Strona 1 z 1

Problem z ładowaniem

: 22 sty 2004, o 23:47
autor: Drewno
Mam problem nie mam ładowania w mojej corsie A. Czemu ? Co sprawdzic ? Kontrolka akumulatora gasnie ale napewno nie laduje bo mam nowy akumulator i mi pada. Ma ktos moze schematy instalacji elektrycznej ? Corsa A 1.2 83r.

: 23 sty 2004, o 00:01
autor: Szwagier
Ja rowniez jestem ciekaw co moze byc.Od poniedzialku tez mam ten sam problem.Aku ciagle mi pada,myslalem ze to wina rozrusznika,potem ze aku.Zauwazylem ze gdzies,cos kradnie mi prad.Moze ktos ma schematy elktr.??!!?? :-?

: 23 sty 2004, o 08:59
autor: sierak
Ja miałem to samo ... okazało się ze diody w rozruszniku są zwalone ... dziś odbieram samochód to zobacze jak chodzi i jak łąduje. Ale stało się to dopiero gdzies miesiąc temu. Tak to nigdy z tym nie miałęm problemu.

Jest jeszcze jeden powód ... od skrzyni idzie taki metalowy kabel z plecionki do masy (do karoserii jesr przykręcony - po prawej stronie jak stoicie nad silnikiem). Postarajcie się go odkręcić i przeczyścić papierem nawet do gołej blachy. Powinno się trochę poprawić.

Re: Corsa A problem z ładowaniem.

: 23 sty 2004, o 11:09
autor: kristo
Drewno pisze:Mam problem nie mam ładowania w mojej corsie A. Czemu ? Co sprawdzic ? Kontrolka akumulatora gasnie ale napewno nie laduje bo mam nowy akumulator i mi pada. Ma ktos moze schematy instalacji elektrycznej ? Corsa A 1.2 83r.
Na jakiej podstawie twierdzisz że nie ma ładowania? jezeli kontrolka gaśnie to znaczy że ładowanie jest. Może napięcie zamiast 14 może być 10. Warto sprawdzić alternator- pasek się ślizga, może masz uszkodzony regulator napięcia, może diody w alternatorze, lub czeka ciebie wymiana szczotek.

: 23 sty 2004, o 12:30
autor: Drewno
Dlatego pytam sie was bo ja nie wiem co jest nie tak. Dzisiaj jeszcze sprawdze ten kabelek o ktorym mowi Sierak. Jak sie nie uda to do warsztatu.

: 23 sty 2004, o 13:26
autor: mariuszz1

Re: Corsa A problem z ładowaniem.

: 23 sty 2004, o 14:53
autor: AdamXXL
kristo pisze:
Na jakiej podstawie twierdzisz że nie ma ładowania? jezeli kontrolka gaśnie to znaczy że ładowanie jest. Może napięcie zamiast 14 może być 10. Warto sprawdzić alternator- pasek się ślizga, może masz uszkodzony regulator napięcia, może diody w alternatorze, lub czeka ciebie wymiana szczotek.
mam razem z obrotkiem wskaźnik ładowania i jak napisałeś jak jest koło 10V to lampka gaśnie na wskaźnikach , ale aku. jest powoli rozładowywany. aby sie ładował musi dostawać 14-15V

: 23 sty 2004, o 17:21
autor: Szwagier
Ja juz nie wiem co to moze byc.Zrobilem dzis taki wariant ze odpalilem z aku,a potem odlaczylem,wszytko dzialalo,wiec alternator ladowal,chociaz pewnosci nie wiem jakie napiecie na aku idzie bo nie mam wskaznika ladowania.Odpalal z pierwszego kopa.

Czy to wina rozrusznika??Co to sa te diody w rozruszniku??Rok temu na wiosne wymienialem szczotki ale nic wiecej.
Co to moze byc??

Czego wina jest to ze laduje tak malym napieciem (10V)??

: 23 sty 2004, o 18:54
autor: sierak
Ja dziś odebrałem autko i jest wszystko okej - ładuje spoko - nie tak jak wtedy. Jak macie takie jazdy to sprawdźcie to. Ja mam wskażnik na desce więc widzę jak daje mniej ...

