Strona 1 z 2

Stuki w przednim zawieszeniu

: 19 lip 2005, o 19:14
autor: sasiadwroc
Podajcie jakiś pomysł proszę... stuka mi z przodu z okolic wahaczy przy nierównościach i przy skręcie. No daje 99 %, że tak stuka wybita tuleja... tylko, że jest mały problem, bo już wymieniłem swożnie, tuleje, poduchy w mc personie i kupa !!!
Jutro wymieniam jeszcze to co siedzie pod przednim zderzakiem na końcu zastrzału do wahacza (ale czy to na tyle jest obciążone, że może stukać ?)

A potem to mi zostanie tylko dolna poducha pod skrzynia, ale w to nie wierzę, że to to...

Help mi bo nie daję rady już psychicznie. Boję się, że będzie z tego jakaś tragedia rodzinna, nie wiem, może kobietę rzucę, albo co ???

: 19 lip 2005, o 19:45
autor: Bronek_84
Chyba wiem co tas się tłucze :-D
Ja miałem już różne przypadki tłuczenia i moje doświadczenie w tym już jest ogromne :P
Sprawdź sobie obejmy drążka stabilizacyjnego. Są one złożone z 2 połówek, opasują one takie gumki z otworem w środku. jest ich 4 sztuki.
u mnie wymiana ich nie wiele się zdała, po prostu jak zaczyna stukać to odkręcam ładuję smar lub WD40 i jest spoko na 6 miesięcy :P

: 19 lip 2005, o 19:51
autor: Bronek_84

: 19 lip 2005, o 20:35
autor: !markos
akurat opel-czesci to jeden z najdrozszych mozliwych sklepow z czesciami :lol:

: 19 lip 2005, o 23:23
autor: =JUHol=
nie wiem jak tam corsa b ale w astrze to byl lacznik stabilizatora... dokladnie te same objawy... kumpel wczoraj wymienil i ma spokoj (cena 13zł)

: 19 lip 2005, o 23:29
autor: sasiadwroc
łącznik stabilizatora ?

obejmy na łączniku stabilizujacym to rozumiem, ale łącznik stabilizatora ? to coś obok ? :-D nie mam czegoś takiego :-P

: 19 lip 2005, o 23:31
autor: =JUHol=
ja tam nie wiem co CB ma pod spodem... mowie co pomoglo w astrze :grin: przy identycznych objawach

: 20 lip 2005, o 00:01
autor: !markos
ale chlopaki.. sasiad nie ma stabilizatora, wiec o czym mowimy? :lol:

: 20 lip 2005, o 00:09
autor: sasiadwroc
Markos... bo ja myślę, że tu się już zamieszało. Zeby była jasność: mam dodatkowy zastrzał, który kończy się na przedniej belce pod zderzakiem, a zaczyna na swożniu wahacza. Nie mam natomiast stabilizatora wahaczy, który by je ze sobą spinał, takiego choćby jaki jest w Astrze. Jak w innych Corsach, to nie mam pojęcia. Moja była w oryginale 1.2 City, więc ogołocona była z wszystkiego co może kojarzyć się z szybszą jazdą i sportową żyłką. I tak np. ostatnio poznałem bolesną prawdę, że nie mam korektora siły hamowania na tylnej belce co jest w standardzie w wyższych pojemnościach.

Póki co kładę się spać z głową pełną sprzeczności i zwątpienia. Wymienie co się da !!! Jak trzeba będzie to nawet całą bude :-D A jak nie pomoże to się upiję.... albo..i tak się upiję :lol:

: 20 lip 2005, o 00:16
autor: !markos
ten "zastrzal" to jest drazek reakcyjny zdaje sie :-D

i to akurat ma kazda corsa, bo miec musi, ale tam nie ma sie co obluzowac.. mozesz sprobowac troszke dokrecic nakretki na koncach i sprawdzic luzy, ale nie podejrzewam, zeby to bylo to..

: 21 lip 2005, o 10:06
autor: CyberHome
Bardzo współczuje koledze bo swego czasu miałem podobny problem spędzający mi sen z powiek... objechałem połowe warsztatow i stacji diagnostycznych oczywiscie nikt nic nic nie znalazl.... okazalo sie ze:

- poluzowala sie sruba ktora mocuje poduszke silnika, wystarczylo wsunac sie pod spod auta i kluczem nasadowym z przedluzką dowalic ja porzadnie...

U mnie objawialo sie to chrobotem podczas startu i hamowania tzn gdy silnik cofal sie bezwladnie.... Sprawdz moze to wlasnie to....

