Strona 1 z 1
Stuki i zgrzyty przy ruszaniu
: 13 wrz 2004, o 20:06
autor: Bronek_84
Co może być powodem takich stuków i zgrzytów w zawieszeniu podczas ruszania? (nie koniecznie przy ruszaniu, czasami jak jadę po nierównościach to też coś słychac) Autko daje takie odgłosy jakby "pękało" (krutkie dość głośne stuki). To chyba nic związanego z napedem, biegi wchodzą ok, drży kierownica przy hamowaniu.
Przypomnę, że jeżdżę "B" 5D
: 13 wrz 2004, o 21:24
autor: !markos
Bronek_84 myslal, ze zadal fajne pytanie, ale tak naprawde pisze:cos mi sie popsulo w samochodzie, spytam chlopakow na forum ctm, bo to forum jest zajebiste i wszyscy wszystko na nim wiedza o mojej corsie. cos stuka chyba w zawieszeniu - ocencie prosze na odleglosc ilustam km, zdalnie, przez internet, co mam popsute, bo u mnie w miescie nie ma zadnego warsztatu samochodowego i nikt sie na tym nie zna, a jak sie zna to kaze sobie zaplacic za zajrzenie pod samochod 92810pln
moim zdaniem padniete lozyska kolumn mcphersona, albo cos po drodze w zawieszeniu.. nie wiem.. gumy od drazkow reakcyjnych sie skonczyly, albo cos w ten desen..
wow podawal chyba nawet cene za secik skf'a..
chyba zostane felietonista

: 13 wrz 2004, o 21:25
autor: scotty
na początek sprawdz sforznie i tulejki moze juz sie skonczyly

: 13 wrz 2004, o 21:58
autor: Bronek_84
Wszystkie gumki wyglądają na dobre :0 , ale może tylko wyglądają
@Markos to łozysko kolumny mcpersona to gdzie jest

bo siakoś takoś się stało, że nie mam pojęcia jak to wygląda

Acha masz markosie bujną wyobraźnię, tak bujną, że polecam udać się z tym do lekarza (czyt psychiatry)

nie musze jeszcze dodać, że ty chyba masz jakieś problemy ze sobą, po jakiego **** piszesz takie zmyślone cytaty :0 . Ja mam pytanko do wszystkich nie tylko do ciebie, jak nie chcesz to nie odpowiadaj na nie i to jeszcze w durny sposób... Idź na trening antydepresyjny...
: 13 wrz 2004, o 22:23
autor: !markos
lozyska kolumny nie widac, ale jak sie podniesie samochod na podnosniku to mozna sprawdzic jego stan zuzycia poruszajac kolumna.
ps.:
de facto skonczysz na wizycie w warsztacie, bo i tak bedziesz musial podniesc samochod do gory. ja jestem realista. jak mi sie cos psuje to ide z tym do mechanika, albo w miare mozliwosci sprawdzam sam korzystajac na chwile z podnosnika w jakims carmanie. ty naprawiasz samochod sam, czy tez oddajesz go w rece mechanikow?
: 13 wrz 2004, o 22:28
autor: Bronek_84
!markos pisze:lozyska kolumny nie widac, ale jak sie podniesie samochod na podnosniku to mozna sprawdzic jego stan zuzycia poruszajac kolumna.
ps.:
de facto skonczysz na wizycie w warsztacie, bo i tak bedziesz musial podniesc samochod do gory. ja jestem realista. jak mi sie cos psuje to ide z tym do mechanika, albo w miare mozliwosci sprawdzam sam korzystajac na chwile z podnosnika w jakims carmanie. ty naprawiasz samochod sam, czy tez oddajesz go w rece mechanikow?
co mogę zrobić w domu to robię w domu a czego nie mogę (nie mam umiejętności, narzędzi, pomocnika) to robię u mechanika. A coś Ty tak dziwnie zareagował zapytać nie można? Kto pyta nie błądzi...
Bez urazy, kady głupi potrafi pojechać od razu do mechanika i wydać "czapkę pieniędzy" a nie kazdy umie zrozumieć jak coś działa, jak się psuje, jak się naprawia aż w końcu naprawi i wyciąga z tego odpowiednie wnioski pozytywne bądź negatywne... Jestem człowiekiem, który stara się samemu na wszystko zaradzić (jakieś prowizoryczne naprawy nie wchodzą w grę, jak coś trzeba kupić lub wymienić to kupuję i wymieniam)co nie oznacza, że nie korzystam z pomocy innych.
: 13 wrz 2004, o 22:50
autor: !markos
dlaczego kazdy kolejny temat, w ktorym pojawia sie opcja pojechania do mechanika i zrobienia czegos "na zewnatrz" sprowadzony zostaje do pieniedzy? czy ja cos pisalem o wydawaniu jakiejs kasy?
mozesz sam wymienic ulozyskowanie kolumny. nie jest to jakas megaskomplikowana robota. potrzebujesz troche narzedzi, pomocnika (bo to zawsze ulatwia prace) i sprytu.
skoro pytasz o stuki w zawieszeniu to ci odpowiadam. zdiagnozowac tego sam nie bedziesz pewnie umial - dlatego poradzilem spytanie jakiegos mechnika - za porade raczej sie nie placi jesli nic nie jest robione. po robocie i tak bedziesz musial zrobic geometrie i zbieznosc

