Co powiecie na mój plan modyfikacji zegarków w mojej corsyce. Mam zegarki od GSI z obrotkiem, ciśnieniem, ładowaniem itd. ale rodzaj i kolor podświtlania nie odpowiadał mi zbytnio więc postanowiłem coś zmienić (na zewnątrzne zmiany do wiosny powiedziałem sobie STOP). Chodziło mi dokładnie o to żeby zegarki podświetlane były tylko od spodu a nie tak jak w orginalnej wersji tylko z góry. Patent z podświetlaniem samych cyferek i kresek odpadał poniewaz wskazówki nie są wykonane z pleksi i w nocy wogóle nie świecą. Więc będzie lekka poświata (kompromis), która nie będzie zakłucać podświtlenia cyferek i kresek, a wskazówki w nocy będą widoczne. Narazie zrobiłem evolution 1 i wygłąda to następująco: wyciągnąłem zegary z corsiawki i poszedłem do domu myśleć (ciepło pomaga

) i cos wymyśliłem. Pojechałem do sklepu i kupiłem następujące rzeczy: pleksi grubości 0,8 mm, folie samoprzylepną srebrną, folie samoprzylepną półprzeźroczystą(podobno stosuje się ja do witraży) w kolorze niebieskim oraz parę wiertełek w rożnych grubościach. Przystąpiłem do roboty. Zdjąłem wskazówki , które pomalowałem później na czerwono farbką do modeli i ściągnąlem stare tła zegarów. Stwierdziłem, że aby nie było podświetlania zegarów od góry wytnę w pleksi kształt całego "pódełka" w którym znajdują się zegary a następnie na tą pleksi nakleje od spodu folie srebrną. Po wykonaniu tych rzeczy doszedłem do następującego wniosku: po co komu skala liczbowa na obrotomierzu i prędkościomierzu ( Ja się doskonale orientuje bez tych cyferek). I właśnie wtedy przyszły z pomocą wiertła. Posłóżyły mi one do zrobienia skali (kreskowej a dokładniej punktowej) na poszczególnych wskaźnikach. I teraz wyjaśnie wam po co potrzebna była mi pleksi: gdy zrobiłem wiertłami dziurki (skalę punktową o średnicy = średnicy wiertła- u mnie wynosiła ona 1,5 mm dla nieparzystych liczb tj.: 30, 50 km/h oraz 2mm dla liczb parzystych) ) w pleksi ( wierciłem od spodu) prawie na wylot i nakleiłem także od spodu na całą powierzchnie pleksi niebieską folie półprzeźroczystą , to gdy był dzień to te kropeczki były widoczne jako czarne punkty a gdy była noc te kropeczki stawały się niebieskie a w połączeniu z pleksi dawały efekt głębi (tak jak bym w każdą kropkę wsadził oddzielną diodę.
Troszkę się chyba zbytnio rozpisałem ale może to was zmotywuje jakoś do opisywania rzeczy które sami robicie w corsie, co zaś spowoduje że ktoś będzie docenial bardziej ilość pracy włożonej w ukochane autko).
Ale gdyby nikt z was takich rzeczy nie chciał pisać na forum to nie martwcie się zbytnio ponieważ już obmyśłam szczególowy plan zrobienia zegarów evolution 2
PS. Myśle że jest to o niebo lepszy rodzaj tematów na forum niż straszenie klubowiczów zdjęciami z wypadków (nie żebym był bezduszny i pozbawiony współczucia dla takich osób jak Jackline ale moim zdaniem ten post przynajmniej na mnie wywarł straszne wrażenie)
PS 2. Pozdrowienia przesyła Criters