przeróbka amortyzatorów
: 13 maja 2009, o 16:05
jako iż moje amorki dawno zakończyły żywot, należało by je wymienić...
seryjnych nie mogę założyć bo zaraz się ,,wyleją" a na sportowe nie mam teraz wolnej kasiory
Ale potrzeba matką pomysłu ....
Kupic np. KYB gazowe.i przerobic je w następujący sposób.

pierwsza czerwona kreska od lewej oznacza miejsce ucięcia amortyzatora...
druga czerwona kreska oznacza miejsce dokąd miało by być nagwintowane
wg. mnie w ten sposób amorek przy krótkiej sprężynie nie pracuje ciągle ściśnięty .. i ma swój normalny zakres pracy.
Jeśli się mylę to mnie poprawcie.
PS. dlaczego takie kombinacje? ano dla tego ze nie mam teraz tysiaka na gwint ... a jeśli mam racje z tym pomysłem to mógł bym pośmigać na sprawnym zawieszeniu jakiś czas,, około roku"
seryjnych nie mogę założyć bo zaraz się ,,wyleją" a na sportowe nie mam teraz wolnej kasiory
Ale potrzeba matką pomysłu ....
Kupic np. KYB gazowe.i przerobic je w następujący sposób.

pierwsza czerwona kreska od lewej oznacza miejsce ucięcia amortyzatora...
druga czerwona kreska oznacza miejsce dokąd miało by być nagwintowane
wg. mnie w ten sposób amorek przy krótkiej sprężynie nie pracuje ciągle ściśnięty .. i ma swój normalny zakres pracy.
Jeśli się mylę to mnie poprawcie.
PS. dlaczego takie kombinacje? ano dla tego ze nie mam teraz tysiaka na gwint ... a jeśli mam racje z tym pomysłem to mógł bym pośmigać na sprawnym zawieszeniu jakiś czas,, około roku"