Strona 1 z 1
Kultura na drodze
: 29 wrz 2006, o 09:58
autor: szajboos
Tak ostatnio jeżdżę więcej niż zwykłem jeździć wcześniej. I patrząc na to jak jeżdżą inni użytkownicy naszych "cudownych, równych" dróg zastanawiam się jak jest u was z kulturką jazdy. Czy potraficie zatrzymać się przed pasami, przed skrzyżowaniem i przepuścić innego kierowcę, czy ostrzegacie innych o patrolach kolegów Kozziego itp.
Proszę szczerze pisać, nikt za to nie będzie bił

: 29 wrz 2006, o 17:22
autor: pirat
- przed pasami sie zatrzymuje zazwyczaj gdy widze kobiety z wozkiem albo jak mam dobry humor
-ciezarowki (tiry) wpuszczam bardzo czesto - to tak z milosci do ciezarowek
- nie wyprzedzam na pasach, gorkach i przez ciagla
- zawsze dziekuje
- staram sie nie zajezdzac, nie wymuszac...
- na trasach szybkiego ruchu zjezdzam na pobocze w dzien, w nocy raczej nie, bo nie widac czy cos lezy albo ktos idzie
- co do radarow - roznie przyznam szczerze, raczej tak
- swiety znak STOP - przestrzegam
- zawsze zapinam pasy
Ogolnie staram sie jezdzic w miare przepisowo. Zazwyczaj lamie tylko ograniczenia predkosci, ale staram sie robic to z glowa i w granicach rozsadku. Oczywiscie jak kazdy czasem odstawie jakas maniane, czasem na mnei zatrabia, ale staram sie zachowywac granice bezpieczenstwa
p.s. fajny temat, fajnie podyskutowac, bo czasem jak sie patrzy to co wyprawiaja ludzie na drogach, to az sie krew burzy

: 29 wrz 2006, o 17:48
autor: Aro
pirat pisze: ...Zazwyczaj lamie tylko ograniczenia predkosci, ale staram sie robic to z glowa i w granicach rozsadku...
szczególnie jak wracamy na 2 fury z jakiegoś spotu czy zlotu

: 29 wrz 2006, o 18:28
autor: kozzi
pirat pisze:- przed pasami sie zatrzymuje zazwyczaj gdy widze kobiety z wozkiem albo jak mam dobry humor
tak zatrzymuje się
pirat pisze:-ciezarowki (tiry) wpuszczam bardzo czesto - to tak z milosci do ciezarowek
nie raczej nie
pirat pisze:- nie wyprzedzam na pasach, gorkach i przez ciagla
hehe to zalezy jak bardzo mi się spieszy
pirat pisze:- co do radarow - roznie przyznam szczerze, raczej tak
zawsze jeżdze z przepisowa prędkością, więc niemam tych problemów
pirat pisze:- swiety znak STOP - przestrzegam
taa jasne

a ja STO
km/h
pirat pisze:- zawsze zapinam pasy
staram się przynajmniej w cywilnym bolidzie
Re: Kultura na drodze
: 29 wrz 2006, o 22:13
autor: D12
szajboos pisze:Tak ostatnio jeżdżę więcej niż zwykłem jeździć wcześniej. I patrząc na to jak jeżdżą inni użytkownicy naszych "cudownych, równych" dróg zastanawiam się jak jest u was z kulturką jazdy. Czy potraficie zatrzymać się przed pasami, przed skrzyżowaniem i przepuścić innego kierowcę, czy ostrzegacie innych o patrolach kolegów Kozziego itp.
Proszę szczerze pisać, nikt za to nie będzie bił

Staram się wypełniać wszystkie z dobrych przykazań kierowcy. Walcze z chamstwem i cwaniactwem na drodze

