Strona 1 z 1

Złapałem doła....

: 22 lut 2006, o 23:49
autor: D12
Nie wiem czy wasze miasto jest tak zaniedbane jak Łódź ale mi się przytrafił dzisiaj przykry incydent. Wjechałem w dziure, nieopatrznie przy prędkości ok 40 km/h. Jutro udaje się do inżyniera miasta bo mnie ujjj strzela. Efekt z dzisiaj, felga uszkodzona i uchodzi powietrze poza tym coś strzela w w prawym kole jak ruszam...
Obrazek
Obrazek
:placz:

: 23 lut 2006, o 00:19
autor: Górniol
powiem ci z własnego doswiadczenia i znajomych, że po całym incydencie miales się zatrzymać, zadzwonic pod 997, panowie niebiescy w bialych czapkach powinni przyjechać zrobić zdjęcia owej dziury, i uszkodzeń Twego bolidu, na następny dzień lub dwa powinieneś odebrać notatkę z policji dotytczącej miejsca zdarzenia godziny itd....
następnie udać się do zarządu dróg i mostów w Twoim mieście z ww notatką i zwrot kosztów naprawy masz prawie gwarantowany,
jeśli nie masz odpowiedniej notatki to widzę to w szarym kolorze; zresztą może kozzi coś napisze w tym temacie i albo mnie poprawi albo zaneguje mojego posta albo poprostu dołozy cos od siebie

ps.. podobną sytuację przerabialismy z znajomymi w walentynki kiedy jechaliśmy na ŻARCIE i nie dojechalismy z powodu WYRWY w asfalcie....
tak właśnie postąpiliśmy i panowie z radiowozu zrobili swoje i powiedzieli nam co mamy robic dalej by zwrócono koledze straty jakie poniósł w wyniku zaniedbania naszych wspaniałych dróg
pozdro

: 23 lut 2006, o 01:03
autor: D12
Dzięki za wskazówki jak postępować...

: 23 lut 2006, o 07:52
autor: Kurbat
Górniol ma rację. Wpadnięcie w dziurę jest traktowane jako kolizja drogowa i należy wezwać poliscję jeśli che się oficjalnie zgłosić ową kolizję. Bez tego może być ciężko bo nie masz w sumie dowodu, że wpadłeś akurat w tą dziurę, a nie np najechałeś po pijaku na krawężnik...
Mam nadziej, że się D12 nie obrazisz, ale zobaczcie co mi się w koło wbiło na prostej drodze : 1. Podjechałem pod dom - wszystko OK, 2. ruszam za 2 godz. kiszka... dziura wielkości księżyca
Obrazek Obrazek

: 23 lut 2006, o 08:10
autor: AdamXXL
@Kurbat : letnie oponki ?? odważny jesteś ;)

: 23 lut 2006, o 08:54
autor: czester 1
@D12 jedź tam dzisiaj i wzywaj niebieskich bo musisz miec papierek - dziura jest pewnie juz wieksza :lol:

@ kurbat na takie trasy co robisz to jestes kozak :lol:

: 23 lut 2006, o 08:56
autor: endo
czester 1 pisze:@ kurbat na takie trasy co robisz to jestes kozak :lol:
no przeciez kolce zaczal juz montowac :lol: :lol:


d12 - w aptece dostaniesz cos na depreche :lol: :oko:

: 23 lut 2006, o 09:02
autor: Kurbat
Na przód mam zarzucone Dębice Friogo, pierwszy sezon. Fakt tyłem czasem rzuci ale to raczej przez przypadek, nie żebym specjalnie to robił :lol:
Ostatnią długa trasę Corsą robiłem w listopadzie, a kolejna dopiero chyba w kwietniu, no chyba, że wyjazd do Wrocławia to długa trasa ;) Na dłuże zimowe wyprawy mam 205 ;) oczywiście zimowe.

: 23 lut 2006, o 10:08
autor: YAQB
W sumie o ja glupi ... tak sobie mysle. Ja rozwalilem swoja felge o kamien, ktory prawdopodobnie spadl z ciezarowki wyjezdzajacej z pobliskiej budowy. W sumie jak tak teraz mysle to tez moglem wezwac policie a potem gdzies uderzac, ze firma co buduje nie przestrzega zasad przewozu gruzu.

Ale mysle, ze Twoja sytuacja jest klarowna, a moja juz nie tak do konca, bo ktos sie moze powiedziec, ze tu jest kilka budow i skad pewnosc, ze to akurat z tej ...