Re: Corsa A problem z ładowaniem.

: 23 sty 2004, o 20:36
autor: kristo
AdamXXL pisze: mam razem z obrotkiem wskaźnik ładowania i jak napisałeś jak jest koło 10V to lampka gaśnie na wskaźnikach , ale aku. jest powoli rozładowywany. aby sie ładował musi dostawać 14-15V

Zdadza się. Troche żle to ująłem.
Ale pamiętajmy że jest zima, Jak jezdzę na światłach ładowanie mam na 14, ale wystarczy włączyć dmuchawe lub szybe aby spadło do 12, 11 V.
To wcale nie musi oznaczać że coś jest nie tak. Do tego dochodzi sprawność.

Może kolega kupił za duży akumulator i teraz alternator nie nadąża z ładowaniem??

: 24 sty 2004, o 18:52
autor: Szwagier
Mam pytanko gdzie jest regulator napiecia? Czy jest to modul?Jezeli tak to wiem gdzie jest modul.Dzieki

: 25 sty 2004, o 18:07
autor: Drewno
Ja najpierw mialem aku. 50Am/h i wszystko bylo ok. i nagle zacza mi padac no to kupilem nowy 45Am/h i tez zacza padac myslalem ze jest zwalony i oddalem na gwarancji po tygodniu mi go oddali z wykresami ze wszystko jest ok.

: 25 sty 2004, o 18:09
autor: Drewno
Pytanko do Sierak ile zaplaciles za naprawe?

: 25 sty 2004, o 18:24
autor: sierak
Drewno pisze:Pytanko do Sierak ile zaplaciles za naprawe?
Nawet mnie nie denerwuj - 190 zeta za głupie naprawienie diód.

: 25 sty 2004, o 19:22
autor: Drewno
O k.... az tyle za takie dziadostwo :0 A mnie czeka to samo :placz:

: 28 sty 2004, o 07:38
autor: Szwagier
Uff wymienilem wczoraj szczotki i po problemie.Szczotki 4,5 + odmarzniete stopy.Boshe jak ja chce miec garaz.
Drewno
Sprawdz ladowanie podczas gdy uruchomiony furacz,jezeli masz za male to zabawa zaczyna sie od wymiany szczotek.Jezeli ladowanie skacze tzn napiecie spada i rosnie to oznacza to ze musisz wymienic regulator napiecia,jezeli to nie pomoze to zostaja diody w alternatorze
powodzenia
BTW ale ostatnio podszkolilem sie z alternatorow :oko:

: 28 sty 2004, o 11:12
autor: UcHO
Szwagier pisze:Uff wymienilem wczoraj szczotki i po problemie.Szczotki 4,5 + odmarzniete stopy.Boshe jak ja chce miec garaz.
Drewno
Sprawdz ladowanie podczas gdy uruchomiony furacz,jezeli masz za male to zabawa zaczyna sie od wymiany szczotek.Jezeli ladowanie skacze tzn napiecie spada i rosnie to oznacza to ze musisz wymienic regulator napiecia,jezeli to nie pomoze to zostaja diody w alternatorze
powodzenia
BTW ale ostatnio podszkolilem sie z alternatorow :oko:
A Ty dalej swoje, mówię ze mam garaż cieplutki, a Ty dalej na podwórku wszystko zmieniasz, gorący z Ciebie chłopak :-P

: 28 sty 2004, o 13:38
autor: Drewno
Wczoraj odpalilem furke i odczepilem kleme z akumulatora i chodz wkreca sie i jest git. To oznacza ze mam ladowanie wydaje mi sie ze musze wymiemic przrzewod masy przy akumulatorze i silniku. Ale jest tak zimno ze az mi sie nie chce.