: 30 wrz 2006, o 00:20
autor: sopel358
hmmm no u mnei szlu nie ma bo pasow nie lubie i jak smigam po swoim miasteczku to nei zapinam ale jak gdzies w trase to tak
tyry i inne auta przepuszczam czesto zwlaszcza jak widze ze kierowca juz jest zmeczony czekaniem
dziekuje zawsze za ustapienie i takie tam
co do wyprzedzanie sie nie wypowiem
a jesli chodzi o mafie kozziego to zawsze uprzedzam tych z przeciwka(wybacz kozzi

)
: 30 wrz 2006, o 13:48
autor: Kurbat
pirat pisze:- przed pasami sie zatrzymuje zazwyczaj gdy widze kobiety z wozkiem albo jak mam dobry humor
-ciezarowki (tiry) wpuszczam bardzo czesto - to tak z milosci do ciezarowek
- nie wyprzedzam na pasach, gorkach i przez ciagla
- zawsze dziekuje
- staram sie nie zajezdzac, nie wymuszac...
- na trasach szybkiego ruchu zjezdzam na pobocze w dzien, w nocy raczej nie, bo nie widac czy cos lezy albo ktos idzie
- co do radarow - roznie przyznam szczerze, raczej tak
- swiety znak STOP - przestrzegam
- zawsze zapinam pasy

Santo subito

: 1 paź 2006, o 01:50
autor: arts
jestem kulturalnym kierowca i mam zielony listek

: 1 paź 2006, o 07:13
autor: Kurbat
arts pisze:jestem kulturalnym kierowca i mam zielony listek

w którym miejscu
PS. A poza tym jak wszyscy tu chyba staram sie nie naruszac, a jesli juz "musze" to dumny z tego nie jestem

: 1 paź 2006, o 10:20
autor: czester 1
ja w tym roku nie dostalem jeszcze żadnego mandatu :0

: 1 paź 2006, o 12:25
autor: szajboos
No ja mandat zarobiłem. 20 zeta za brak trójkąta i gaśnicy

: 4 paź 2006, o 20:07
autor: cyberpooh
ja tam jezdze grzecznie
dziekuje za ustepowanie drogi, sam ustepuje jak ktos wyprzedza(ale tylko w dzien)
za to wkurwia mnie wyprzedzanie na trzeciego lub jak musze przez jakiegos debila z naprzeciwka zwiedzac pobocze.
na trasie wkurza mnei tez jak wyprzedzam kolesia a on w tym momencie przyspiesza
: 4 paź 2006, o 20:50
autor: oczarowany
- pasy uwieraja
- ludzi na przejsciu puszczam
- jak nie ma korka to i innych kierowcow ale tylko tych co nie cwaniacza
- bluznie i tepie debili co lamia 3 i wiecej przepisy naraz
- na licznik nie patrze tylko na trase czy wychamuje (ostatnio sie nie udalo niestety

