: 28 sty 2002, o 14:33
Po informacji udzielonej przez "panią z okienka"
okazało się, że:
W listopadzie ubiegłego roku został wprowadzone przepis, który od nowego roku jest podobno bardzo rygorystycznie przestrzegany, mówiący o tym, że wymienić silnik w samochodzie można jedynie na taki jaki był produkowany w danym modelu (czyli np. w Corsie A od 1.0 do 1.6) i co wiecej jedynie z danego rocznika (czyli w tym przypadku od '91 do '94 !!! bo sa corsy a z 94)
Ogólnie kicha, ale od razu nasuneło mi się kilka pytań
a mianowicie:
1. W niemczech można kupić i sprowadzić Corsę A np. z '93 roku z papierami na zamontowany silnik 2.0l z TUVem i ciekawe jak panie wtedy zareagują
2. Gdy przywioze taką Corsę i będę chciał nie zmieniając silnika zmienić "budę" - co prawo na to
3. Opel wyprodukował model Corsy A w wersji CABRIO właśnie z silnikiem 2.0l 150 PSów
Jeżeli to prawda - problem znika 
Na podsumowanie napiszę tyle - już wiem dlaczego w tym kraju brakuje miejsc pracy i pieniędzy. Zamiast stworzyć autoryzowane stacje diagnostyczne dla pojazdów, w których właściciel zmienił np. silnik, ci na "górze" po prostu powiedzieli NIE i myślą, że to załatwi sprawę
Uderzę jeszcze bezpośrednio do ministerstwa i zobaczymy co można zrobić z tym fantem. Żyjąc tyle lat w tym kraju wiem, że będę miał ten silnik bo "kombinacja" to moje drugie imię
W listopadzie ubiegłego roku został wprowadzone przepis, który od nowego roku jest podobno bardzo rygorystycznie przestrzegany, mówiący o tym, że wymienić silnik w samochodzie można jedynie na taki jaki był produkowany w danym modelu (czyli np. w Corsie A od 1.0 do 1.6) i co wiecej jedynie z danego rocznika (czyli w tym przypadku od '91 do '94 !!! bo sa corsy a z 94)
Ogólnie kicha, ale od razu nasuneło mi się kilka pytań
1. W niemczech można kupić i sprowadzić Corsę A np. z '93 roku z papierami na zamontowany silnik 2.0l z TUVem i ciekawe jak panie wtedy zareagują
2. Gdy przywioze taką Corsę i będę chciał nie zmieniając silnika zmienić "budę" - co prawo na to
3. Opel wyprodukował model Corsy A w wersji CABRIO właśnie z silnikiem 2.0l 150 PSów
Na podsumowanie napiszę tyle - już wiem dlaczego w tym kraju brakuje miejsc pracy i pieniędzy. Zamiast stworzyć autoryzowane stacje diagnostyczne dla pojazdów, w których właściciel zmienił np. silnik, ci na "górze" po prostu powiedzieli NIE i myślą, że to załatwi sprawę
Uderzę jeszcze bezpośrednio do ministerstwa i zobaczymy co można zrobić z tym fantem. Żyjąc tyle lat w tym kraju wiem, że będę miał ten silnik bo "kombinacja" to moje drugie imię