Problem z rozruchem
-
BRAWIMEX
- Nowy
- Posty: 264
- Rejestracja: 6 sie 2004, o 11:14
- Lokalizacja: Śląsk
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
Jak już jesteśmy przy odpalaniu bolidow to...
Gdy na dworze slonka już czasem brak i pojawia sie większa wilgotność powietrza mam problemy z rozruchem po nocy.Czyściłem już gaźnik, wymieniłem kable,świece, został tylko palec rozdzielacza.Objawy sa takie...(Nie jest to reguła, bo czasem odpala normalnie) Jak nie dam ssania to odpali i zgaśnie.Jak dam to pochodzi chwile zacznie parskać wydaje z wydechu klęby czarnego dymu i jak mu nie odejme ssania gdy spadają obroty to zgaśnie.Musze wtedy ustawić ssaniem obroty na 1500 i wtedy po chwilowo nierownej pracy zacznie chodzić normalnie ale czówam z nogą przy gazie.Gdy słonko świeciło to zero problemów.Ćzy ktoś mial takie coś w corsie na gaźniku i jak sobie z tym poradził?
Gdy na dworze slonka już czasem brak i pojawia sie większa wilgotność powietrza mam problemy z rozruchem po nocy.Czyściłem już gaźnik, wymieniłem kable,świece, został tylko palec rozdzielacza.Objawy sa takie...(Nie jest to reguła, bo czasem odpala normalnie) Jak nie dam ssania to odpali i zgaśnie.Jak dam to pochodzi chwile zacznie parskać wydaje z wydechu klęby czarnego dymu i jak mu nie odejme ssania gdy spadają obroty to zgaśnie.Musze wtedy ustawić ssaniem obroty na 1500 i wtedy po chwilowo nierownej pracy zacznie chodzić normalnie ale czówam z nogą przy gazie.Gdy słonko świeciło to zero problemów.Ćzy ktoś mial takie coś w corsie na gaźniku i jak sobie z tym poradził?