bo nie patrzylem)
- podziekuje i ostrzege albo mrugne jak nie ma np ktos swiatel (chyba ze nie dociera to olewam delikwenta)
- nie wyprzedzam na zakazie/ciaglej
- reszte raczej przestrzegam
: 5 paź 2006, o 14:59
autor: kubelt
- nie puszczam pieszych oczekujacych na przejscie przez ulice o dwoch lub wiecej pasach jesli widze za soba samochod. Nie jeden juz sie zagapil i wpadl na ludzi.
- staram sie nie przekraczac ograniczen predkosci o 100% lub 50 km/h, zazwyczaj nie przekraczam w trasie 150 km/h
- ignoruje wszystkie znaki poziome oprocz "zebry" i nakazow/zakazow jazdy w roznych kierunkach - przede wszystkim ciagla, ktora malowana jest zdaje mi sie wedlug widzi mi sie operatora urzadzenia do malowania.
- czesto dziekuje, choc zawsze migaczami i nie znosze uzywania do tego awaryjnych
- zakaz wyprzedzania postrzegam jako sugestie a nie zakaz. Jesli widze, ze sie spokojnie wyrobie to nie omieszkam.
- nie znosze "mistrzow lewego pasa" ale nie mam nawyku "nauczania" innych kierowcow.
Tak pozatym to staram sie nikomu nie przeszkadzac i tego samego oczekuje od innych.
: 5 paź 2006, o 17:43
autor: Corstek
kubelt pisze:- nie puszczam pieszych oczekujacych na przejscie przez ulice o dwoch lub wiecej pasach jesli widze za soba samochod. Nie jeden juz sie zagapil i wpadl na ludzi.
- staram sie nie przekraczac ograniczen predkosci o 100% lub 50 km/h, zazwyczaj nie przekraczam w trasie 150 km/h
- ignoruje wszystkie znaki poziome oprocz "zebry" i nakazow/zakazow jazdy w roznych kierunkach - przede wszystkim ciagla, ktora malowana jest zdaje mi sie wedlug widzi mi sie operatora urzadzenia do malowania.
- czesto dziekuje, choc zawsze migaczami i nie znosze uzywania do tego awaryjnych
- zakaz wyprzedzania postrzegam jako sugestie a nie zakaz. Jesli widze, ze sie spokojnie wyrobie to nie omieszkam.
- nie znosze "mistrzow lewego pasa" ale nie mam nawyku "nauczania" innych kierowcow.
Tak pozatym to staram sie nikomu nie przeszkadzac i tego samego oczekuje od innych.
Jak dla mnie idealne podsumowanie, bardzo trafne. Zachowuje sie tak samo, tylko tych awaryjnych nie czaje, czemu ich nie lubisz?
: 5 paź 2006, o 19:54
autor: kubelt
Corstek pisze:tylko tych awaryjnych nie czaje, czemu ich nie lubisz?
Awaryjne, jak sama nazwa wskazuje, ma na celu zasygnalizowanie jakiejs awaryjnej sytuacji. Najczesciej podczas jazdy uzywa sie ich w momencie naglego hamowania badz zatrzymania sie jako ostatni w niezapowiedzianym korku na drodze. Zauwaz, ze czesc samochodow ma wbudowane systemy ktore automatycznie uruchamiaja awaryjne po to, by zasygnalizowac nagle hamowanie samochodu. Uzywanie ich wprowadza zamet i koniec koncow czesc kierowcow moze je nieprawidlowo zinterpretowac gdy nastapi taka sytaucja.
Rownie dobrze zdaje egzamin kierunkowskaz prawy-lewy-prawy. Jest jednoznacznie identyfikowany i nie koliduje z innymi umownymi znakami.
Awaryjnych powszechnie uzywa sie na autostradach europy zachodniej. Tam przy tworzacym sie korku awaryjne wlacza kazdy kierowca by poinformowac tych z tylu, ze cos jest nie tak i by mieli sie na bacznosci. W Polsce coraz czesciej sie spotykam z ta praktyka. Stosuje ja rowniez wiekszosc kierowcow TIRa. Oni rowniez dziekuja kierunkowskazami, i pokazuja lewym, ze nie mozna ich wyprzedzac i prawym, ze droga wolna.
: 5 paź 2006, o 23:12
autor: GUMIS2000
no no kubelt jak zwykle czegos nowego sie nauczyłem od ciebie !!
Brawo

: 6 paź 2006, o 02:35
autor: pirat
kubelt pisze:
Awaryjnych powszechnie uzywa sie na autostradach europy zachodniej. Tam przy tworzacym sie korku awaryjne wlacza kazdy kierowca by poinformowac tych z tylu, ze cos jest nie tak i by mieli sie na bacznosci. W Polsce coraz czesciej sie spotykam z ta praktyka. Stosuje ja rowniez wiekszosc kierowcow TIRa. Oni rowniez dziekuja kierunkowskazami, i pokazuja lewym, ze nie mozna ich wyprzedzac i prawym, ze droga wolna.
dziekowanie kierunkami przez kierowcow tirow to ostatni etap przy wyprzedzaniu. Tam jest taki myk, ze kierowca wyprzedzany, kiedy zostanie wyprzedzony i wyprzedzajacy moze bezpiecznie zjechac na prawy pas, mruga mu dlugimi swiatlami, zeby go upewnic. Wyprzedzajacy dziekuje na koniec

