Mam dobrego znajomego, zycie zawodowe i prywatne zwiazal z 2 kolkami. Czlowiek bardzo doswiadczony, rozsadny (co przy takich maszynkach ma znaczenie), z racji pracy i mozliwosci jezdzi m.in. Hayabusa i GSXR1000, ktory to jest chyba najbardziej hardcoreowym motocyklem w palecie Suzuki. Tyle tytulem wstepu
Swojego czasu rozmawialismy na temat Ghostridera 1, gdyz tam tez byla opcja z uturbiona hayabusa i jazda na tylnim kole przy 300 km/h.
Osobiscie nigdy tyle nie jechalem, ledwo 200 km/h przekroczylem (tych prawdziwych, nie licznikowych

), znajomy za to z racji techniczych mozliwosci nie ma z tym problemu. Spytalem sie go co sadzi o tym postepku.
Biorac pod uwage fakt, ze przy 180 km/h ped powietrza jest juz tak duzy, ze plecaczek w postaci jego kobiety bije go juz piescia po nodze by zwolnil bo ja "sciaga" z motocykla, jak rowniez biorac pod uwage jego wrazenia przy 300 km/h na hayabusie, gdzie podniesienie sie znad owiewki mogloby sie zle skonczyc znajomy bardzo dosadnie watpi w realizm takich filmow, choc ich nie wyklucza. Jest np.mozliwosc przeskalowania predkosciomierza tak by pokazywal wieksza predkosc...
Roznica na predkosciomierzu pomiedzy np 230 km/h a 280 km/h jest niewielka... roznica w oporach powietrza jest ogromna.
Przy jakiej predkosci z toru Le Mans wylecial super oplywowy bolid mercedesa?
A co do mocy...499 HP... chyba amerykanskich HP do potegi 24. Hayabusa ma 175 kucy z 1300 ccm pojemnosci. Hardcore, jakim jest GSXR ma 172 konie z 1000 ccm. Utarlo sie, ze w swiecie topowych szlifierek nowy model pojawia sie srednio co 2 lata, jak nie czesciej. Kazdy model jest mocniejszy, lzejszy... ale mocniejszy symbolicznie. Czemu? Bo inzynierowie dochodza juz do kresu mozliwosci techniczych.
Do zalaczonego rysunku warto wspomniec, ze inzynierowie opracowali system wtlaczania zimnego powietrza, ktory im szybciej jedziesz, tym wiecej "koni ci daje". A ile? bagatela 2 konie przy 300 km/h
A tu nagle z 1 litra pojemnosci chlopaki wyciagaja 377 koni?

I turbina jest na tyle "lagodna", ze moment, w ktorym zaczyna pompowac nie skonczy sie dla motocyklisty katapultowaniem z siedziska? Nawet w zakrecie?? Come on...
