jedną już oglądałem:
http://otomoto.pl/opel-corsa-po-liftingu-C17794488.html
to może opiszę w wielkim skrócie jakie kwiaty znaleźliśmy z kumplem przy niej (aktualnie szukam czegoś małego min 2000r dla żony jakby ktoś słyszał):
z zewnątrz:
połamany przedni zderzak, połamany tylni zderzak, brak lampy cofania, połamane podszybie, brak nadkola od strony pasażera, grill skręcany skorodowanymi wkrętami, zbite lusterko, wszystkie "sierpy" na błotnikach odpadają
wnętrze:
fotele dziurawe, lizaki wystające z napinaczy pasów, tylnia półka na śmietnik, boczki z obydwóch drzwi na śmietnik, podobnie jak jeden z tylnich plastików przy półce
po podłączeniu pod kompa:
podłączamy kompa - przepływomierz, czujnik temp zasysanego powietrza
i teraz kwiatki

:
wsiadam, odpalam, a w liczniku dyskoteka z kontrolek, lampy w aucie działają tak jak obroty silnika, prawdopodobnie padł regulator napięcia, chce włączyć światła - wpadł mi cały włącznik zespolony do środka deski, chce włączyć wycieraczki - działają tylko na najszybszej pozycji i jak wyłączę to obojętnie w którym miejscu szyby by były to się zatrzymują, chce otworzyć elektryczną szybę - nie działa, stuka wszędzie w zawieszeniu, auto ma kierownicę z poduszką powietrzną, a po podłączeniu pod kompa okazało się, że nie ma nawet sterownika do poduszek powietrznych, nigdy fabrycznie nie miało poduszek, najlepsze jednak na koniec - prawy przód auta po gruntownym szukaniu (blacharz był magikiem, naprawdę chciałbym na przyszłość mieć jego dane, zapewne wyciągnął by malucha na długość limuzyny na śluby) - prawa przednia ćwiartka jest cała wspawana + auto ma papiery na VANa
Z gościem bez problemu zszedłem na 6800zł, jednak po podliczeniu ile tam trzeba wsadzić, żeby to wyglądało jako tako i żeby to było bezpieczne to odpuściłem temat...