Strona 1 z 1

Sprężyny, nędza, ENZO --> amortyzator.

: 31 maja 2004, o 10:05
autor: Corstek
No i w koncu stalo sie to co prawie wszyscy, prawie wszedzie mowia, mianowicie po rowniutko roku (sprezyny), po ponad 2 latach (amory);
po przebiegu: sprezyny ok. 35000km, amory o 10-15000km wiecej;

prawy amorek sie rypnal i olej z niego cieknie bardzo, gdzie nie pojade to zostawiam plame. W ciagu 2 dni tyle go wycieklo, ze powoli przestaje ciec.

W sumie to nic nie wskazywalo no to, ze mialoby sie cos stac, poza ogolnym BEZNADZIEJNYM zachowaniem (caloksztalt) zawieszenia wszedzie na drodze.

Dobrze, ze skompletowalem juz jakis czas temu wszystkie czesci od zawieszenia (elegancko juz 3 miechy temu zaczolem) brakuje mi tylko amorow.
Dzisiaj moze dojada tylne bilsteiny od Mtsbilsteina za 600. To jak cos powiem jak to z nim jest.

: 31 maja 2004, o 11:07
autor: UcHO
a ile miałes mm na tych sprezynach?? bo ja wiecej niz 30 mm to normale ze Ci amorki padły...

: 31 maja 2004, o 11:41
autor: !markos
i jakiego bilsteina kupiles.. bo znam takiego, co ma w podpisie logo bilsteina, ale zapomnial, ze to najtanszy, plywajacy, miekki szczur w czarnym kolorze :lol:

: 31 maja 2004, o 12:38
autor: arts
Markos to jaks luzak musi byc .... :lol: :lol: :lol:

: 31 maja 2004, o 14:09
autor: UcHO
!markos pisze:i jakiego bilsteina kupiles.. bo znam takiego, co ma w podpisie logo bilsteina, ale zapomnial, ze to najtanszy, plywajacy, miekki szczur w czarnym kolorze :lol:
markos: te logo bilsteina było...

: 31 maja 2004, o 15:26
autor: Corstek
No eleganckie obnizenie bylo, najmniejsze jakie znalazlem -30mm.

Bilsteina jeszcze nie mam, ale chodzi o zoltego,
wogole to w do wszystkich cors a/b sa identyczne amory bilsteina, a co wiecej nie ma do wyboru B6 i B8. W kilku katalogach sprawdzalem, u MTS i w zerkopolu tez. W rubryce B6 i B8 widnieja te same numery.
B6 to zolty sport ,a B8 to tez zolty sprint do obnizanych sprezyn 30-40mm.

Apropo to nigdzie nie moge znalezc amorow na tyl, podobno jakas firma juz ich do polski nie sciaga i mozna kupic to co lezy jeszcze.

A samochodzik taki mieciutki sie stal z jednej strony, ze jedna rasia mozna go tak ladnie rozbujac ze w szoku.


A najgorsze i to BARDZO BARDZO BARDZO jest to, ze w jezdzie nie ma, specjalnie wielkiej roznicy nawet skrecajac w lewo. Tragicznie dopiero jest na wertepach. To wg. mnie pokazuje jakim udanym "zestawem" jest sachs adventage i kyb z tylu i sprezyny 3cm. BTW tyl mi sie wydaje lepszy od przodu.