Strona 1 z 1
Przykry los mnie spotkał...
: 7 wrz 2004, o 18:34
autor: Boombel
Otóż jak w temacie: Dzisiaj w Nocy ukradli mojemu tacie samochód (Ford Mondeo) prosto z pod domu. Najpierw włamali się do domu, żeby wziąć "koszyczek" z kluczykami a potem sobie spokojnie odjechali. Dziwne jest to, że był tam również klucz od CorsyC, a sama corsa stała obok. Na szczęscie Corsę zostawili w spokoju a resztę kluczy wyrzucili obok (łacznie kluczyki corsy). Bardzo mnie to dziwi... Teraz zwracam się do was z pytaniem, czy nie było to oby celowe zagranie. Czy istnieja jakies możliwości "przechwycenia" kodu którym posługuje pilocik i immobiliser... Sam osobiście wątpie w to, a jeżeli jednak jest to zapewne nie jest to prosta sprawa...
Proszę o jakieś opinie. A może ktoś ma jakies fajne pomysły na zabezpieczenie elektroniczne samochodu (czywiście pomijam te fabryczne). Pomysły mile widziane na PW.
Pozdrawiam
: 7 wrz 2004, o 19:52
autor: Gobo
Człowieku , sposobów na ominięcie elektroniki jest masa ,jak widziałem w TV jak koleś odpala nowe Volvo nie wsiadając do kabiny tylko nurkując pod maske z kupą przewodów i to w jakiąś minute to szok . Ale jak mawia każdy złodziej , każde zabezpieczenie ponad standardowe sprawia kłopot . Więc każdy niefabryczny imobilajzer lub jakiś przełącznik np pompy paliwa nie zaszkodzi . Musisz zapytać tam gdzie zakadają alarmy

jest ich pełno
: 8 wrz 2004, o 11:39
autor: BRAWIMEX
Gdzieś w niemczech polacy chcieli sobie zabrac samochodzik "Ks.Rydzyka"
więc taka corsunia to pikuś!Mysle,że trzeba na noc kierownice brac do domu
Zrób coś po swoiemu w tajemniczym miejscu.Np. jakiś swith od zaplonu.
: 8 wrz 2004, o 16:46
autor: Boombel
I chyba takie coś swojego bedzie najlepsze... Nie ochroni to za bardzo ale zawsze to wiecej minutek przy grzebaniu w samochodzie dla złodzieja.
: 8 wrz 2004, o 17:02
autor: BRAWIMEX
A czasem te kilka minutek wystarczy aby Jegomość zrezygnował!
: 8 wrz 2004, o 18:00
autor: kubelt
Mialem bardzo podobna sytuacje. Weszli do domu i wzieli klucze od ś.p. Peugeota 406 oraz mojej corsy. Odjechali jednak tylko 406, pewnie dlatego, ze nie stala za brama. Daleko nie zajechali
Jesli nie wzieli ci kluczykow do corsy i dokumentow to ja bym sie nie obawial. Po co by mieli sobie dodatkowe problemy stwarzac?
Immobilisera zdalnie nie przechwycisz, ale obejsc go dla zlodzieja to zaden problem. Ogolnie fabryczne zabezpieczenia to zaden problem i nie nalezy sie nimi w ogole sugerowac.
Przykro mi to slyszec, na hak i do chlodni takich

: 9 wrz 2004, o 21:40
autor: dMk
Ostatnio ogladalem katalog firmy JEG'S. Natrafilem tam na dosc ciekawy sposob zabezpieczenia samochodu przed kradzieza. Oto on ...
http://www.jegs.com/cgi-bin/ncommerce3/ ... rmenbr=361
: 9 wrz 2004, o 23:51
autor: Boombel
Rzeczywiście ciekawy :0 a raczej niespotykany...
: 10 wrz 2004, o 07:47
autor: arts
: 10 wrz 2004, o 09:26
autor: BRAWIMEX
Dobre, dobre!Ale to co ma opis np. w internecie to tak jak stosunek z dziurawą prezerwatywą, tak jak fabryczne blokady itp.Złodziej idąc po samochód zakłada, że napotka seryjne blokady ewentualnie jakąś laske.OCZYWIŚCIE NIE O WŁAŚCICIELCE AUTA TU MOWA

(No chyba,że jest lawetą to wtedy wtopa)A kiedy my zrobimy coś po swoiemu, coś innego i na dodatek dobrze to ukryjemy to myśle,że... No chyba,że dzwigiem!
