początek był zgowny z plamen.
na piątek plan był wszystko rozkręcić .. po powrocie z roboty i szybkim obiadku
zdjęcia z tete ale jest data i czas

06-09-06_1830 - początek

06-09-06_2207 - koniec piątku wszystko rozkręcone. tak olałem mecze, tzn niedaleko była impteza i wszystko słyszałem

sobota start o 9.00
06-10-06_1011 - o 10 przewody wodne były gotowe

06-10-06_1352 - głowica + kolektor = zrobiony. wcześniej czyszczenie tłoków i góry bloku.

06-10-06_2150 silnik poskładany. skończona prawie wiązka (musiałem poprawić bo żle ponumerowałem 4,3,2,1 zamiasc 1,2,3,4

)
potem to już sporo dupereli i coraz większe odchyłki psychiczne
-podłączenie emulatora i wskaźnika dla lambdy
-przewody do kompensacji dla lpg
-łączenie przepustnica->mikser->filtr
-wymiana kolektora wydechowego na żeliwny ale z odpowiednio (pod głowicę, +2mm na średnicy, rurowy poczeka) dopasowanymi i obrobionymi wlotami,
wszystko bez kanału więc zabawy kupa
~2.30 pierwsze odpalenie .. 4000obr. na liczniku + badanie dlaczego ???? -> skoro się nie podłączyło serwa, to nic dziwnego

a już jedną śrubę wykręciłem z krokowca

i siwy dym wszędzie -> wypalenie nadmiaru uszczelniacza przy kolektorze.
po trzeciej pozakładałem wszystkie plastiki + posprzątałem pobojowisko i wyszedłem na powietrze przywitać właśnie wstający nowy dzień ....
niespodzianki przy robocie:
- razem ze starą głowicą wyszły tuleje ustalające łączenie blok głowica i w sklepach ich nie mieli, ale mam parę gratów i udało się wyciągnąć ze starego bloku
- nie miałem czym kręcić pompą wody przy ustawianiu naprężenia paska rozrządu więc wglądało to tak. że składałem ... sprawdzałem .. luzowałem pompe .. i znowu dokręcanie sprawdzanie i tak przynajmniej 3-4 razy
- wiązkę przygotowałem tak na oko szybciej, i wyszło że źle przyjąłem numeracje wtrysków, a że każda rzecz była sprawdzana dwa razy to poprawiłem
co wyszło po:
- ..sprawdzana dwa razy.. tak. a skąd teraz woda kapie

nieszczelność przy czujniku do poprawy
- zapomniałem przykręcić mocowanie do podwieszenia silnika
- za kolektorem wydechowym prawdopodobnie jest nieszczelność więc do wymiany uszczelnienie lub poprawić to. tak to jest jak się na leżąco i prawie po omacku coś robi.
na razie tyle. dziś przejechałem 80km
zabawki leżały 2 latka więc było i jest nadal sporo obaw. zawsze liczyłem, że 2 dni to zajmie ale nie nogłem już dłużej czekać na te dwa dni
nie jest to 100% ukończone ale wygląda mniej więcej tak
ps. nie ma sensu tego przenosić do projektów