: 13 wrz 2004, o 23:06
autor: zgubek
!markos pisze:Bronek_84 myslal, ze zadal fajne pytanie, ale tak naprawde pisze:cos mi sie popsulo w samochodzie, spytam chlopakow na forum ctm, bo to forum jest zajebiste i wszyscy wszystko na nim wiedza o mojej corsie. cos stuka chyba w zawieszeniu - ocencie prosze na odleglosc ilustam km, zdalnie, przez internet, co mam popsute, bo u mnie w miescie nie ma zadnego warsztatu samochodowego i nikt sie na tym nie zna, a jak sie zna to kaze sobie zaplacic za zajrzenie pod samochod 92810pln
moim zdaniem padniete lozyska kolumn mcphersona, albo cos po drodze w zawieszeniu.. nie wiem.. gumy od drazkow reakcyjnych sie skonczyly, albo cos w ten desen..
wow podawal chyba nawet cene za secik skf'a..
chyba zostane felietonista


: 13 wrz 2004, o 23:14
autor: arts
markos na topie
: 14 wrz 2004, o 07:34
autor: DARD
Bronek jedz do tego mechanika
u mnie dzieje się podobnie więc wybieram sie na stacje kontroli pojazdów
bo tak coś mi się wydaje że u mnie się wszystkie amorki, gumki i tulejki już skończyły w zawieszeniu
POZDRAWIAM
: 15 wrz 2004, o 07:35
autor: DARD
Byłem wczoraj na stacji kontroli pojazdów sprawdzić sprawność amortyzatorów
I SĄ DO WYMIANY

: 15 wrz 2004, o 07:54
autor: gregorix
Najgorsze jest to, że wielu mechaników probuje naciągnąć klienta na dodatkowe( zbędne koszty). Ja robię sobie prawie wszystko sam.W zeszłym tygodniu wymieniłem uszczelkę pod głowicą a dziś biorę się za wymianę wałka rozrzadu

: 15 wrz 2004, o 11:48
autor: !markos
to fajnych masz mechanikow gregorix jak cie naciagaja..
a wymieniles tez uszczelniacze zaworowe i reszte uszczelek glowicy..? bo tez powinienes..
: 15 wrz 2004, o 14:37
autor: czester 1
ostatnio miałem podobne stuki i miałem do wymiany:
-drążek stabilizatora
-tuleja wahacza
-osłona przegubu półosi
ale i tak to musisz najlepiej sprawdzić na szarpakach
: 15 wrz 2004, o 16:52
autor: Bronek_84
Byłem dzisiaj w stacji obsługi, autko przeszło wszelakie możliwe testy zawieszenia (łącznie z jazdą próbną pana ze stacji

) i okazało się że wszystko ok :0 :0 :0 . Akurat tak się dziwnie stało, że wszystkie stukania i pukania ustały tuż przed diagnozą