: 29 sty 2004, o 01:35
autor: Szwagier
Drewno pisze:Wczoraj odpalilem furke i odczepilem kleme z akumulatora i chodz wkreca sie i jest git. To oznacza ze mam ladowanie wydaje mi sie ze musze wymiemic przrzewod masy przy akumulatorze i silniku. Ale jest tak zimno ze az mi sie nie chce.
nie rob tak bo posadzisz alternator,ja tak samo robilem i myslalem ze mam ladowanie.Zrob najpierw tak:sprawdz Voltomierzem jakie masz napiecie na aku jak nie jest fura uruchomiona(powinno byc powyzej 12V,jak masz naladowany aku),potem odpal i tez na aku bez odlaczania klem sprawdz jakie teraz bedziesz mial napiecie,jezeli mniejsze niz 12 to Ci nie laduje aku i musisz rozkrecac alternator i na poczatek wymienic szczotki,jezeli podczas pracy silnika na aku napiecie bedzie strasznie sie zmienialo(skakalo),tzn ze masz padniety regulator napiecia.
Osobiscie proponuje wyjac alternator i zmienic szczotki,u mnie jak rozkrecilem to bylo polowe szczotek,a nie ladowalo,wymienilem i teraz jest super mam napiecie ladowania 14,3V
powodzenia

: 29 sty 2004, o 01:37
autor: Szwagier
UcHO pisze:
Szwagier pisze:Uff wymienilem wczoraj szczotki i po problemie.Szczotki 4,5 + odmarzniete stopy.Boshe jak ja chce miec garaz.
Drewno
Sprawdz ladowanie podczas gdy uruchomiony furacz,jezeli masz za male to zabawa zaczyna sie od wymiany szczotek.Jezeli ladowanie skacze tzn napiecie spada i rosnie to oznacza to ze musisz wymienic regulator napiecia,jezeli to nie pomoze to zostaja diody w alternatorze
powodzenia
BTW ale ostatnio podszkolilem sie z alternatorow :oko:
A Ty dalej swoje, mówię ze mam garaż cieplutki, a Ty dalej na podwórku wszystko zmieniasz, gorący z Ciebie chłopak :-P
pamietam ,pamietam o ziomkowym garazu,ale ja bylem w goracej wodzie kapany i jak wrocilem z pracy to nawet nie wchodzilem do domu,tylko od razu wykrecalem alternator,pozniej zalowalem bo wsadzalem alternator z latarka w zebach i marzlem.Nastepnym razem nieoniecham skozystac :oko: dzieki.
pozdro

: 4 lut 2004, o 10:54
autor: Drewno
Sprawdzilem voltomierzem i na odpalonym silniku mam 14,3V wiec jest git. Poprawilem przewod masowy z silnika do karoserii i jest juz git ale teraz musze kupic przewody wysokiego napiecia i swiece.

: 4 lut 2004, o 11:12
autor: kubelt
Troche inny samochod, ale prad taki sam :D Wiec podlacze sie z pytaniem. Po wlaczeniu silnika napiecie mam w okolicy 14,2 V, jednak po wlaczeniu sprzetu spada do 13V z malym haczykiem, nie pamietam juz dokladnie. Napiecie nie skacze, jest stale. Odbiorniki pradu sa jednak z tych bardziej pradozernych. I teraz pytanko - akumulator mam padniety i wymienie na nowy, mocniejszy. Czy to poprawi troche sytuacje, czy alternator nie wyrabia i bedzie wymagal wymiany? Moze mi ktos przypomniec, jaki jest zakres napiecia, ktory laduje akumulator?

: 4 lut 2004, o 12:02
autor: Szwagier
Idealne napiecie ladowania to 14,4V.Jezeli chodzi o wyrabianie przez alternator z ladowaniem to zalezy od aku jaki masz,jezeli taki jaki zaleca producent samochodu to wszystko powinno byc ok.
Jezeli masz ladowanie 13V przy wlaczonych urzadzeniach to wszystko jest ok z alternatorem,najwazniejsze aby ladowanie bylo wieksze niz 12V (napiecie akumulatora)
Aha zmiana aku na wiekszy moze spowodowac niedoladowanie,poniewaz alternator moze nie wyrabiac.Lepiej kup zalecany aku lub ciut wiekszy