wow pisze: ... kredyty dla mlodych malzenstw jednoznacznie kojarza mi sie z poprzednim wrednym ustrojem i dalszego toku rozumowania normalnie nie rozumiem....
to dziwne, bo jak ja poszedłem do banku po kredyt to od razu zapytano mnie czy czasem nie jestem żonaty i czy żona nie pracuje...wieksze źródło dochodu - wieksza pewność dla banku, że kase sie odda...
To chyba musiał być bank z poprzedniej epoki- widać się uchował
Kurbat pisze:
napisales ze nie widac mieszkan dla mlodych malzenstw... a to jednoznacznie kojarzy sie pewnie nie tylko mnie, z uluda poprzedniej epoki.
W poprzedniej epoce to akurat nie było ułudą lecz faktem.
Podzielam jednak Twoje zdanie, że na mieszkanie itp. samemu trzeba zapracować i nie liczyc na jakieś darowizny "z urzędu".
Co do Rydzyka ostatecznie wyjaśniam : uważam, że kosciół - którego Rydzyk jest chyba częścią - powinien z pieniędzy zebranych na tace, po odliczeniu kosztów utrzymania (Maybach zdecydowanie odpada!, Corsa też by chyba wszędzie zajechał

) - powinien zajmować się działalnością prospołeczną tzn. przytólki dla ubogich, opieka nad samotnymi matkami, dziećmi z rozbitych rodzin itp. Nie mam tu na myśli "nawracania" i "katolizacji" lecz opiekę. Chyba wiecie o co chodzi.
Budowanie np. mieszkań, dla takich ludzi (zwyklych mieszkań, nie apartamentów) chyba nie było by złym pomysłem, tak samo jak np. fundowanie dzieciom stupendów naukowych, kupowanie im "wyprawek szkolnych". itp.
To mje zdanie na temat zastosowania kasy, która poszła na Maybacha i to miałem na myśli. 2.000.000. na cele społeczne - 300.000 na samochód - no to moje ostatnie zdanie (jeśli Ojczulek chce jeżdzić czyms lepszym).
OK?