Strona 1 z 1
Wypadek!!!
: 22 lip 2004, o 23:44
autor: Matys
Zgadnijcie kto dzisiaj poznał panią nie umiejącą skręcać w prawo?
hm... no tak ja...
Po czym poznałem że nie umie skręcać w prawo.....po lewym boku mojego samochodu który "delikatnie" zarysowała.
Miała pecha bo zrobiła to akurat na oczach stojącego radiowozu.
Jutro jadę wycenić szkody do PZU, mam nadzieję że mnie nie zdenerwują
A dopiero co wczoraj zrobiłem silnik (pękła stopka pod wałkiem).
: 23 lip 2004, o 00:07
autor: endo
Wspolczuje..

Ale w chwilach zwatpienia pomysl, ze ja przechodzilem to wszystko i tak napewno dluzej i z wiekszymi przeciwnosciami, wiec u Ciebie nie jest najgorzej

, powodzenia w boju

: 23 lip 2004, o 07:07
autor: qomo
pogafdaj dobrze z wyceniajacym zrob pare rys to moze Ci starczt na malowanie calosci i jakis tuning

: 25 lip 2004, o 11:19
autor: Bronek_84
qomo pisze:pogafdaj dobrze z wyceniajacym zrob pare rys to moze Ci starczt na malowanie calosci i jakis tuning

Oj nie ładnie, nie ładnie tak oszukiwać

: 25 lip 2004, o 11:58
autor: arts
gozej jak te rysy nie zostana wliczone wycene

: 25 lip 2004, o 12:28
autor: Matys
W piątek byłem na wycenie u rzeczoznawcy. Jutro przedstawi kosztorys, mam nadzieje że mnie bardzo nie zdenerwuje

: 25 lip 2004, o 20:18
autor: ThomasTsT
Wiema cos o tym wemnie tez dziadek zapakował na parkingu... powstało zupełnie niewidoczne zagniecenie.... dzieki znajomemu z PZU wyciagnołem całkiem przyzwoita sumke

: 25 lip 2004, o 22:53
autor: Anal
No to i ja się doczekałem,dziś rodzice wracają Corsą z nad morza, był korek ojciec zaczął hamować,zatrzymał się a tu nagle jakiś koleś zaparkował w bagażniku corsy!uszkoczenia nie sa za duze ale zderzak i klapa do wyminy,jutro musze gonić do pzu,co mie tam czeka?
: 25 lip 2004, o 23:17
autor: ThomasTsT
Najpierw cie wyznacza na ogledziny... termin około tygodnia do dwoch... potem wjedziesz na parking koles postawi koło auta smieszny patyk i zrobi pare fotek... spisze przebieg stan auta.... wszytkie bajery jakie posiadasz alusy itp....(przynajmniej było tak umnie) ... a nastepnie dowiesz sie ile dostaniesz kasy... no i wyznacza ci dzien wypłaty...

: 26 lip 2004, o 00:58
autor: Matys
W moim przypadku pojechałem do PZU wypełniłem pare formularzy

, koles spytał czy przyjechałem samochodem ... a za pare minut przyszedł rzeczoznawca.
: 31 lip 2004, o 23:33
autor: Matys
Powiedziano mi że wycena szkody auta będzie ustalona na podstawie symulcji rynkowej, czyli autko zostanie wystawione na aukcję za pośrednictwem portalu internetowego AUTOonline - i tu moje pytanie - czy jest możliwe abym znalazł w internecie swój samochód
Co to jest ten portal internetowy AUTOonline

: 1 sie 2004, o 10:03
autor: Kurbat
z tego co wiem to jest system internetowy tylko dla "handlarzy" samochodzowych i zwykli smiertelnicy do niego dostepu nie maja.
bylo o tym w jednym z ostatnich "autoświatów"
: 1 sie 2004, o 10:05
autor: qomo
Matys pisze:Powiedziano mi że wycena szkody auta będzie ustalona na podstawie symulcji rynkowej, czyli autko zostanie wystawione na aukcję za pośrednictwem portalu internetowego AUTOonline - i tu moje pytanie - czy jest możliwe abym znalazł w internecie swój samochód
Co to jest ten portal internetowy AUTOonline

