o jaaa... dłuższy czas się nie logowałem a tu taki wątek dinozaurów...
Ja też żyję i mam się dobrze.
Żona ta sama, córka w tym roku 8 lat, synek 4 lata.
Corsa trzymała się długo. Najpierw Gosia przejęła auto i śmigała dobrych parę lat, potem jej siostra aż do zeszłego roku i poszła fura w ludzi...
Obecnie mamy Seata Leona 5F prywatnie i starcza do wożenia dzieci praktycznie po mieście. Ja o ujeżdżam służbówki...
Jako, że sporo też podróżuję to rozglądam się w Waszych miastach za tymi Waszymi furami z CTM/CS
Fajnie Was czytać
Parę ciekawych lat, żeśmy przeklikali na tych forach
EDIT: i jeszcze jedno.
Kyniek w wątku WOWa napisał:
"to już jest taki etap że nawet jak kogoś spotkasz twarzą w twarz to Cie nie pozna"
ej, normalnie taką mieliśmy sytuację z Kyńkiem na AirShow w Radomiu... normalnie szok, nie poznałem go
