Strona 1 z 1

Własne spostrzeżenia: świeca NGK V-Line nr 23

: 26 lut 2005, o 15:10
autor: ZEDYO
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.
Chciałbym Wam opisac swoje perypetje ze4 świecą jak w tytule. Otóż gdy po namiętnej lekturze w necie na temat w/w świecy - zachwalaniu jej walorów itp. postanowiłem wymienić swoje seryjne Bosch'ki na opisywaną świecę, po przejechaniu ok. 2000 km okazało się, że silnik przy około 2500 obr/min zaczął okropnie szarpać - szarpanie to ustawało dopiero przy zwiększaniu obrotów. Ponieważ nie jestem człowiekiem zbyt zasobnym, więc ASO nie wchodził w rachubę - postanowiłem znaleźć mechanika który by zdiagnozował Corsine i usunął ewentualną usterkę. Udało mnie się takiego znaleźć - jego diagnoza: uszkodzony zawór EGR. Ponieważ wcześniej trochę poczytałem, to nie zdziwiło mnie to specjalnie, bo obiawy mogły właśnie na to wskazywać. Inną sprawą było to, że na komputerze nie był wyświetlany błąd zaworu EGR, co podobno w przypadku jego awarii zawsze ma miejsce. Mój mechanik skwitował to krótko: "jest uszkodzony mechanicznie, a nie elektrycznie, więc dlatego na komputerze nie ma jego błędu". Nie znam się specjalnie na mechanice samochodowej, więc nie wdawałem się w żadną polemikę z gościem, który w tym robi, więc pewnie wie co mówi. Wymiana zaworu w sumie kosztowała mnie 800 zł, co zabolało mnie już dosyć konkretnie, a ten "ból" okazał sie jeszcze większy, gdy okazało się, że...samochód chodzi dokładnie tak samo jak przed naprawą. Oczywiście owy "mechanik" miał na to proste wytłumaczenie: "zawór na pewno był uszkodzony, ale widocznie nie była to jedyna usterka, ja sie nie poddaję zostaw mi samochód, a dalej będe szukał przyczyny". Ponieważ taka argumentacja jakoś do mnie nie przekonywała mnie, postanowiłem poszukać innego mechanika - nadal stroniąc od ASO. Kiedy ten "nowy" mechanik usłyszał jaki mam silnik w Corsie, to wspaniałomyślnie zaproponował: "niech pan sie uda do serwisu Opola, tam niech panu samochód konkretnie zdiagnozują i powiedzą co trzeba wymienić, a ja to panu zrobie". Jak to usłyszałem, to od razu miałem przed oczami kolejną "fachową naprawę".
W końcu oddałem auto do ASO - zrobili w jeden dzionek - diagnoza mechanika była jednoznaczna - wszystkiemu winne są świece, gościu powiedział dosłownie: "te świece nie nadają się do tego typu silników i nie jest to jedyny przypadek problemów z tymi świecami". Założył mi Bosch'ki z tym że cztero elektrodowe i samochodzik hula aż miło - wydaje mnie się że stał sie nawet troche zrywniejszy.
Ciekaw bardzo jestem, czy moje złe doświadczenie z świecami NGK są jedyne, czy też ktoś z Was miał podobne problemy???

: 26 lut 2005, o 15:32
autor: !markos
ROTFL!!!!!!!!!! :lol:
ngk v-line bkr5ek niedobre do x14xe?
to swietnie sie sklada, bo jezdze na takich od 2 lat, a do nowego 1.6 kupilem juz takie same.

mam dla ciebie dobra propozycje: nie jedz juz wiecej do tego aso :-D

czy pan magik uargumentowal i wyjasnil jakos to, ze "te swiece nie nadaja sie do tego typu silnikow"? co to znaczy "ten typ silnika"? bo jak dla mnie to calkowicie normalny 16 zaworowy silnik o pojemnosci 1.4 i mozna sobie do niego wsadzac takie swiece jak sie komu podoba :zakrecony:

: 26 lut 2005, o 15:37
autor: ZEDYO
Fakt faktem, że szarpanie silnikiem ustało po - możliwe że po prostu trafiłem na kiepską serię tych świec.

: 26 lut 2005, o 15:42
autor: AdamXXL
temu pierwszemu "mechanikowi" warto dupe skopać, bo w taki sposób to małpa naprawi, wszystko po kolei wymieniając .. na nóż trafie na przyczyne awarii :-? omijaj go z daleka nawet dalej niż aso ;)

miałem kiedyś boscha (super4 czy jakoś tam) i powiem szczerze chodziły gorzej niż na NGK - szybciej "padły". ostatnio na 6 (mogę stosować też 23 ale nie wierzę w teklamy im więcej elektrod tym lepiej) zrobiłem ponad 50tyś km i zmieniłem tylko dla tego, że głupio mi było dalej na nich jeździć, a trzeba kiedyś wymienić. a zmieniłem na te same.

: 27 lut 2005, o 14:06
autor: Kurbat
!markos pisze: mozna sobie do niego wsadzac takie swiece jak sie komu podoba :zakrecony:
np. żarowe :grin:

: 27 lut 2005, o 14:49
autor: endo
Ja tez mam v-line'a i wszystko hula. Mechanicy w aso lubia miec swoje historie. A moze ma to jakis zwiazek z tym, ze seryjnie wkladaja bosha'a i tymi swiecami glownie handluja? Nieee, to niedorzeczne :oko: :oko:. Moze naprawili cos przez przypadek (to czesto im sie zdarza), a zrzucili na swiece
Przypadek kolegi z innego forum - pojechal do aso z czyms tam, wyjechal z nie dzialajaca zarowka - chcieli mu wymienic, ale powiedzial, ze sam to zrobi, wyjal zarowke i okazalo sie, ze podmienili mu na jakas z ulamana koncowka banki - aso wzor do nasladowania? :-?

: 27 lut 2005, o 15:13
autor: czester 1
pewnie że ciulają - sam kupiłem mobil spod lady :grin:

: 27 lut 2005, o 15:17
autor: PETERS
Mam takie przyzwyczajenie.... jeszcze z motoru, że jak coś szarpie, to pierwsze wymieniam świecę 8-)

: 27 lut 2005, o 23:16
autor: Kurbat
PETERS pisze:Mam takie przyzwyczajenie.... jeszcze z motoru, że jak coś szarpie, to pierwsze wymieniam świecę 8-)
no tak, przy motorze aparat zapłonowy lub np. cewka nie wchodza w grę 8-)

: 27 lut 2005, o 23:43
autor: Hiv
Kurbat pisze: no tak, przy motorze aparat zapłonowy lub np. cewka nie wchodza w grę 8-)
W motorze nie ma cewki??? :lol:

: 28 lut 2005, o 00:03
autor: Kurbat
Hiv pisze:
Kurbat pisze: no tak, przy motorze aparat zapłonowy lub np. cewka nie wchodza w grę 8-)
W motorze nie ma cewki??? :lol:
nie ma, w motorze są tylko świece - nie wiedziałeś :oko: :D

: 28 lut 2005, o 10:40
autor: PETERS
Mnie zawsze uczono, że w silnikach ZI jeżeli silnik nie pracuje prawidłowo to pierwsze należy zwrócić uwagę na układ zapłonowy i zasilania. Popatrzcie na świece, na przewody, rozdzialacz, cewka - układ zasilania raczej sam się diagnozuje, a nie odrazu wymieniajcie zawór za 800zł :-?
Nie słyszałeś, że świecę może zalać lub zarzucić??Bo jak byś wyczyścił to by pewnie dalej NGKi chodziły, jeśli dobrze dobierzesz wartość cieplną świecy to niema prawa żeby "ten model swiec w tym aucie się nie sprawdzał".Popatrz jaki masz efekt - check engine Ci nie świecił wymieniłeś zawór i co??A że był popsuty mechanicznie - ktoś musi pokryć za nowy zawór, a stary wziąłeś?? czy następny Happy User wyjedzie z (twoim) "nowym" zaworem. Poprostu nie dajcie się oszukiwać, mechanicy to na ogół oszuści, wykręcą jakąś część wyczyszczą i w fakturze piszą Ci, że nową wstawili. Jak robisz remont to miej ich na oku a stare części zawsze należy brać, chociaż by po to żeby je wyrzucić za rogiem. Bo na 93,5% zostałeś poprostu oszukany.

PS. W motorze jest cewka a zapłon - przynajmniej u mnie był elektroniczny. Rozdzielacza nie ma :-D

: 28 lut 2005, o 13:53
autor: ZEDYO
PETERS pisze:Mnie zawsze uczono, że w silnikach ZI jeżeli silnik nie pracuje prawidłowo to pierwsze należy zwrócić uwagę na układ zapłonowy i zasilania. Popatrzcie na świece, na przewody, rozdzialacz, cewka - układ zasilania raczej sam się diagnozuje, a nie odrazu wymieniajcie zawór za 800zł :-?
Nie słyszałeś, że świecę może zalać lub zarzucić??Bo jak byś wyczyścił to by pewnie dalej NGKi chodziły, jeśli dobrze dobierzesz wartość cieplną świecy to niema prawa żeby "ten model swiec w tym aucie się nie sprawdzał".Popatrz jaki masz efekt - check engine Ci nie świecił wymieniłeś zawór i co??A że był popsuty mechanicznie - ktoś musi pokryć za nowy zawór, a stary wziąłeś?? czy następny Happy User wyjedzie z (twoim) "nowym" zaworem. Poprostu nie dajcie się oszukiwać, mechanicy to na ogół oszuści, wykręcą jakąś część wyczyszczą i w fakturze piszą Ci, że nową wstawili. Jak robisz remont to miej ich na oku a stare części zawsze należy brać, chociaż by po to żeby je wyrzucić za rogiem. Bo na 93,5% zostałeś poprostu oszukany.

PS. W motorze jest cewka a zapłon - przynajmniej u mnie był elektroniczny. Rozdzielacza nie ma :-D
Może w sprawach motoryzacji jestem laikiem, ale nie jestem do tego stopnia naiwny i głupi w jaki mnie przedstawiłeś. Dla Twojej informacji, to świece NGK dobierałem z ich firmowego katalogu, gdzie napisano, że właśnie nr 23 jest przeznaczony do mojego silnika. Z uwagi, że nie "sram" pieniędzmi, to również oglądałem świece i sprawdziłem ich czystość pzred zwróceniem sie do mechanika (jeszcze na tyle to się orientuję :) ). Z moim zaworen EGR na pewno żaden "Happy User" nie wyjedzie od tego "mechanika" bo wziąłem go ze sobą - tak w ogóle to stałem nad nim jak go wymieniał, wiec na pewno nie sprowadziło się to wyłącznie do wyczyszczenia go i wsadzenia z powrotem. Ten niby mechanik w wspaniałomyślny sposób uszkodził jedna strone mocowania tego zaworu - chyba na potwierdzenie swojej teorii o mechanicznym uszkodzeniu jego, więc nawet nie ma teraz możliwości na ewentualne wyczyszczenie go i pozostawienie sobie jako ewentualnego zamiennika. Taka moja uwaga do Ciebie, to lepiej się pytać kogoś, czy to zrobił niż go od razu karcic za to, że czegoś nie zrobił :-?

: 28 lut 2005, o 17:25
autor: Hiv
Kurbat pisze:
Hiv pisze:
Kurbat pisze: no tak, przy motorze aparat zapłonowy lub np. cewka nie wchodza w grę 8-)
W motorze nie ma cewki??? :lol:
nie ma, w motorze są tylko świece - nie wiedziałeś :oko: :D
Miałem chba ze 3 i w każdym była.... :0

: 28 lut 2005, o 18:18
autor: PETERS
ZEDYOA czy ja mówiłem o tobie?? Ukonczyłem szkołę techniczną w kierunku mechanika, miałem praktyki w jednym z salonów ...... - aut z francji to wiem, że nawet w porządnym serwisie nic nie wiedzą, hobbysta teoretyk wie więcej od nich - w dziedzinie elektroniki, ukł. wtryskowych, zapłonowych, czujników - 0 wiedzy!! Taka jest nasza rzeczywistość, młodych wykształconych nie przyjmują bo nie mają doświadczenia a na warsztacie siedzą same "komuchy", którzy żyją w czasach malucha, dużego fiata i poloneza - Zmieniają wszystko po kolei a później takie fikcje wciskają bo sami przecież za to nie zapłacą , nawet jako serwis niemają dużej ilości zamienników.

Nie przedstawiam Cię jako naiwnego i głupiego a nawet tak nie pomyślałem........ tylko poprostu strasznie niepodoba Twoja postawa wobec tego mechanika, może to kwestia charakteru, ale chyba bym tam nie wytrzymał jak by mia kazał zapłacic za część, która jest sprawna i jeszcze próbował udowodnić, że jest wadliwa.
Niedenerwuj się tak i zmień magika :grin:

A co do Twojej uwagi do mnie, to mogłeś pierwsze zapytać.............. czasami jeżeli dobrze opiszesz ustwrkę, wbrew pozorom ludzie, którzy siedzą na forum potrafili by Ci pomóc.

: 1 mar 2005, o 15:43
autor: ZEDYO
PETERS pisze:ZEDYOA czy ja mówiłem o tobie?? Ukonczyłem szkołę techniczną w kierunku mechanika, miałem praktyki w jednym z salonów ...... - aut z francji to wiem, że nawet w porządnym serwisie nic nie wiedzą, hobbysta teoretyk wie więcej od nich - w dziedzinie elektroniki, ukł. wtryskowych, zapłonowych, czujników - 0 wiedzy!! Taka jest nasza rzeczywistość, młodych wykształconych nie przyjmują bo nie mają doświadczenia a na warsztacie siedzą same "komuchy", którzy żyją w czasach malucha, dużego fiata i poloneza - Zmieniają wszystko po kolei a później takie fikcje wciskają bo sami przecież za to nie zapłacą , nawet jako serwis niemają dużej ilości zamienników.

Nie przedstawiam Cię jako naiwnego i głupiego a nawet tak nie pomyślałem........ tylko poprostu strasznie niepodoba Twoja postawa wobec tego mechanika, może to kwestia charakteru, ale chyba bym tam nie wytrzymał jak by mia kazał zapłacic za część, która jest sprawna i jeszcze próbował udowodnić, że jest wadliwa.
Niedenerwuj się tak i zmień magika :grin:

A co do Twojej uwagi do mnie, to mogłeś pierwsze zapytać.............. czasami jeżeli dobrze opiszesz ustwrkę, wbrew pozorom ludzie, którzy siedzą na forum potrafili by Ci pomóc.
OK może masz rację co do tego, że nie spytałem na forum o poradę, a co do mojej postawy wobec tego "mechanika", to chyba faktycznie jest kwestia charakteru, a mnie charakteryzuje to, że barrrdzo ciężko wyprowadzić mnie z równowagi - może to jest spowodowane trochę nieczułością jakiej się "nabawiłem" w pracy :D , ale gwarantuję Ci że owy "mechanik" nim teraz wsiądzie do samochodu, to sprawdza jego stan techniczny, a na mieście główka mu lata na wszystkie strony :-D

: 1 mar 2005, o 15:46
autor: ZEDYO
PETERS pisze:ZEDYOA czy ja mówiłem o tobie?? Ukonczyłem szkołę techniczną w kierunku mechanika, miałem praktyki w jednym z salonów ...... - aut z francji to wiem, że nawet w porządnym serwisie nic nie wiedzą, hobbysta teoretyk wie więcej od nich - w dziedzinie elektroniki, ukł. wtryskowych, zapłonowych, czujników - 0 wiedzy!! Taka jest nasza rzeczywistość, młodych wykształconych nie przyjmują bo nie mają doświadczenia a na warsztacie siedzą same "komuchy", którzy żyją w czasach malucha, dużego fiata i poloneza - Zmieniają wszystko po kolei a później takie fikcje wciskają bo sami przecież za to nie zapłacą , nawet jako serwis niemają dużej ilości zamienników.

Nie przedstawiam Cię jako naiwnego i głupiego a nawet tak nie pomyślałem........ tylko poprostu strasznie niepodoba Twoja postawa wobec tego mechanika, może to kwestia charakteru, ale chyba bym tam nie wytrzymał jak by mia kazał zapłacic za część, która jest sprawna i jeszcze próbował udowodnić, że jest wadliwa.
Niedenerwuj się tak i zmień magika :grin:

A co do Twojej uwagi do mnie, to mogłeś pierwsze zapytać.............. czasami jeżeli dobrze opiszesz ustwrkę, wbrew pozorom ludzie, którzy siedzą na forum potrafili by Ci pomóc.
OK może masz rację co do tego, że nie spytałem na forum o poradę, a co do mojej postawy wobec tego "mechanika", to chyba faktycznie jest kwestia charakteru, a mnie charakteryzuje to, że barrrdzo ciężko wyprowadzić mnie z równowagi - może to jest spowodowane trochę nieczułością jakiej się "nabawiłem" w pracy :D , ale gwarantuję Ci że owy "mechanik" nim teraz wsiądzie do samochodu, to sprawdza jego stan techniczny, a na mieście główka mu lata na wszystkie strony :-D