Strona 1 z 1

glof przymarzl do ziemi

: 4 mar 2005, o 08:07
autor: _balt_
jak wiekszosc wie kant stoi nisko po odwilzy nzabieralo sie zroche glutow pod progami na drugi dzien to wszystko przyrazlo . gluty od progow przymarzly do ziemi . i jak tu teraz ruszyc auto zeby listew progowych nie oberwac macie takie problemy. tak mnie naszlo cos napisac bo juz dawno nic nie pisalem a tu jakas cisza :grin: :grin: :grin: ps. stoi juz 3 dzien i czekaka az mroz pusci heheheeee

: 4 mar 2005, o 08:54
autor: zgubek
Dawaj foty jakies :D

: 4 mar 2005, o 09:34
autor: arts
diaksem odcic gluty :grin:

Re: glof przymarzl do ziemi

: 4 mar 2005, o 11:23
autor: czester 1
_balt_ pisze: macie takie problemy.
ja mam, ale zawsze po powrocie obchodze auto dookoła i skopuje zwisy póki miękkie :grin:

Re: glof przymarzl do ziemi

: 4 mar 2005, o 11:24
autor: czester 1
_balt_ pisze: macie takie problemy.
ja mam, ale zawsze po powrocie obchodze auto dookoła i skopuje zwisy póki miękkie :grin:

: 4 mar 2005, o 12:54
autor: kristo
posyp solą wzdłuż progów lub czajnik z gorącą wodą,

: 4 mar 2005, o 13:17
autor: endo
zgubek pisze:Dawaj foty jakies :D
Wcale forum nie czytacie.. Balt juz przeciez zamieszczal :lol:

Obrazek

: 4 mar 2005, o 14:04
autor: =JUHol=
duzo soli potrzeba :grin: :grin: :grin:

: 4 mar 2005, o 18:00
autor: kamiloooo
ja z przymarznieciem do gleby nie mam problema.... :grin: :-D ale ciagle szuranie spodem i czucie sniegu pod stopami w aucie jest normalka... :-P :-P

Re: glof przymarzl do ziemi

: 4 mar 2005, o 18:35
autor: Hiv
czester 1 pisze:ja mam, ale zawsze po powrocie obchodze auto dookoła i skopuje zwisy póki miękkie :grin:
Obrałem dokładnie taka sama metodę :-D

: 4 mar 2005, o 20:34
autor: Bronek_84
Nie wiem jak to się dzieje, ale sól sobe poradzi z każdym lodem, wystarczy tylko odpowiednio posypać

: 4 mar 2005, o 21:40
autor: _balt_
a moze zaczekac do wiosny to tez jakies rozwiazanie :grin: :grin: :grin:

: 4 mar 2005, o 22:24
autor: pirat
_balt_ pisze:a moze zaczekac do wiosny to tez jakies rozwiazanie :grin: :grin: :grin:
...taaaa.... przynajmniej Ci nikt nie ukradnie furki :oko:

: 4 mar 2005, o 23:42
autor: Hiv
pirat pisze:...taaaa.... przynajmniej Ci nikt nie ukradnie furki :oko:
Albo tylko progi mu zostaną ;)

: 4 mar 2005, o 23:46
autor: Kurbat
Rozpuścic lód suszarką :grin:
Żona na pewno ma jakąś fajna suszarkę to w końcu i Tobie Balt sie przyda :grin:

: 5 mar 2005, o 14:53
autor: arts
jak tak postoi do wiosny to moze zmienic kolor na pomaranczowo-rudy :lol:

: 5 mar 2005, o 16:18
autor: pirat
arts pisze:jak tak postoi do wiosny to moze zmienic kolor na pomaranczowo-rudy :lol:
i bedzie kameleon :-P

: 6 mar 2005, o 09:54
autor: Gobo
:grin: 1.Odpalasz auto
2.Sprzęgło
3.Pierwszy bieg lub wsteczny
4.Obroty około 4500 - 5000
5.I gwałtownie puszczasz sprzęgło
Powinno pomóc ale jeśli nie pojedzie za pierwszym razem to troche trzeba popchnąć lub zaczepić np pod jakiegoś konia (jakiś Chłop powinien coś takiego mieć). Jezeli się boisz sam wyjechać to prosisz jakiegoś kumpla , każdy z miłą chęcią powinien ci pomóc :oko:

: 6 mar 2005, o 10:08
autor: arts
albo traktur lub kumbajn :lol:

: 7 mar 2005, o 12:07
autor: AdamXXL
polać benzyną i podpalić,tylko pamiętać aby wyciągnąć wcześniej gaśnice - może być potrzebna :-P


a jak to już nie pomoże to zostaje posypać solą