Bezpieczeństwo na drogach inaczej
: 22 cze 2012, o 10:52
Ostatnio doszedłem do dosyć pokrętnych wniosków. Mianowicie zauważyłem, że jeśli w mieście stosuję się do ograniczeń wynikających z oznakowania dróg (prędkości, zwężenia dróg, itp.) to spotyka mnie o wiele więcej sytuacji zagrażających mojemu bezpieczeństwu na drodze? Zawsze znajdzie się jakiś cwaniak, który wpierdzieli się w prawidłowo zachowany odstęp od poprzedzającego auta zmuszając mnie do ostrego hamowania albo ktoś siedzący mi na tylnym zderzaku nie mający szans na wyhamowanie w sytuacji chociażby zmiany świateł na sygnalizatorze.
Sytuacje takie zdarzają się o wiele rzadziej lub wcale w chwili kiedy zaczynam jeździć bardziej dynamicznie.
Jazda przestaje być ekonomiczna ale zaczyna być bezpieczna ... Coś tu chyba nie gra?
Sytuacje takie zdarzają się o wiele rzadziej lub wcale w chwili kiedy zaczynam jeździć bardziej dynamicznie.