Wszystko dla poprawy bezpieczenstwa, a przyszlo to chyba z usa.
btw: ja tez zazwyczaj dziekuje kierunkami

: 6 paź 2006, o 08:30
autor: kubelt
Dokladnie pirat, zastanawialem sie,czy to pisac bo odchodzilem juz od tematu

W lusterku wstecznym trudno ocenic, czy nastometrowa naczepa wyprzedzila juz wyprzedzany ciagnik wiec wyprzedzany daje mu dlugimi znac, ze wszystko jest w porzadku. Wpuszczajac TIRa nawet siedzac w osobowym mozemy mu w ten sposob pomoc, gdyz jemu naprawde trudno ocenic, czy ma odpowiednia ilosc miejsca.
: 6 paź 2006, o 10:09
autor: -=martee=-
Jaki fajny temacik
Ja bardzo lubie dziekować, ale ostatnio Michał (tak jak piszecie) dziekuje kierunkowskazami.
A awaryjnych używamy na autostradzie i w trasie gdy robi się korek a autka za nami jadą szybko.
A co do przpisów to staramy się stosować do wszystkich

szczególnie do znaku stop i zakazu wyprzedzania.
No i oczywiście jesteśmu przyjaźnie nastawieni do pieszych
(nawet tych co przebiegają przez jezdnie nie na swoim przejsciu)
Ps. nie rozumiem ludzi, ktorzy jezdzą pod wpływem alkoholu i wyprzedzają pod górke i na przbudowie drogi

: 6 paź 2006, o 10:56
autor: Corstek
Ja to dziekuje awaryjnymi, ale tylko jedno mrugniecie.
Co do autostrad to wiem, ze w razie korka czy chamowania przed nim uruchamiamy awaryjne, chociaz ja jesli dojezdzam do korka i staje, a za mna nic nie ma, to przedewszyskim zostawiam sobie z 2-3 metrowa luke, a jak widze zblizajacy sie szybko samochod to pulsacyjnie chamulcem daje znak. Wydaj mi sie, ze jest to nawet lepiej widoczne, niz awaryjne.
Z moich obserwacji wynika, ze w Polsce dziekuja migaczami tylko kierowcy ciezarowek i autobosow, w dodatku niezmiernie rzadko.
Auta z automatycznymi awaryjnymi to porazka wg. mnie, te swiatla wlaczaja sie przy kazdym gwaltowniejszym chamowaniu, a wylaczyc je mozna albo wciskajac dwukrotnie wlacznik awaryjnych albo ruszajac do przodu. Jak chce sie cokolwiek poszales to wlaczaja sie przy kazdym chamowaniu.
Opis dot. peugeot 307
: 6 paź 2006, o 11:09
autor: cyberpooh
[quote="kubelt- ignoruje wszystkie znaki poziome oprocz "zebry" i nakazow/zakazow jazdy w roznych kierunkach - przede wszystkim ciagla, ktora malowana jest zdaje mi sie wedlug widzi mi sie operatora urzadzenia do malowania.
[/quote]
wedlu mnie ciagle sa bardzo dobre, zwlaszcza wieczorem czy w nocy, niby prosta droga nic nie ma a tu ciagla linia... i okazuje sie ze jest jakis dolek i dlatego ciagla zebys nie wpadl na kogos przy wyprzedzaniu.. mi pomaaja.
a dziekuje awaryjnymi zawsze tym bardziej ze wtedy sie oddalam do wyprzedzonego.
tez nienawidze kolesi ktorzy wyprzedzaja pod gorke, zwlaszcza u jej szczytu. zwiedzalem juz dwa razy pobocze przez takic debili.
: 6 paź 2006, o 11:40
autor: AdamXXL
od kiedy staram się jeździć zgodnie z przepisami, mogę tylko stwierdzić, że 95% może więcej kerowców nie stosuje się do większości przepisów.
radę na trasy mam jedną. widząc samochód z rejestracją DZG..... dla własnego bezpieczeństwa zachować szczególną ostrożność. Jak ktoś chce nakręcić trochę horrorów drogowych, to polecam trasę Bogatynia-Zgorzelec zwłaszcza w godzinach zmian w elektrowni turów
: 6 paź 2006, o 13:31
autor: kubelt
Corstek pisze:Z moich obserwacji wynika, ze w Polsce dziekuja migaczami tylko kierowcy ciezarowek i autobosow, w dodatku niezmiernie rzadko.
Mamy rozne wnioski z obserwacji
Corstek pisze: Jak chce sie cokolwiek poszales to wlaczaja sie przy kazdym chamowaniu.
Wiesz, samochody maja byc bezpieczne a nie sluzyc szalenstwom - nie wymagaj od producentow masowej produkcji pojazdow dla "mlodych-gniewnych".
cyberpooh pisze:wedlu mnie ciagle sa bardzo dobre, zwlaszcza wieczorem czy w nocy, niby prosta droga nic nie ma a tu ciagla linia... i okazuje sie ze jest jakis dolek i dlatego ciagla zebys nie wpadl na kogos przy wyprzedzaniu..
kazdy ma prawo do wlasnych opinii

