Strona 1 z 2

Ściąga przy ruszaniu

: 20 paź 2003, o 20:43
autor: Sadzio
Witam

Znudzilo mi sie juz jezdzenie do stacji djagnostycznych bo kazda tak wizyta to mniej wiecej 50 zl... a sprawa jest taka:

Przy dynamicznym ruszaniu (nie z piskiem opon) samochod znosi na prawo. 1 podejrzenie wadliwe opony, zamienione miejscami kola, nie pomoglo, zmienione 4 opony na nowki sztuki, nie pomoglo, myslalem ze lozysko bo po przeniesieniu ciezaru na prawa strone przy skrecie w lewo zaczyna cos huczec (mechanicy podniesli samochod, rozbujali go na 3 biegu i nic cisza), tak wiec zostalo, wymienione tarcze hamulcowe i klocki + czyszczenie zaciskow nie pomoglo. Po ktorejs z koleji wizycie w warsztacie kiedy wjechalem na plyty ktore poruszaja sie w 2 zakresach na sile wykryto bardzo maly luz na gumowym odboju drazka reakcyjnego prawego (na sile bo to ja sie upieralem ze cos tam musi byc no to znalezli) mechanik twierdzi ze to niepowinno miec znaczenia. Geometri i zbieznosc sprawdzona na 2 urzadzeniach: tradycyjnym tzn. zwyklym czyli swiatelko i cos na wzor poziomicy oraz na laserowym oba wykazaly idealna geometri i zbieznosc.
Wiec panowie tylko bez zartow co jest grane, zawsze kiedy mialem samochod dbalem o to zeby wszystko bylo w najlepszym pozadku. Co to za cholerstwo ciagnie mnie w pole na prawo ? Dodam ze przy jezdzie na wprost sciaga delikatnie w prawo natomiast przy chamowaniu jedzie idelnie prosto no moze leciutko nim buja

Prosze pomozcie powoli brakuje mi kasy na wizyty w warsztatach

Pozdrawiam

: 20 paź 2003, o 20:56
autor: GUMIS2000
a ja ma takie pytanie czy sprawdzałes karoserie czy nie jest krzywa ???

: 20 paź 2003, o 20:56
autor: endo
Skoro geometria, opony i zbieznosc w porzadku to moze cos z zawiecha? Sprawdzales to?

: 20 paź 2003, o 20:58
autor: endo
GUMIS2000 pisze:a ja ma takie pytanie czy sprawdzałes karoserie czy nie jest krzywa ???
A jak Gumis mogla sie karoseria skrzywic tak poprostu, bez zadnych przygod??

: 20 paź 2003, o 21:08
autor: kyniek
ja tez tak mam czasami i przy ruszaniu i hamowaniu , moga to byc tez koleiny nierowna nawierzchnia...

: 20 paź 2003, o 21:11
autor: arts
ja juz przestalem z tym walczyc, musi jedzic jak nascar do lewej i koniec :(

: 20 paź 2003, o 21:16
autor: Poli
arts pisze:ja juz przestalem z tym walczyc, musi jedzic jak nascar do lewej i koniec :(
:-D :-D :-D :-D :-D

: 20 paź 2003, o 22:19
autor: GUMIS2000
endo pisze:
GUMIS2000 pisze:a ja ma takie pytanie czy sprawdzałes karoserie czy nie jest krzywa ???
A jak Gumis mogla sie karoseria skrzywic tak poprostu, bez zadnych przygod??
Parafazujac DANTEGO "są przygody o których nic nie wiemy ......

Jest coś takego ze jak sie ustawi na 5 tys i "strzeli sprzegłem to
zniesie w prawo lub w lewo ale to jest spowodowane siła odsrodkową
jak przy hamowani nie znosie to najwazniejsze
a tak apropo to masz wspomaganie Sadzio??????????????????????

: 20 paź 2003, o 22:40
autor: pirat
a może felga jest uszkodzona?
arts pisze:ja juz przestalem z tym walczyc, musi jedzic jak nascar do lewej i koniec :(
:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
U mnie od niedawna to samo, ale to podobno wina opon


pozdrawiam

: 20 paź 2003, o 22:53
autor: kubelt
endo pisze:A jak Gumis mogla sie karoseria skrzywic tak poprostu, bez zadnych przygod??
Powaznie, znam przypadek ze salon sprzedal samochod po dzwonie jako nowke sztuke. Udowodniono mu to zreszta pozniej.