: 23 lut 2006, o 11:09
autor: kamiloooo
ooo nawet nie wiedzialem ze jest tak jak pisze Gorniol... :zakrecony:
w razie czego dobrze to wiedziec.... :oko:
ostatnio bylem we wrocku i jak zobaczylem te masakryczne dziury to az mi sie odechcailo jezdzci na sportowym niskim zawiasie... :bardzozly:
ale za to nauczylem kilka pojazdow predkosci patrolowej 10-20 km/h... :-P

: 23 lut 2006, o 11:51
autor: D12
Kurbat, na letnich........wrrr

Endo deprecha zniknie wraz ze zwrotem kosztów za naprawe...

: 23 lut 2006, o 12:08
autor: Staneq
kamiloooo pisze:.. az mi sie odechcailo jezdzci na sportowym niskim zawiasie...
:0 nie wierze ze to czytam.. :lol: :lol:

: 23 lut 2006, o 12:28
autor: kamiloooo
Staneq pisze: :0 nie wierze ze to czytam.. :lol: :lol:
spokojnie, dojechalem bez zadnej usterki do koszalina (no moze troche :0 oczy bolaly od wypatrywania dziur) i juz mi przeszlo.... :grin: :-D

: 23 lut 2006, o 12:51
autor: endo
Cytat z dzisiejszego Nowego Dnia:
Artykuł "Urwałeś koło? Teraz walcz o odszkodowanie"

Jakie dokumenty sa potrzebne, by wywalczyc odszkodowanie?
W walce o odszkodowanie najlepiej wszystko miec na pismie. Dlatego zestaw dokumentow zlozonych u zarzadcy drogi jest dosc obszerny. Ich liczba i rodzaj roznia sie w zaleznosci od miasta. Zwykle nalezy dostarczyc:
1. pisemny wniosek o wyplate odszkodowania
2. dokladny opis zdarzenia
3. ksero dowodu rejestracyjnego i prawa jazdy kierowcy
4. zdjecia dokumentujace
5. informacje o wysokosci zadanego odszkodowania razem z dokumentami potwierdzajacymi, czyli np. kosztorysem niezbednej naprawy. Zarzadca danej drogi moze wyslac na miejsce swojego rzeczoznawce (na koszt urzedu badz ubezpieczyciela), ktory okresli rozmiar strat.
6. informacje czy mamy ubezpieczenie autocasco i w jakiej firmie
7. informacje o przebiegu pojazdu i stanie technicznym czesci, ktore zostaly zniszczone
8. wszystkie wydatki musza byc udokumentowane, co znaczy, ze bedziemy potrzebowali faktur i rachunkow potwierdzajacych naprawe.
Pamietajmy! Im wiecej dowodow zlego stanu drogi, tym latwiej bedzie nam odzyskac wydane na naprawe pieniadze.


czyli bez policji tez mozna sie starac, pewnie jest trudniej, ale warto sprobowac

: 23 lut 2006, o 12:56
autor: czester 1
a co ma do tego pkt. 6 :zakrecony:

: 23 lut 2006, o 13:06
autor: !markos
endo pisze:Cytat z dzisiejszego Nowego Dnia:
Artykuł "Urwałeś koło? Teraz walcz o odszkodowanie"
czester 1 pisze:a co ma do tego pkt. 6 :zakrecony:
nie wiem, ale wiem, ze:
Szanowni Państwo,
z przykrością informuję, że dzisiaj ukazał się ostatni numer NOWEGO DNIA. Chciałabym się pożegnać z
Państwem i podziękować za współpracę i zaufanie dane naszemu tytułowi.
Z tymi z Państwa, z którymi współpracy nie udało się rozpocząć również dziękuję za życzliwe
podejście i otwartość na kontakt z naszej strony.
Zapraszam do korzystania z innych mediów Agory.
Pozdrawiam Wszystkich Państwa
takze wiecej pomocnych artykulow w tej gazetce juz nie przeczytacie :lol:

: 24 lut 2006, o 00:07
autor: czester 1

: 24 lut 2006, o 15:19
autor: D12
Siema, dzisiaj ruszyłem załatwiać sprawy związane z moją szkoda. Opisze jak przebiega w Łodzi może wam pomoże....

1 U inżyniera miasta wypełniłem formularz (zawiadomienie ZDiT o szkodzie w pojeździe), zostawiłem to u gościa i wydał mi co innego
2 Podpis na następnym wniosku, który zabrałem ze sobą do PZU - ubezpieczyciela drogi
3. W PZU wypełniłem kolejny wniosek o szkodzie.... zrobiłem xero dowodu rejestracyjnego i prawka, kilka podpisów i stempelków i zostałem wytypowany na 14 marca na oględziny auta.