Ja im nie ufam za grosz, szczegolnie w rejonach mazurskich. Gorka ograniczajaca widocznosc oznaczona jest linia przerywana a ciagla spotykamy na dlugiej ciaglej w lesie.
AdamXXL pisze:widząc samochód z rejestracją DZG.....
Nie poruszaj tego tematu bo zaraz sie zacznie...

: 6 paź 2006, o 15:31
autor: -=martee=-
AdamXXL pisze:od kiedy staram się jeździć zgodnie z przepisami, mogę tylko stwierdzić, że 95% może więcej kerowców nie stosuje się do większości przepisów.
We Wrocławiu 99% opuszcza skrzyżowania na czerwonym świetle
pomijając godziny szczytu, kiedy to i tak nie ma znaczenia na jakim świetle przejedziesz, bo poruszasz sie w totalnym korku
i środek skrzyzowania jest zastawiony autkami

: 6 paź 2006, o 18:02
autor: Corstek
kubelt pisze:
Wiesz, samochody maja byc bezpieczne a nie sluzyc szalenstwom - nie wymagaj od producentow masowej produkcji pojazdow dla "mlodych-gniewnych".
Wiesz tak sobie wlasnie pomyslalem, ze samochody sa coraz bardziej robione dla mlodych gniewnych (cyba mnie sie to nie tyczy?)
Wszystkie te wspomagania, systemy, zeby tylko jak najlatwiej za kierownica bylo. Nie mowiac juz o mocach, coraz lepszym prowadzeniu itd. to zacheca do szarzowania, szczegolnie jak ktos droge zajedzie, to trzeba pokazac...
Mozna powiedziec, ze to wszystko dla bezpieczenstwa, ale nie tylko, bo posrednio przez to ludzie jezdza szybciej, niz w starszych pojazdach.
: 6 paź 2006, o 18:58
autor: pirat
podnoszenie mocy ma dla bezpieczensta takie znaczenie, ze im szybciej sie rozpedzisz, tym szybciej przy wyprzedzaniu wrocisz na swoj pas.
I jakby te samochody inzynierowie nie dopracowali, to nie zastapi to nigdy zdrowego rozsadku, a to jego brak zacheca do szarzowania...
: 6 paź 2006, o 19:47
autor: szajboos
(prawie)Każdy kieruje się na drodze zdrowym rozsądkiem, ale często moc auta potrafi go (niestety) przyćmić. A to najgorsze co może być.
PS. Z tego co widzę to Corsiarze jeżdżą nadzwyczaj bezpiecznie

