Strona 1 z 1

Bezpieczeństwo na drogach inaczej

: 22 cze 2012, o 10:52
autor: -=m&m=-
Ostatnio doszedłem do dosyć pokrętnych wniosków. Mianowicie zauważyłem, że jeśli w mieście stosuję się do ograniczeń wynikających z oznakowania dróg (prędkości, zwężenia dróg, itp.) to spotyka mnie o wiele więcej sytuacji zagrażających mojemu bezpieczeństwu na drodze? Zawsze znajdzie się jakiś cwaniak, który wpierdzieli się w prawidłowo zachowany odstęp od poprzedzającego auta zmuszając mnie do ostrego hamowania albo ktoś siedzący mi na tylnym zderzaku nie mający szans na wyhamowanie w sytuacji chociażby zmiany świateł na sygnalizatorze.
Sytuacje takie zdarzają się o wiele rzadziej lub wcale w chwili kiedy zaczynam jeździć bardziej dynamicznie. :zakrecony: Jazda przestaje być ekonomiczna ale zaczyna być bezpieczna ... Coś tu chyba nie gra?

Re: Bezpieczeństwo na drogach inaczej

: 22 cze 2012, o 12:11
autor: kamiloooo
to zadna nowosc :oko:
wszyscy sie spiesza i pedza nie wiadomo za czym... znaczy wiadomo za czasem i pieniadzem :] i w tym momencie niebezpieczenie robi sie przez ludzi jadacych 50 po miescie po 60% bedzie chcialo jechac 60-70 i za wszelka cene wyprzedzic...
bedac z innego miasta, nie znajac go:chocby warszawa... musialem jechac jak oni czyli 90-100 bo jakbym jechal 50-60 to by mnie zatrabili i zadzgali na drodze :lol: :lol:

Re: Bezpieczeństwo na drogach inaczej

: 23 cze 2012, o 12:03
autor: Fotokaczmarek
Jadąc szybciej niż wskazują na to przepisy pojawia się na drodze dużo więcej sytuacji kolizyjnych , wtargnięcia pieszych , wymuszenia pierwszeństwa itp Zwłaszcza w małych miastach takich jak moje , w większych miastach trzeba się dostosować do tempa jadących aut wtedy wszystko jest ok :) Przynajmniej ja to tak widze, u mnie 60-70 jest dobrze ale w krakowie 0 70-90 nikogo nie dziwi :) oczywiście wszystko też zależy od infrastruktury drogowej .

Re: Bezpieczeństwo na drogach inaczej

: 23 cze 2012, o 12:24
autor: master1201
Nic nowego, przepisy na drodze sa malo zmieniane od x lat, a jak wiadomo auta ida do przodu a co za tym idzie bezpieczenstwo. Maluch jadacy 50 na godzine wyhamuje w x metrow, a jakies audi a8 w y metrow gdzie y<x. Wiec ludzie widzac ze "dadza rade" zaczynaja szybciej jezdzic. :D

Re: Bezpieczeństwo na drogach inaczej

: 25 cze 2012, o 08:07
autor: -=m&m=-
obserwacji ciąg dalszy :D w naszym społeczeństwie coraz bardziej wzrasta kultura jazdy. Doszło nawet do tego, że jadąc drogą z pierszeństwem zostaję zmuszony do hamowania bo ktoś dwa auta wcześniej postanowił wykazać się i wpuścić oczekujący na podporządkowanej pojazd... i wszystko byłoby ok. gdyby nie fakt, że na podporządkowanej żadnego korka nie ma a za mna jest całkowicie pusto i spokojnie taka osoba mogłaby włączyć sie do ruchu zgodnie z przepisami ...

Re: Bezpieczeństwo na drogach inaczej

: 25 cze 2012, o 08:36
autor: kamiloooo
-=m&m=- pisze:obserwacji ciąg dalszy :D w naszym społeczeństwie coraz bardziej wzrasta kultura jazdy. Doszło nawet do tego, że jadąc drogą z pierszeństwem zostaję zmuszony do hamowania bo ktoś dwa auta wcześniej postanowił wykazać się i wpuścić oczekujący na podporządkowanej pojazd... i wszystko byłoby ok. gdyby nie fakt, że na podporządkowanej żadnego korka nie ma a za mna jest całkowicie pusto i spokojnie taka osoba mogłaby włączyć sie do ruchu zgodnie z przepisami ...
nadgorliwosc gorsza od faszyzmu...a w polsce takich osob nie brakuje...
najsmieszniejsze ze w jednej sytuacji wpusci, poczeka choc to zbedne a kiedy rzeczywiscie potrzeba to zatrabi i nawyzywa sie na smierc :lol:

Re: Bezpieczeństwo na drogach inaczej

: 25 cze 2012, o 09:39
autor: yosh
Jak widać tego rodzaju uprzejmości irytują nie tylko mnie :-D bywa że uprzejmniś hamując gwałtownie funduje sobie lub jadącym z tyłu stłuczkę :-?

Re: Bezpieczeństwo na drogach inaczej

: 28 cze 2012, o 14:17
autor: Porszak
bo dużo ludzi jeździ nie przewidując niczego i nie patrząc na to co sie dzieje w około. nawet jak na światłach są sekundniki to i tak niektórzy śpią.

co do prędkości to jakieś tam badania dowiodły, że jak się jedzie szybciej wzrasta skupienie, przez co też bezpieczeństwo. myślę, że każdy to u siebie może zauważyć o ile już tego nie zrobił.

z doświadczenia wiem że pośpiech na zatłoczonej drodze niewiele zmienia bo zaoszczędza się w zależności od długości trasy, kilkanaście, -dziesiąt minut, a ryzykuje niejednokrotnie b. wiele.
co innego lecieć autostrada 100 i 150, za to cierpi ekonomia.

ja jeżdżąc często po mieście robię sobie konkurs na oszczędność. octavia II, 1.9 tdi czasem ponizej 5l :lol: i nie jestem zawalidroga przy tym