: 21 lip 2005, o 10:10
autor: sasiadwroc
Dziekuję wszystkim, że byliście ze mną w tych trudnych chwilach :grin:
Wczoraj wymieniłem gumy w końcówce drążka reakcyjnego. I.... pomogło !!!
To było to, aż dziw bierze, że takie gówno może tyle napsuć krwi i zniszczyć życie rodzinne :grin: .... i co ważne moja buda jest z 94' i tam jeszcze gumki można wymieniatoć... a potem to już niestety podobno razem z całymi obejmami :-D więc miałem fuksa.... zbierzność ustawiona... wszystko jest cacy :lol:

: 22 lip 2005, o 14:09
autor: Bronek_84
No to gratulacje za zlikwidowanie stukacza :oko:
Awansowałeś Sąsiedzie jedną belkę wyżej :oko:

: 22 lip 2005, o 18:46
autor: sasiadwroc
jakby kto pytal o stuki w przednim zawiasie to dawac go do mnie !!!pomoge biedaczkowi (z pomoca zaprzyjaznionych zwierzów forumowych :grin: )

Podpisal: KNOCK BOY :-P

Stuki w zawiasie z przodu - up date 03.08.05

: 3 sie 2005, o 13:41
autor: sasiadwroc
sasiadwroc pisze:Podajcie jakiś pomysł proszę... stuka mi z przodu z okolic wahaczy przy nierównościach i przy skręcie. No daje 99 %, że tak stuka wybita tuleja... tylko, że jest mały problem, bo już wymieniłem swożnie, tuleje, poduchy w mc personie ...
Ok, to oprócz powyższego wymienione zostały: poduchy pod silnikiem i tuleje wszyyyyyssstkie (!) włącznie z tymi w drążkach reakcyjnych.
Owszem stukanie ustało typowo tulejowe. Ale jest teraz głuche stuknięcie przy najechaniu na leżącego policjanta, albo przy skręcie w lewo na dziurach (stuka z prawej).
Wymieniona jest niedawno przekładnia kierownicza.
Więc co do cholery może jeszcze stukać ?!?!?! :-x Skoro więcej nic nie ma.

Facet, który serwisuje rajdówki w PZM rozłożył ręce...

Podajcie proszę jakiś pomysł.

: 3 sie 2005, o 15:39
autor: AdamXXL
u mnie odboje na amorkach z przodu zostały wbite na amorki :0 i jak jest jakaś ciut większa nierówność to czuć bardzo nieprzyjemne stuknięcie. powód tego dobijania u mnie to padnięte amorki

: 3 sie 2005, o 15:44
autor: sasiadwroc
niestety to nie amorki... mam Bilsteina B6, który przejechał dopiero 300 km. Więc wykluczam i proszę dalej o sugestie :-?

: 3 sie 2005, o 21:20
autor: Fifo
U mnie tez cos stuka i jakby ociera przy ostrych, szyko pokonywanych skretach w prawo ale przegladnalem wszystko, porozkrecalem, pozkrecalem i dalej stuka wiec zostawilem w spokoju skoro sie upewnilem ze nic mi za chwile nie odpadnie :)

: 3 sie 2005, o 21:29
autor: sasiadwroc
hm...czyli, że co ? że mam to tak zostawić ?
Markos też mi pojechał:"to tylko Corsa !"

A co do ocierania do sprawdz czy na drążku reakcyjnym nie ma śladów otarć opony, albo na plastikach w nadkolu. Może tak być jak masz szeroki bucik.

A ja i tak dowię się co stuka ! :bardzozly:
Choćbym miał ćwiartkę Corsuni wymienić :lol:

: 3 sie 2005, o 21:34
autor: Corstek
Zobacz moze czy te tuleje na koncach drazkow reakcyjnych sa dobrze dokrecone, u mnie kiedys tak bylo, sruby starsznie ciezko szly.

Poza tym B6 wcale nie sa takie twarde.
Kluczowa sprawa jest tutaj, jakie masz sprezyny?
Bo jesli obnizane to bedzie dobijalo CZESTO, nawet na H&R.
Na seryjnych sprezynach zgodze sie, ze na bilsteinie ciezko jest dobic.

Ostatnio swoje b6 utwrdzalem i przod jest 2 razy twardszy (z 70 na 140 kg na nacisk - cos w tym stylu) tyl tez utwardzony. Tylko w ten sposob da sie jezdzic na nizszych sprezynych. Praktycznie nic juz nie dobija i strasznie nie komfortowo sie stalo. Dopiero teraz "czuc" te nasze niby rowne ulice.
Jak chcialbys kiedys utwardzac to odezwij sie do mnie, bo mam pewien kontakt.

Kiedys mialem jeszcze taka sytuacje, ze sprezyna troche sie obijala o amor i byl tez taki stuk z prawej strony na garbie wlasnie. Na sprezynie potem sie zrobil nawet slad, pomogla dopiero wymiana na bilsteina.

: 3 sie 2005, o 21:46
autor: sasiadwroc
Moje b6 sa twarde. Były specjalnie pasowane na wybieranie dziur. Do tego są springi progresywne Pro Sport. Słowem jadąc po naszych "równych" drogach mam skaczący obraz w oczach. Więc raczej wykluczam B6.
Poza tym dlaczego tylko prawa strona stuka ?

