A teraz przedstawiamy tajne zapiski - wersja pachołka:
PARENTAL ADVISORY - kto nie chce niech nie czyta:)
R..N (przesłuchujący): Gadaj jak było!
Pacholek:
-No wiec bylem juz po pracy Stoję se na drodze

i czekam na jakąś dupencje czy cus

...wszytscy se mnie mijaja ... Patrze a tam jakis bialy kutafon leci na mnie. Jakas laska obok niego pokazala na mnie palcem i
cos krzyknela, (slodziutka..masz do nieje telefon.?

Aaaaaaaa..ałaaa..)
Chciałem uskoczyc, ale on kurna LECI PROSTO NA MNIE!-o wiec dalej - no to najechał na mnie ..a ja wrzeszcze puszczaj KUT..SIE. A on se ze mna jedzie jeszcze ze 200 metrów. Jara mi sie tylek o asfalt...

Wrzeszcze. Alem se przyjarał lapska o jakas rure.
Zatrzymalismy sie juz chcialem wylazic a tam jakies towarzycho ciagnie mnie za moja mala koncowke...Wrzeszcze SAM WYJDE, SAM. :)16 Ale nie - musieli na sile..Zakarę temu bucowi oblulem rurę ciepłym plastikiem,hehe
Machnalem lapa...Wrzasnalel. Buce-leje na Was
Otrzepałem sie..pomasowalem tylek i chce isc dalej na FOKI a tu słysze: "ladujemy go na pake".
-Ej..panowie..a nie mozna tak sie rozstac po dobroci?..EJ.EEJJJ!!
No i wrzucili
I..A: Prawda Li to?
Pacholek:! A teraz to mnie mozecie mnie w d..pocalowac... :)17 .a.......AAAAAA.........ale po kolei!

....KONIEC....nagrania:)