mzb sugerujesz wybór audi za 48tys - mnie na to zwyczajnie nie stać - chciałem mieć szybkie auto więc tworzę "rzeźbię"
Moje autko ma masę wad - jedno jest pewne - wiele na nim nie stracę bo ono po prostu jest tanie i tyle. Sumując myślę, że jakieś 4 do 5 x tańsze niż to audi.
Jednak kto kogo by objechał w pojedynku na 400m nie mam wątpliwości.
Corsa A Turbo kilka tys

Mina kierowcy Audi - i wrażenia bezcenne

Cyt. "Jak to możliwe, że taka stara Corsa mnie objechała? :0 "
Gdybym miał tyle pieniędzy - sądzę, że wybrałbym jakąś 911 - nawet bez turbo.
Abstrahując od dziecinnego "kto kogo (np. objechał) " - robię to ponieważ to lubię. Nudno jest posiadać gotowe auto i nic w nim nie zmieniać - liczy się zabawa.
Oczywiście filozofia 100% seria jest jak najbardziej słuszna - jednakże od zarania dziejów ludzie pragną się wyróżniać, podkreślać swoją wyjątkowość, indywidualność - to jest bardzo duża pokusa.
Dzięki modyfikacjom można posiadać auto wyjątkowe - choćby to była nawet stara Corsa.
Poza tym osoba jeżdżąca seryjnym autem nigdy nie może powiedzieć -
"Tak to ja zrobiłem to auto i tak właśnie jeździ" i mieć z tego zadowolenie.
Nie ma również żadnej satysfakcji z tworzenia czegoś, zmieniania czegoś, ulepszania czegoś.
Tego nie przeliczy się na pieniądze.
Ludzie którzy nie modyfikują aut, nie znają tego uczucia ich auta choćby najszybsze zostają zdegradowane do miana "dupowozów" , również ktoś inny może powiedzieć - "mam takie samo auto"..
Oczywiście swoim wywodem Ameryki nie odkryłem, powtarzam się, kilka osób wcześniej pisało o tym samym, np. kilka postów wyżej Markos bardzo trafnie ujął tą ideę - jednak nie mogłem się powstrzymać aby o tym nie napisać
Reasumując uważam, że dyskusja z Tobą kolego mzb jest po prostu jałowa - Ty masz swoje przekonania a my swoje.
Dlatego nie mam najmniejszego zamiaru "przeciągać" Cię na swoją stronę. Liczy się odmienność... Ty również jesteś inny - montujesz sprzęt audio i nie mów, że Cię to nie jara, bo nie uwierzę
Szanuję Twoje zdanie, ale swojego nie zmienię :
Łączę pozdrowienia, All