. Stwierdzam, że autko robi mnie w balona

: 15 wrz 2004, o 17:16
autor: czester 1
a ty nas

: 15 wrz 2004, o 18:22
autor: Budzio
czester 1 pisze:a ty nas

Albo sam siebie

: 15 wrz 2004, o 18:29
autor: Bronek_84
czester 1 pisze:a ty nas

Nie zupełnie bo nie to, że mi się coś wydaje bo jeśli jadę z jakimś pasażerem to po chwili ten mnie pyta "co ci się tak tłucze" na to ja odpowiadam że nie wiem i muszę to sprawdzić. Dzisiaj sprawdziłem auto i się okazuje że nic się nie dzieje

Jak znam życie to pewnie jutro rano znowu się zacznie to powtarzać (zawsze gdy rano wytaczam się z garażu skrcając na drogę to coś chroboli) heh nie mówcie mi że to silnik bo na pewno nie. Wydaje mi się że to chyba te obejmy metalowe na drążku stabilizatora. Gościu w stacji prubował je tam dokręcać ale nie dał rady więcej niż jest. Możliwe że miał jakieś pszeczucie co do tych obejm. Nie dało mi to spokoju i poszedłem do garażu obadać wszystko jeszcze raz samemu i doszedłem do wniosku, możliwe że to te obejmy w miejscu gdzie oplatają drążki reakcyjne jakby się ruszały i tszeszczały. Mam je wymienić czy dać sobie spokój i niech zgrzyta?
Chodzi mi o to:
http://www.opel-czesci.pl/big.php?numer=0350376
: 15 wrz 2004, o 18:48
autor: gregorix
!markos pisze:to fajnych masz mechanikow gregorix jak cie naciagaja..
a wymieniles tez uszczelniacze zaworowe i reszte uszczelek glowicy..? bo tez powinienes..
Mnie nie naciągają(bo mam troche pojęcia o mechanice i praktycznie wszystko robię sam)a znajomy był ostatnio w ASO Renault i np. stwierdzili że tylnie amortyzatory ciekną a póżniej ja mu wymieniałem sprężyny z tyłu i na amorkach nie było nawet śladów oleju!.To się zdarza w większości warsztatów że gdy mechanior wyczuje że w mechanice jesteś zielony to będzie próbował Ci wcisnąć pare kitów żeby zarobić.
A co do wałka to w zeszłym tygodniu wymieniałem uszczelkę pod głowicą i przy okazji splanowałem o 0,25 sprawdziłem szczelność zaworów,oczywiście nowe uszczelki pod kolektory i specjalna pasta do uszczelki pod głowicę.To tyle

Re: Stuki i zgrzyty przy ruszaniu i nie tylko...
: 15 wrz 2004, o 20:09
autor: Kurbat
Bronek_84 pisze:Co może być powodem takich stuków i zgrzytów w zawieszeniu podczas ruszania? (nie koniecznie przy ruszaniu, czasami jak jadę po nierównościach to też coś słychac
może ci jeża w łożysko wciągnęło i to on blokuje koła podczas ruszania
PS. Chociaż nie, jeż (lub myszy w kielichu McPersona) to by raczej było piszczenie...

: 15 wrz 2004, o 20:10
autor: AdamXXL
spokojnie trzeba zabrać się i bez gorączkowania

ja mam ostatnio coś takiego, że jak jadę i skręcam to coś robi rytmicznie cytuję : hrrr ... hrrr. nawet na prostej gdy szybciej jadę to samo
przeraziłem się trochę, że jakieś wydatki będą
i co się okazało ?
wyleciał jeden zatrzask trzymający osłonę w nadkolu i przy nawet małym skręcie plastik trze o oponę i na prostej pod wpływem tiatru też trze

i koniec paniki, a na forum padło by pewnie przegób itp. bo sam początkowo tak myślałem.
podobnie np. jak ktoś ma kołpaki to potrafią podobnie hałasować i stukać na zakrętach jakby to stukała półoś, czy przegób. więc spokojnie sprawdź też okolice może jest coś innego luźnego co tak hałasuje