Strona 1 z 1
Czy już dzisiaj można jeździć beż świateł?
: 2 mar 2005, o 09:54
autor: Bronek_84
pytam bo jestem dzisiaj strasznie zakręcony

re
: 2 mar 2005, o 10:03
autor: Foxaro
Możn, można

: 2 mar 2005, o 10:24
autor: =JUHol=
ale lepiej nie wylaczac....

: 2 mar 2005, o 14:25
autor: kubelt
a co za roznica?
: 2 mar 2005, o 18:00
autor: kamiloooo
tak mozna bez nawet w nocy....

: 3 mar 2005, o 08:50
autor: Bronek_84
kubelt pisze:a co za roznica?
mniej pali i się żarówki oszczędza

: 3 mar 2005, o 10:34
autor: kamiloooo
: 3 mar 2005, o 12:21
autor: Bronek_84
ale 2 już troszkę bardziej

ekologia, ekologia

: 3 mar 2005, o 12:51
autor: pirat
Taaa... a jadac bez swiatel w taka pogode jak mamy, ktos Cie nie zauwazy, uderzy i wtedy ciekawe gdzie ta Twoja ekonomia z oszczednoscia zarowek, jak bedziesz mial auto do roboty
A z reszta pierwszy raz sie spotykam z czyms takim, jak oszczedzanie zarowek buhahah...Zarowka kosztuje 5zl
...ale bzdury piszesz

: 3 mar 2005, o 13:18
autor: Staneq
...mniej pali, oszczędność żarówek ????
Prosze moda o przeniesienie tego do heehehe

: 3 mar 2005, o 14:11
autor: Budzio
pirat pisze:
A z reszta pierwszy raz sie spotykam z czyms takim, jak oszczedzanie zarowek buhahah...

No nie zartuj! ja z tego powodu przestalem uzywac migaczy i swiatlo stopu odlaczylem

: 3 mar 2005, o 18:43
autor: kamiloooo
pirat pisze:Zarowka kosztuje 5zl
niekorzy maja po 10 zl....

a wtedy zakup takich zarowek to grubszy interes....

: 3 mar 2005, o 21:20
autor: pirat
nie no spoko, ja też kupiłem sobie Philipsy Blue Vision które nie kosztowały 5 zł, a potem Endo napisał, że ma kiepskie doświadczenia z nimi, ale przecież nie będę ich oszczędzał i był mniej widoczny

: 3 mar 2005, o 23:37
autor: Kurbat
z tymi światłami w dzień to bez przesady
: 3 mar 2005, o 23:41
autor: kubelt
Kurbat pisze:z tymi światłami w dzień to bez przesady
W miescie przeboleje. W trasie jazda bez zapalonych swiatel (nawet w dzien) to IMHO glupota i brak wyobrazni ze strony kierujacego. Sorry, jesli to kogos dotknie, ale bardziej dyplomatycznie tego nie ujme.
: 4 mar 2005, o 00:01
autor: =JUHol=
kubelt pisze:W miescie przeboleje. W trasie jazda bez zapalonych swiatel (nawet w dzien) to IMHO glupota i brak wyobrazni ze strony kierujacego. Sorry, jesli to kogos dotknie, ale bardziej dyplomatycznie tego nie ujme.
Bardzo madre slowa!!! 2 swiecace punkty z daleka to zawsze wiadomo ze samochod... Lepiej mozna ocenic odleglosc jak sie wyprzedz.... No w ogole (co ja tu bede gadal)
: 4 mar 2005, o 11:14
autor: Corstek
Moim zdaniem jest jeden minus z tym jezdzeniem na swiatlach w trasie, bo ostatnio sporo osob tak jak jezdzi. Jest dokladnie tak jak piszecie 2 swiecace punkty lepiej widac, ale jak za duzo osob by jezdzilo na swiatlach to tak sie przyzwyczajasz do tych swiecacych punktow, ze pozniej latwo nie zobaczyc pojazdu mknacego bez swiatel, a takie zawsze sie zdaza.
Ale ja tam zawsze na swiatlach jezdze, przynajmniej nie ma problemu z zapalaniem ich w zime, nigdy sie nie zapomina.
: 4 mar 2005, o 12:35
autor: kyniek
kiedys jadac z Mragowa do Olsztyna spotkalem sie z powiedzmy wielkim dolem przez ktory przebiegala droga, sweicilo slonce wiec jadacy z przeciwka ciemny samochod wydal mi sie poprostu ciemniejsza czescia asfaltu(zalepiona dziura) wiec chialem wyprzedzic autko ale cos mnie tknelo zeby poczekac chwile no i minolem sie z tym asfaltem to byl golf

od tego czasu nabralem nawyku ze nawet wjezdzajac do garazu wlaczam swiatla
: 4 mar 2005, o 13:14
autor: endo
Wlaczanie swiatel nawet poza okresem zimowym to dobry pomysl (w przeciwienstwie do oszczedzania zarowek

), ale z wprowadzaniem calorocznego obowiazku (jest taki projekt) bym sie nie zgodzil. Sa sytuacje kiedy slonce mocno swieci i odroznienie zapalonych swiatel jadacego przed Toba auta od zapalonego stopu moze przysporzyc klopotow, zwlaszcza gdy wlasciciel nie ma 3-go stopu. I tylko w takim wypadku wole swiatel nie zapalac
: 4 mar 2005, o 19:25
autor: pafcio
Ja jeżdże na światłach przez cały rok. Kupiłem specjalne światła do jazdy dziennej Helli. Mają żarówki 6 wattowe. Często niebiescy mnie zatrzymuja bo myślą że jade na halogenach.

: 4 mar 2005, o 20:05
autor: Bronek_84
: 4 mar 2005, o 23:38
autor: Hiv
Ja dzis smigalem troszke w trasie i powiem wam ze z tymi swiatlami to troszke mentlik sie robi. Jedni maja wlaczone, drudzy nie i na drodze robi sie problem! Przy wyprzedzaniu naprawde kilka razy zwatpilem! Wiec albo WSZYSCY powinni miec wlaczone albo WSZYSCY nie. Tak chyba bayloby najlepiej.
Moze dobre rozwiazanie to te swiatla do jazdy dziennej. Wtedy swieci tylko przod i nie ma tego efektu z tylu o jakim pisal endo. Ale to raczej nigdy nie wejdzie w zycie...
: 4 mar 2005, o 23:43
autor: Kurbat
Ciekawe jak to sobie nasi "ojcowie" radzili kiedyś, nikt latem na światłach nie jeździł - to musiala być masakra, sory, ale nie mogłem sie powstrzymać

: 5 mar 2005, o 00:30
autor: pirat
Kurbat pisze:Ciekawe jak to sobie nasi "ojcowie" radzili kiedyś, nikt latem na światłach nie jeździł - to musiala być masakra, sory, ale nie mogłem sie powstrzymać

...odpowiedz jest bardzo prosta: nie jezdzilo sie z taki predkosciami i dlatego nie bylo tak duzych problemow
: 5 mar 2005, o 12:23
autor: Bronek_84
temat się rozkręcił więc dodaję pytanko:
Czy ktoś z Was przerabiał już istniejącą instalację oświetleniową w B na taką z przekaźnikami, bo oryginalnie wysokie prądy są przełączane za pośrednictwem przełącznika w kolumnie kierowniczej co jest niestety wadą prowadzącą do częstego wysiadania tego przełącznika