Jeśli chodzi o mnie to.. jadąc w środe rano do roboty, wchodzę w ostry zakręt.. patrze trójkąt wystawiony ... ale CO stoi dalej
Przykryty kocykiem silnik :0 :0
Ostry zakręt i jeszcze pod górkę i silniczek pewnie zlądował z jakiejś przyczepki, a może ktoś sam jechał więc pojechał po pomoc



