Ja zaczne:
Wszystkie cuda beda starej daty, gdyz wsrod nowoczesnych produkcji nie ma nic, co by mi szczegolnie utkwilo w pamieci (lub nie przypominam sobie tego aktualnie, ale to chyba na jedno wychodzi).
- Dodge Challenger w "Vanishing Point", ktorego prowadzil Kowalsky... eeeh, ten niezapomniany bulgot big blocka... no i ten wyglad.
- Dodge Charger w "Bullitt", niezapomniana scena poscigu...
- Ferrari testarossa w serialu "Miami Vice", oczywiscie biale. Nie bylo chlopaka na podworku, ktory nie jezdzil wyimaginowana testarossa wcielajac sie w osobe Dona Johnsona.
- Delorean z sagi "powrot do przy/przeszlosci". Chyba kazdy pamieta kosmiczny samochod, ktory potrafil przeniesc sie w czasie.