: 9 paź 2006, o 10:52
autor: kubelt
Corstek pisze:Wiesz tak sobie wlasnie pomyslalem, ze samochody sa coraz bardziej robione dla mlodych gniewnych (cyba mnie sie to nie tyczy?)
Wszystkie te wspomagania, systemy, zeby tylko jak najlatwiej za kierownica bylo. Nie mowiac juz o mocach, coraz lepszym prowadzeniu itd. to zacheca do szarzowania, szczegolnie jak ktos droge zajedzie, to trzeba pokazac....
Pokazac musi ten, co ma problem z wlasnym ego, nie zrzucajmy winy neandertalskiego zachowania za kierownica na producentow

A wspomagania i systemy maja sluzyc czlowiekowi dla wygody i bezpieczenstwa. Jak je spozytkuje to juz inna sprawa. Zazwyczaj kazda marka ma "sportowa" perelke w swoim wachlarzu produkcyjnym by pokryc jak najwieksze zapotrzebowanie rynku - wiekszosc produkcji jest jednak przewidziane dla przecietnego kierowcy ktory traktuje samochod jako srodek komunikacji i chce dotrzec z punktu A do punktu B pod lsniacym sztandarem 5 gwiazdek w tescie Euro NCAP oraz szeregiem kontrolek w celu wyreczania kierowcy z braku umiejetnosci prowadzenia samochodu (m.in.)
Temat schedl na OT wiec juz siedze cicho
Corstek pisze:Mozna powiedziec, ze to wszystko dla bezpieczenstwa, ale nie tylko, bo posrednio przez to ludzie jezdza szybciej, niz w starszych pojazdach.
Poruszasz temat o wiele bardziej obszerny, zakrawajacy o aspekty logistyczne, technologiczne i spoleczne. Prace dyplomowe moznaby o tym pisac

: 10 paź 2006, o 11:16
autor: Porszak
mnie najbardziej podoba sie kiedy kierowca ciezarkowki (ostatnio nawet busa) w nocy przy wyprzedzaniu wlaczy dlugie. jest to dowod na to ze mysli i nie tylko o sobie, niestety bardzo rzadko spotykam sie z takim czyms.
-wpuszczam jak mi sie nigdzie nie spieszy, ewentualnie dopasowuje sie do poprzedzajacych aut i wpuszczam co dwa auta.
-jak mi sie spieszy to nie wpuszczam
-dziekuje migaczami, a awaryjnymi ostrzegam o wypadku na drodze lub korku
-kiedy wyprzedzam kilka aut, z przeciwka cos sie pojawia to nie wbijam sie odrazu w luke, ale najpierw dopasowuje swoja predkosc (zwalniem na lewym pasie) do tych ktorych wyprzedzalem, wlaczam migacz w prawo i dopiero po chwili "sie chowam"
-nie ukrywam ze udalo mi sie stworzyc niebezpieczne sytuacje, kiedy ktos z przeciwka musial zwolnic (nie cisnac nerwowo w hebel), ale z tych sytuacji staram sie wyciagac wnioski
-pomijam denerwujace zachowania poczatkujacych kierowcow, ktorych kultury oraz zrecznosci w manewrowaniu niestety nie uczy sie na kursach. staram sie nie irytowac na nich
AdamXXL pisze: Jak ktoś chce nakręcić trochę horrorów drogowych, to polecam trasę Bogatynia-Zgorzelec zwłaszcza w godzinach zmian w elektrowni turów
Adas dokladnie tak zamo jest u nas w belchatowie. do kopalni/elektrowni jest ok 15km z miasta. droga jest jednojezdniowa, ma po 1 pasie w kazda strone i pasy awaryjne. trzy auta jadace cala jezdnia w jedna strone to normalka, czasem i zmieszcza sie 4. to czwarte ma najmniej miejsca i jedzie z przeciwka

. takie sytuacje najczesciej wysteuja rano, popoludniu i wieczorem jest spokojniej. popoludniu warto wyjechac przed przewozami pracowniczymi, bo ich korek siega 10km od wjazdu do miasta