: 20 paź 2003, o 23:12
autor: Gobo
A myślicie że w fabrykach nic się nie dzieje , kuzyn pracował w Skodzie w Mlada Boleslaw na lakierni .To trochę opowiadał o niedoróbkach :-D

: 21 paź 2003, o 07:46
autor: Budzio
Mysle ze takie jak w/w sytuacje tylko zle swiadcza o pracownikach bo jak maja wszystko w dup... i np. na lakierni ciulowa lakier poloza to pol biedy , gorzeja jak cos zawiecha i ogolni z calym ukl. jezdnym namieszaja z lenistwa wtedy to ktos umrzec moze :-( :-( :-(

: 21 paź 2003, o 09:21
autor: wow
hmm... dziwne. moze cos z zawieszeniem jednak? amortyzator po jednej stronie slabszy, gorne lozysko mcphersona...

a moze po prostu za szybko ruszasz, a ze jezdnie krzywe to lapie ci lepiej jedna strona? dunno.. :(

: 21 paź 2003, o 13:55
autor: Jedrus
A może kolega jest po prostu bardzo czuły ?
Faktem jest że też potrafię to wyczuć teraz w niektórych przednionapędowych autach (do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja :-D ).
Moim zdaniem czujesz różnicę spowodowaną półosiami, które mają różne długości (w zwążku z czym jedna skręca się bardziej, druga mniej).
Mój wniosek bierze się stąd iż w moim obenym pojeździe półosie są równej długości (wot patent) i nie ma szarpnięcia kierownicą w żadnym przypadku, natomiast siadając czasem do mocniejszego auta FWD wyraźnie odczuwam pociąganie.

: 21 paź 2003, o 14:30
autor: !markos
ja jestem za slabszym amortyzatorem. ale to musialaby byc chyba dosc spora roznica, zeby dalo sie to wyczuc.. sprawdz tez moze drazki, tak tylko podpowiadam :oko:
moja corse z kolei lekko nosi na boki przy ostrym deptaniu hebli, ale spowodowane jest to luzami na koncowkach drazkow i ogolnym rozleniwieniem pracy wszystkich polaczen w zawieszeniu po wymianie zawiasu na twardy..
Jedrus pisze:natomiast siadając czasem do mocniejszego auta FWD wyraźnie odczuwam pociąganie.
ja tam odczuwam pociag do mocniejszych aut fwd :grin:

: 21 paź 2003, o 15:20
autor: wow
!markos pisze:moja corse z kolei lekko nosi na boki przy ostrym deptaniu hebli, ale spowodowane jest to luzami na koncowkach drazkow i ogolnym rozleniwieniem pracy wszystkich polaczen w zawieszeniu po wymianie zawiasu na twardy..
guess what? to moje sloppy zawieszenie i okropne zachowanie podczas hamowania to leciutki luz na jednej z koncowek drazkow oraz huuuuuuuuge luz na gornym lozysku mcphersona... ale naprawa in progress... wymieniam lozyska wraz z poduszkami... wiadomo na lepsiejsze skoro wymieniam, koncowki tez zmienie... a co? ;) no i chyba sie wezme za hamulce i amortyzatory juz teraz... wreszcie cos sie dzieje :)

: 21 paź 2003, o 21:13
autor: tim
A jak Gumis mogla sie karoseria skrzywic tak poprostu, bez zadnych przygod??
Mogła, mogła, od samej jazdy po naszych wspaniałych polskich drogach :-D
tak właśnie miałem w nexii - samochód bez przygód a po 5 latach musiał działać blacharz( zaznaczam, że jeździłem na seryjnym zawiasie)

poza tym kiedyś czytałem pewien raport - 5-7 letnie samochody miały takie przesunięcia płyt podłogowych i karoserii, że szkoda mówić!

