wynalazek pt: SAAB 90. Samochód leżał na ziemi gdzieś pod płotem.
Zainteresował mnie bo jest taki brzydki, że aż ładny. Jest to model 90 z roku 1985. Prawdziwe dwudrzwiowe coupe. Silnik 2.0 na gaźniku i 101 PS.
Bardzo mi się spodobał więc postanowiłem poznać ten samochodzik jeszcze bliżej. Okazało się, że robili ten samochód tylko przez dwa lata i wyprodukowano ich tylko 25000 sztuk. Interesująca sprawa dla koneserów tej marki pomyślałem i zacząłem kombinować pieniążki na to "cudo" . Samochód nie poszedł w pierwszym przetargu, po miesiacu opósicili cenę o połowę i wtedy zaatakowałem! Kupiłem go za 1350 zł.
Po przewiezieniu na warsztat okazało sie ,że wszystko jest ok poza skrzynią biegów , w której wyskakiwał wsteczny bieg. Kupiłem "nową" używaną skrzynię za 150 zł. Samochód został postawiony na koła i odpalony. Aż dziw bierze , że po 5 latach leżakowania na parkingu wszystko działało. Po przyjeżdzie do domu zacząłem polerować lakier , którego nie było po tak długim postoju na słońcu.
Efekty sami oceńcie. Może macie w swoich zbiorach jakiś ciekawy pojazd,
który pieścicie tak samo jak corsiawki?
Pozdrawiam
Scotty
















