nie wiem jaki cudem ale z kuplem wyjelismy ten silnik ,
przy okazi połamalismy dwie dyskorolki ale uratowała nas taczka
Generalnie po postoju mam plame na jezdni .
A śnierdzi tak mocno ze co momet jakis niebieski smok
z krasnalem w zielonej czapce mi macha i propnuje
naszyjnika za dwa mieszki złota .
ma ktosjakie pomysły poza wietrzeniem samochodu ???????????????
Cała frajna z kupinego silka prysła