Co do drążków reakcyjnych to dopierd..... je na maxa :x


Jak sądzę sprężyna obijała Ci się wewnętrzną stroną, tak ?
To jest wykluczone u mnie :-/

Mam zamiar wymienić jeszcze raz tuleję w wahaczu, może była jakaś z dupy, albo przy wprasowywaniu już puściła :-/
W końcu to kawałek gumy i rurki za 15 zł...

Poza tym naprawdę nie ma co stukać. Wszystko w ciągu kilkunastu dni wymieniłem rwa mać :bardzozly:
Pomysły mi się kończą :(

: 3 sie 2005, o 23:54
autor: Fifo
sasiadwroc pisze:hm...czyli, że co ? że mam to tak zostawić ?
Markos też mi pojechał:"to tylko Corsa !"

A co do ocierania do sprawdz czy na drążku reakcyjnym nie ma śladów otarć opony, albo na plastikach w nadkolu. Może tak być jak masz szeroki bucik.

A ja i tak dowię się co stuka ! :bardzozly:
Choćbym miał ćwiartkę Corsuni wymienić :lol:
Nie ma nigdzie zadnych sladow, a byc nawet nie moze bo akuratnie mam seryjne "14 alusy i smieszne opony w miazdzacym rozmiarze 165/65 wiec tutaj sprawa jasna. Zostawilem u siebie bo wiem, ze nic nie odpada a tluc sie od czasu do czasu tlucze wiec loozik, podzielam zdanie Markosa - to tylko Corsa ;) Ale jak juz sie dowiesz co sie dzieje u Ciebie to daj znac :)

: 4 sie 2005, o 01:02
autor: Corstek
Stukala mi zewnetrzna czesc sprezyny, ale to byl taki charakterystyczny stuk z malym echem (poglos idacy po sprezynie).

Wymieniales gumy na stabilizatorze? Ewentualnie sprawdz obejmy jeszcze.

Pozatym ruszales tylko lozyska w mcpersonie? czy wymieniales tez poduszki i reszte tych elementow np. ta gume na w ktora wchodzi sprezyna u gory i taka plastikowa czesc utrzymajaca ta gume jakby (taka obwodka)

: 4 sie 2005, o 08:58
autor: sasiadwroc
Stabilizatora nie mam, bo ta wersja pierwotnie nie miała.

Wymienione są wszelkie gumy ... także te z Mc Persona.

Dlatego zachodzę w głowę co to jest ?
Jadę po dziurach, to nic nie słychać. Dopiero w momencie hamowania na nich, czy najazdu na hopkę, czyli wtedy gdy jest obciążenie na tą stronę, zaczyna się stuk puk... :-?

: 4 sie 2005, o 12:42
autor: !markos
wiesz co sasiad, ja mam pewien pomysl. wloz pod maske takiego malego ludzika, takiego co sie wszedzie miesci i pojezdzij, a on niech wybada co puka. lepiej bedzie slyszal bedac pod maska niz ty w samochodzie :lol:
potem zatrzymasz sie otworzysz maske i spytasz ludzika co to puka. jak nie bedzie wiedzial to wsadzisz innego ludzika i tak do skutku :lol:

oraz: jestem 100% trzezwy :grin:

: 4 sie 2005, o 12:46
autor: sasiadwroc
ok....nawet mam jednego studenta.... jest na muzyce, więc ucho ma czułe ...ale wiesz na umowe zlecenie pójdzie i będę miał jeszcze koszty :grin:

Śmiej się śmiej.... i tak znajde stukacza :x

Do soboty nie doczekałem...dziś wywalam kolumnę :) tam usztywnie wszystko hehe, nowe łożyska itd.... niech mi tylko coś potem coś stuknie w niej :x wezmę migomat i cheftnę po całości :lol:

: 4 sie 2005, o 13:01
autor: !markos
sasiadwroc pisze:wezmę migomat i cheftnę po całości :lol:
obawiam sie, ze nic innego ci nie pozostanie. obstawiam, ze dalej bedzie stukac :grin:

: 4 sie 2005, o 13:03
autor: sasiadwroc
idź sobie :bardzozly: :oko:

: 4 sie 2005, o 22:32
autor: sasiadwroc
no to są jakieś jaja :-x
Włożyłem małego Chińczyka pod maskę, tak jak Markos radził i o to co odkrył:
jestem na 90 % pewien, że to stuka jabłuszko tam gdzie łączy się drążek kierowniczy z przekładnią NOWĄ !!! Ktoś za to beknie :bardzozly:

Wiecie co ? Nawet nie chce mi się liczyć ile kasy wydałem do tej pory na poszukiwania stuku puku... niepotrzebnie, ze nie wspomnę o czasie i nerwach w dupe jeża...
W takich momentach mam wahania... po co mi to ? Sprzedać w piz......u !

Macie takie chwile słabości co do Corsuni ?

: 4 sie 2005, o 22:37
autor: -=m&m=-
trzeba było od razu od studenta zaczynać :lol: