Podziękowania za Liptonki od Ani dla Nexia Klub i CTM :)))
: 24 sty 2005, o 09:10
To co napisała Anka w piątek:
"Witam choć nie wiem czy pamiętacie czym kiedyś zawróciłam wam głowy ) Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim ludziom z klubów Nexii i Corsy za to co dla mnie zrobili, czyli za zabiórkę kartoników z Herbat Lipton. We wtorek zapukali do mnie panowie z Unilevera i podarowali mi to w co już sama nie wierzyłam po takim czasie....elektryczny wózek inwalidzki. To że go dostałam zawdzięczam właśnie Wam, ludziom z Nexia Klub i Corsa Tuning Masters, to Wy zebraliście ogromną wiekszość kartoników (prawie 6,5 tys. czyli o ponad 1,5 tys. więcej niż wymagali a razem ze zbiórką u mnie miałam 8,5 tys.!!) a przecież oprócz Pawła i Artura (on co prawda nie jest w Klubie )jesteście dla mnie kompletnie obcymi ludźmi, właściwie to byliście bo takich gestów człowiek spodziewa się wyłacznie od przyjaciół. Dla mnie ten wózek to takie "postawienie na nogi". Teraz mogę skorzystać z łazienki, wyjść na spacer czy do sklepu, "pochodzić" po mieście i nie jest to katorga a już czysta przyjemność, odciążyliście moich najbliższych którzy zawsze byli na mrugnięcie mojego oka ale wiem że po 5 latach byli już zmęczenie. Nie wiem jak wam podziękować bo brakuje mi słów na to co zrobiliście (nadwyżka pomogła jeszcze mojej koleżance po wypadku która była w takiej samej sytuacji i też już dostała decyzję o przyznaniu sprzętu do rehabilitacji...), mam nadzieję że kiedyś będe miała okazję was poznać osobiście i podziękować tak jak powinnam czyli twarzą w twarz. Teraz czeka mnie drugi etap rehabilitacji bo zwolniło się miejsce w sanatorium:) Ten wózek diametralnie odmienił moje życie i stwierdzam to zaledwie po kilku dniach korzystanie z niego, mam teraz własne, niezależne od nikogo "koła" które dostarczą mnie tam gdzie chcę i kiedy chcę. Jeszcze raz dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do tego. Mocno całuję i ściskam wszystkich i każdego z osobna, jesteście wspaniałymi ludźmi którzy sponatnicznie pomogli komuś kogo nigdy nie znali a fakt że tacy ludzie istnieją pomaga jeszcze wierzyć że coś może się udać. Nie wiem czy mam do tego prawo ale chciałabym wyrazić swoją wdzięczność choć w symboliczny sposób i na mojej nowej "furze" dumnie wozić wasze klubowe naklejki z dopiskiem "To dzięki nim jestem tu gdzie jestem...."
P.S. Moderatora proszę o podklejenie chociaż na tydzień/Kamyk
"Witam choć nie wiem czy pamiętacie czym kiedyś zawróciłam wam głowy ) Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim ludziom z klubów Nexii i Corsy za to co dla mnie zrobili, czyli za zabiórkę kartoników z Herbat Lipton. We wtorek zapukali do mnie panowie z Unilevera i podarowali mi to w co już sama nie wierzyłam po takim czasie....elektryczny wózek inwalidzki. To że go dostałam zawdzięczam właśnie Wam, ludziom z Nexia Klub i Corsa Tuning Masters, to Wy zebraliście ogromną wiekszość kartoników (prawie 6,5 tys. czyli o ponad 1,5 tys. więcej niż wymagali a razem ze zbiórką u mnie miałam 8,5 tys.!!) a przecież oprócz Pawła i Artura (on co prawda nie jest w Klubie )jesteście dla mnie kompletnie obcymi ludźmi, właściwie to byliście bo takich gestów człowiek spodziewa się wyłacznie od przyjaciół. Dla mnie ten wózek to takie "postawienie na nogi". Teraz mogę skorzystać z łazienki, wyjść na spacer czy do sklepu, "pochodzić" po mieście i nie jest to katorga a już czysta przyjemność, odciążyliście moich najbliższych którzy zawsze byli na mrugnięcie mojego oka ale wiem że po 5 latach byli już zmęczenie. Nie wiem jak wam podziękować bo brakuje mi słów na to co zrobiliście (nadwyżka pomogła jeszcze mojej koleżance po wypadku która była w takiej samej sytuacji i też już dostała decyzję o przyznaniu sprzętu do rehabilitacji...), mam nadzieję że kiedyś będe miała okazję was poznać osobiście i podziękować tak jak powinnam czyli twarzą w twarz. Teraz czeka mnie drugi etap rehabilitacji bo zwolniło się miejsce w sanatorium:) Ten wózek diametralnie odmienił moje życie i stwierdzam to zaledwie po kilku dniach korzystanie z niego, mam teraz własne, niezależne od nikogo "koła" które dostarczą mnie tam gdzie chcę i kiedy chcę. Jeszcze raz dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do tego. Mocno całuję i ściskam wszystkich i każdego z osobna, jesteście wspaniałymi ludźmi którzy sponatnicznie pomogli komuś kogo nigdy nie znali a fakt że tacy ludzie istnieją pomaga jeszcze wierzyć że coś może się udać. Nie wiem czy mam do tego prawo ale chciałabym wyrazić swoją wdzięczność choć w symboliczny sposób i na mojej nowej "furze" dumnie wozić wasze klubowe naklejki z dopiskiem "To dzięki nim jestem tu gdzie jestem...."
P.S. Moderatora proszę o podklejenie chociaż na tydzień/Kamyk