To by było wszystko w tym temacie na dzień dzisiejszy.
P.S Coraz większe stuki z zawieszenia dochodzą :(

: 24 lut 2006, o 17:48
autor: -=m&m=-
Kurbat pisze: zobaczcie co mi się w koło wbiło na prostej drodze
o to ten sam wkręt co sie wbił nam w drodze na Bemowo
:-P

: 24 lut 2006, o 18:34
autor: Gobo
Kurbat pisze: zobaczcie co mi się w koło wbiło na prostej drodze
:D To jeszce nic w tamtym roku wbił mi się w opone pilnik :0 . Taki trójkątny z 20 cm długi w najszerszy miejscu miał gdzieś z 1x1x1 cm .Wlazł cały w opone , oparł się o felge i się złamał w srodku, a wystawało z opony z 0,5 cm ta część gdzie jest rączka (rączki nie było już). W momencie trafienia było fest uderzenie i jak kółko się kręciło to zajebiście napiepszało .Aż się przestraszyłem że coś się urwało albo jeszce coś gorszego :oko: Nawet goście w wulkanizacji byli pod wrażeniem , mówili że standardowo to gwoździe , wkręty jakieś druty i blachy się wbijają ale taki pilnik to pierwszy raz . Normalny szok , jeszce z 2 tygodnie go nosiłem , w celu chwalenia się :D . Ale był troche nieporęczny i go gdzieś zgubiłem

: 25 lut 2006, o 00:20
autor: D12
Gobo pisze:
Kurbat pisze: zobaczcie co mi się w koło wbiło na prostej drodze
. Ale był troche nieporęczny i go gdzieś zgubiłem
Hehe, wyrzuciłeś za siebie na droge aby ktoś inny go załapał :) no cóż różne gadżety łapią nasze opony :)

: 27 lut 2006, o 18:46
autor: Porszak
przykre to niestet wiec walcz o swoje.

kamilooo wiem jak sie jezdzi w ten sposob heheh progi i inne wyrwy

ze mnie sie chlopaki smieja ze znam wszystkie dziury na pamiec jak jedziemy co tydzien do lodzi do szkoly 50km, ale jak tu nie znac przy tym stanie drog ( i zawiasie). rozwala mnie jeszcze to ze latane sa tylko ubytki w asfalcie a jak jest dziura, moze byc nawet w chu.. gleboka, ale "ciaglosc asfaltu" jest zachowana to, to juz nie jest dziura. podobnie jest z wszelakimi garbami itp :lol: :lol:

: 14 mar 2006, o 18:29
autor: D12
Dzisiaj wyjaśniło się kilka kwestii związanych podczas wyceny.... a mianowicie rzeczoznawca stwierdził, że mam sportowe zawieszenie, wywnioskował to po tym jak zobaczył rozpórke ( stupido).
Podczas wyceny sprawdzał stan ogumienia o dziwio po zimie pełnej driftów i innym niespodzianek wysokość bieżnika 6.5 mm. Fotografując moją corse powiedział, że auto jest mocno stuningowane ( naklejka CTM ).... nie mogłem wytrzymać i chciałem go opieprzyć za głupoty ale cóż póki nie zobacze $$$ z wyceny do tego czasu milcze. Czas trwania oględzin przez rzeczoznawce ok 20 minut.
Kosztorys dostane w poniedziałek.... to by było na tyle :)

: 15 mar 2006, o 11:32
autor: Porszak
od wyceny takiego glupka mozesz sie odwolac :bardzozly:

: 15 mar 2006, o 13:30
autor: -=m&m=-
D12 pisze: powiedział, że auto jest mocno stuningowane ( naklejka CTM )....
dobrze, że nie zdążyłeś stożka założyć bo może Twoje auto zostałoby zakwalifikowane jako rajdowe :-P

: 15 mar 2006, o 14:33
autor: D12
-=m&m=- pisze:
D12 pisze: powiedział, że auto jest mocno stuningowane ( naklejka CTM )....
dobrze, że nie zdążyłeś stożka założyć bo może Twoje auto zostałoby zakwalifikowane jako rajdowe :-P
...właśnie planowałem ale stwierdziłem, nie mam dolotu to się i ubrudzi i ciepło od silnika będzie brał.

: 15 mar 2006, o 14:34
autor: D12
-=m&m=- pisze:
D12 pisze: powiedział, że auto jest mocno stuningowane ( naklejka CTM )....
dobrze, że nie zdążyłeś stożka założyć bo może Twoje auto zostałoby zakwalifikowane jako rajdowe :-P
...właśnie planowałem ale stwierdziłem, nie mam dolotu to się i ubrudzi i ciepło od silnika będzie brał.

: 15 mar 2006, o 15:00
autor: UhU
rzeczoznawca rzeczywiście jak sama nazwa wskazuje zna się na rzeczy...

: 20 mar 2006, o 13:13
autor: D12
Dzisiaj zakończyłem pewien etap odszkodowania, wycena opiewa na sumę 162 PLNów. Prostowanie felgi, bla bla. w piątek przekazem pocztowym otrzymam kase... Mało dużo, szkoda jest.