Polecam przeczytać - większość testów N8 ma taką konkluzję - o ile sprzętowo, jest to bardzo udany model (pomijając procesor 600mHz), to symbian cofa go o krok w tył:
Jestem wygodnicki. Chciałbym, żeby rzeczy, których używam były wygodne. Chciałbym móc zrobić wszystko, co zrobić muszę, bez konieczności dostosowywania się, z minimalnym wysiłkiem, łatwo i szybko. Cóż, ja i Symbian ^3 po prostu nie mogliśmy się polubić.
Pamiętacie stare magnetowidy? wiele z nich oferowało bardzo rozbudowane możliwości - nagrywanie w zaprogramowanym czasie, obsługę podłączonego telewizora za pomocą swojego pilota, sam już nie potrafię wymienić wszystkich tych cudów, ale było tego dużo. Jedyny problem polegał na tym, że żeby zrobić cokolwiek bardziej skomplikowanego niż odtwarzanie kaset trzeba było za każdym razem starannie przewertować instrukcję, bo sterowanie różnymi funkcjami wymagało wciskania tajemniczo podpisanych (albo oznaczonych kolorami) klawiszy na pilocie w odpowiedniej kolejności, nie kojarzącej się z niczym. Skutek był taki, że większość magnetowidów służyła wyłącznie do odtwarzania kaset i nagrywanie tego, co akurat leciało w telewizji.
System Symbian ^3 jest współczesnym odpowiednikiem takich magnetowidów. Pod względem możliwości to jeden z najlepszych mobilnych OS-ów, pozwalających zrobić niemal wszystko to, co na "dużym" komputerze. Niestety, duża część użytkowników nie ma szans z tych możliwości skorzystać, bo nawet jeśli o nich wie, to nie potrafi ich znaleźć kiedy są potrzebne. Winę za taki stan rzeczy ponosi przeładowanie informacją oraz archaiczny sposób jej przedstawiania: zamiast ograniczyć się do tych naprawdę niezbędnych, twórcy starali się dać użytkownikowi wszystkie możliwe informacje i opcje, umieszczając elementy nawigacyjne wszędzie, gdzie się tylko dało (w końcu było dużo do przedstawienia) i tworząc kilometrowej długości, wielokrotnie zagnieżdżone i rozgałęzione menu. Ukoronowaniem tego bałaganu jest niejasne nazewnictwo, stosowanie przedziwnych skrótów i wreszcie, fatalnie opracowana typografia.
Wersja ^3 to spory postęp w porównaniu do wcześniejszych wcieleń systemu Nokii. Znajdziemy tu trzy ekrany startowe z konfigurowalnymi widgetami i skrótami, kinetyczne przewijanie list, obsługę multitouch, czy przyjazny palcom menadżer zadań. Niestety, te nowości w najlepszym przypadku można uznać za kwiatek do kożucha. Gdyby chcieć ocenić je rzetelnie w porównaniu do konkurencji, nie obyłoby się bez kilku przykrych słów. Dlaczego przesuwanie ekranów zaprojektowano tak, że programowo sprawiają wrażenie, jakby stawiały palcom opór? Czy nikt nie zauważył, że przez to użytkownikowi wydaje się, że działają wolniej, niż w konkurencyjnych systemach? Dlaczego dodanie skrótu do aplikacji na stronie głównej wymaga sześciu-siedmiu kliknięć, zamiast dwóch, jak w Androidzie? Dlaczego menadżer zadań wyświetla zrzuty ekranu, a nie ikony programów (życzę powodzenia w odróżnieniu na miniaturce rozpoczętego e-maila od rozpoczętego SMS-a), co gorsza w taki sposób, że na raz na ekranie mieści się tylko jeden i pół? I dlaczego WebOS, który robi to teoretycznie tak samo, tak naprawdę robi to o niebo lepiej?
Żeby jednak oddać Symbianowi sprawiedliwość trzeba powiedzieć, że smartfonowy nowicjusz bez problemu znajdzie w w tym systemie wszystkie podstawowe funkcje (sprawdzaliśmy!), a weteran urzadzeń Nokii z miejsca poczuje się jak ryba w wodzie i będzie potrafił korzystać ze wszystkiego, czym go Finowie obdarowali. Oczywiście nowicjusz będzie szczęśliwy, póki nie zobaczy, jak działa Android, iOS lub Windows Phone 7…
Zobacz więcej:
http://www.chip.pl/artykuly/recenzje/20 ... z1DuxvKrvA