie samochodu podczas ostrego hamowania z wysokich predkosci czesto przekracza wyobrazenia kierowcow, ktorzy takiej sytuacji jeszcze nie doswiadczyli. Ale nie widze nic zlego w depnieciu na autostradzie - idac takim tokiem rozumowania to wielu naszych sasiadow zza Odry ma nierowno pod glowa poukladane. Ba, nawet ich wladza, skoro nie ustawia ograniczen predkosci.Thaurin pisze:to nie jest podejscie dziwne tylko zdrowe![]()
i kazda okazja zeby wspomniec o odrobinie rozsadku za kolkiem jest dobra...
ja uważam, że wielu z nich ma nierówno pod deklem, bo wielu z nich myśląć, że jak mają ABS i Air Bag'i, uważa, że prawa fizyki ich nie obowiązują.kubelt pisze: idac takim tokiem rozumowania to wielu naszych sasiadow zza Odry ma nierowno pod glowa poukladane.
To akurat jest globalny problem, nie specjalnosc Niemcow. Ostatnio na p.m.s kolega pisal, jak to byl swiadkiem wypadku, w ktorym nowa accord poszla zwiedzac row do gory nogami. Zalamany wlasciciel tlumaczyl, ze to nowe auto i ze ma ABS i ESP i wszystkie budzace respekt trzyliterowe skroty... i co z tego. Ale jak mowilem, wychodze z zalozenia z mam do czynienia z inteligentnymi ludzmi ktorzy pomysla, zanim cos zrobia.pirat pisze:pod deklem, bo wielu z nich myśląć, że jak mają ABS i Air Bag'i, uważa, że prawa fizyki ich nie obowiązują.
Ja sie nie uwazam za doswiadczonego kierowce, do tego mi z pewnoscia daleko. Ale nie uwazam sie rowniez za pozbawionego rozsadku i wyobrazni kierowce i jesli znowu nadazy sie sposobnosc a do tego bede mial ochote (spalanie 22,5 l/100 km studzi takie checipirat pisze:Inna odpowiedź, nie nie lubię, boję się, powyżej 160 km/h nie jechałem bo odezwał się zdrowy rozsądek, może kiedyś do tego dorosnę i nabiorę tyle doświadczenia.

kubelt pisze:Ja sie nie uwazam za doswiadczonego kierowce, do tego mi z pewnoscia daleko. Ale nie uwazam sie rowniez za pozbawionego rozsadku i wyobrazni kierowce i jesli znowu nadazy sie sposobnosc a do tego bede mial ochote (spalanie 22,5 l/100 km studzi takie checi) to powtorze takie tempo jazdy. To powiedzialem juz bardziej na wyrost bo od razu zwolnilem z wymienionych juz powodow: opony, spalanie, ogol nie wart zachowu i zazwyczaj nie jezdze z takimi predkosciami. Ale nie uwazam, by bylo jakies wielkie niebezpieczenstwo na pustej i prostej autostradzie z idealnymi warunkami.
pojdzie na pewno wiecej moja 1.2 pod 170 podchodzi...Felas pisze:Na trójmiejskiej obwodnicy jest fajny do testowania kawałek bo spory spadek i dobre przyśpieszenie![]()
Jako pasażer jechałem tam Fabią 200 km.
Co do mojego szerszenia to max 140, nie wiem czy pójdzie więcej bo ze względu na nie do końca znany stan techniczny nie miałem odwagi![]()
A na codzień to spookojne. Żadko powyżej 80
Cisnąć to byle głupek potrafi, z myśleniem jest gorzej