w czym masz ubezpieczone auto?
EDIT: oras co mnie czek jutro jak pojde do pzu?
: 1 sie 2004, o 10:12
autor: Matys
W PZU ... ale remoncik będzie z OC kobitki która mnie walnęła (tez jest w PZU)
Co Cię czeka w PZU ? - trochę papierków do wypełnienia (dane, opis wypadku, świadkowie itp...) i rozmowa z rzeczoznawcą
Jeżeli sprawca jest też ubezpieczony tam gdzie Ty - pewnie wszystko pójdzie troche szybciej.
: 1 sie 2004, o 10:15
autor: qomo
Matys pisze:W PZU ... ale remoncik będzie z OC kobitki która mnie walnęła (tez jest w PZU)

to po co ta internetowa wycena?
nie ma rzeczoznawcy?
: 1 sie 2004, o 10:32
autor: Matys
To ma pomóc rzeczoznawcy ustalić sumę odszkodowania.
W twoim przypadku może być inaczej. Mój samochód ma rozwalony cały bok - Twój tylko drzwiczki - a to automatycznie zmniejsza twoje koszty naprawy i wycena może być łatwiejsza.
: 1 sie 2004, o 10:36
autor: qomo
Matys pisze:To ma pomóc rzeczoznawcy ustalić sumę odszkodowania.
W twoim przypadku może być inaczej. Mój samochód ma rozwalony cały bok - Twój tylko drzwiczki - a to automatycznie zmniejsza twoje koszty naprawy i wycena może być łatwiejsza.
hymm no dobra///
co rzeczoznawca zrobi bo jako tkaich nie mozna kupic nowych drzwi do mojego smaochodu - tzn mozna w serwisie podobno kosztuja okolo 800zl a uzywane wiadomo w jakim sa stanie...co w takim przypadku zrobi rzeczoznawca? mam tez rozwalony prog tzn wyprzuszyl sie...wylamamly sie zawiasy z drzwi...co z tym zrobic?? co powiedziec?? i najprwdopodoniej przesunal sie blotnik...
ogolnie chce wyciagnac jak najwiecej kasy...bo czeka na mnie druga corsa ktora trzeba poskladac
: 1 sie 2004, o 10:54
autor: Matys
qomo pisze:Matys pisze:To ma pomóc rzeczoznawcy ustalić sumę odszkodowania.
W twoim przypadku może być inaczej. Mój samochód ma rozwalony cały bok - Twój tylko drzwiczki - a to automatycznie zmniejsza twoje koszty naprawy i wycena może być łatwiejsza.
hymm no dobra///
co rzeczoznawca zrobi bo jako tkaich nie mozna kupic nowych drzwi do mojego smaochodu - tzn mozna w serwisie podobno kosztuja okolo 800zl a uzywane wiadomo w jakim sa stanie...co w takim przypadku zrobi rzeczoznawca? mam tez rozwalony prog tzn wyprzuszyl sie...wylamamly sie zawiasy z drzwi...co z tym zrobic?? co powiedziec?? i najprwdopodoniej przesunal sie blotnik...
ogolnie chce wyciagnac jak najwiecej kasy...bo czeka na mnie druga corsa ktora trzeba poskladac
Jak się dowiadywałem o nowe dzrzwi to koles w sklepie powiedział 1600 zł :0 - może się pomylił, bo też sądziłem że z 8 stówek.
Jedź do jakiegoś zakładu i spytaj ile by kosztowała naprawa i wtedy będziesz juz miał jakiś punk odniesienia co do kosztów.
O wszystko musisz się kłócić, bo on ci będzie udowadniał że wszystko da się zrobić za groszę...
Jeżeli nie zgodzisz się z jego wyceną można się sądować. Podobno są takie firmy które się w tym specjalizują.
Myśle że nie będzie tak źle.
: 1 sie 2004, o 11:02
autor: qomo
sa takie firmy i mam zamiar skorzystac z takiej pomocy
pozniej dam linka do strony
: 1 sie 2004, o 14:59
autor: endo
Zawsze mozesz tez powolac swojego rzeczoznawce np. z pzmot'u, na nich to dobrze dziala

: 1 sie 2004, o 17:08
autor: Gobo
Ktoś kiedyś pisał że po wycenie od razu złożyć odwołanie i można wyciągnąć jeszcze z 25%

: 1 sie 2004, o 17:33
autor: arts
odwolac sie i zaprosic na ponowne ogledziny, lub kilka razy sie odwolac i byc upierdliwym tez skutkuje