: 22 paź 2003, o 09:37
autor: Jedrus
!markos pisze:ja tam odczuwam pociag do mocniejszych aut fwd :grin:
Eeeee tam - jak już mocniejsze to tylko RWD albo AWD. FWD przy większych mocach jest bleeeeee.
Tzw. drapak :-D

: 22 paź 2003, o 23:24
autor: Sadzio
Witam

Ciesze sie ze moje zapytanie spotkalo sie z takim duzym zainteresowaniem :)

Kilka sprostowan: Nie jestem nadwyraz wyczulony, samochod sciaga w prawo przy ruszniu bardzo wyraznie, nie jest to objaw jak przy skreconych kolach, jednak przy braku kontry samochod dosc szybko zjezdza do prawego kraweznika. Jednak jest jeszcze kilka objawow o ktorych byc moze nie wspomnialem:
Drganie kierownicy przy predkosciach od 80 - 100 cos jakby nie wywazone kola, ale to odpada, sprawdzone i wymienione opony na nowe i jeszcze jedno przy probie ruszenia z piskiem kolo prawe traci przyczepnosc tak jak by przeskakiwalo do porzodu a nastepnie wraca na swoje miejsce odbijajac sie od asfaltu.

Bardzo Porsze o jakies konkretne pomysly rozwiazania tego problemu, moze ktos mial podobne objawy u siebie. Aha drazki oraz koncowki sprawdzone, a teoria o skrecaniu sie polosi jakos do mnienei trafia :)

Pozdrawiam

A moze ktos jest z okolic 3miasta i chcialby sie umowic na jazde probna ? Bylo by milo :)

: 23 paź 2003, o 00:03
autor: REN
hehe moje combo sciaga w lewo :) i tez w okolicach 90 sie kierownica trzesie :D co do podskakiwania przy ostrym ruszaniu to tez tak mialem kiedy na waskich oponach i lzejszym silniku ...

: 23 paź 2003, o 01:11
autor: tim
Drganie kierownicy przy predkosciach od 80 - 100 cos jakby nie wywazone kola, ale to odpada, sprawdzone i wymienione opony na nowe
felgi mogą być już przekoszone- też tak kiedyś miałem, niby dało się wyważyć ale pomiedzy 80-110 biło jak cholera, zmieniłem felgi i skończyło się bicie
samochod sciaga w prawo przy ruszniu bardzo wyraznie
hmmm, ciężka sprawa, może problem nie tkwi w zawiasie tylko w układzie kierowniczym, a może coś się spieprzyło w mechaniźmie różnicowym - zamiast rozdzielac moc w zależności od przyczepności cały czas daje 90% mocy na prawą półoś?
w każdym razie powodzenia, bo będzie ci ono potrzebne

: 23 paź 2003, o 02:22
autor: !markos
Sadzio pisze:przy probie ruszenia z piskiem kolo prawe traci przyczepnosc tak jak by przeskakiwalo do porzodu a nastepnie wraca na swoje miejsce odbijajac sie od asfaltu
jak dla mnie max zuzyty amortyzator i bycmoze luz na gornym mocowaniu kolumny mc phersona. jakos mi to wyglada na dzialajacy bez sensu amortyzator..

: 23 paź 2003, o 07:04
autor: Szwagier
!markos pisze:
Sadzio pisze:przy probie ruszenia z piskiem kolo prawe traci przyczepnosc tak jak by przeskakiwalo do porzodu a nastepnie wraca na swoje miejsce odbijajac sie od asfaltu
jak dla mnie max zuzyty amortyzator i bycmoze luz na gornym mocowaniu kolumny mc phersona. jakos mi to wyglada na dzialajacy bez sensu amortyzator..
Popieram zdanie kolegi ze to amortyzator i gniazdo amortyzatora,kiedys tez mialem podobne objawy przy ostrym ruszaniu i w sumie teraz tez mam i mysle nad wymiana amortyzatorow.

: 23 paź 2003, o 11:43
autor: Jedrus
Sadzio pisze: Drganie kierownicy przy predkosciach od 80 - 100 cos jakby nie wywazone kola, ale to odpada, sprawdzone i wymienione opony na nowe i jeszcze jedno przy probie ruszenia z piskiem kolo prawe traci przyczepnosc tak jak by przeskakiwalo do porzodu a nastepnie wraca na swoje miejsce odbijajac sie od asfaltu.
Hmhm - drgania były w mojej Cossie zawsze po wymianie kół. U mnie była to najprawdopodobniej wina półosi (Felgi i Opony były na pewno perfekcyjne), zawsze po wymianie robiłem doważenie i problem znikał.
Natomiast podskakiwanie wskazuje wyraźnie na amorek.
Sadzio pisze: Aha drazki oraz koncowki sprawdzone, a teoria o skrecaniu sie polosi jakos do mnienei trafia :)
Sprawdź amorki :-D natomiast skręcanie półosiek nie jest bajką [/quote]

: 27 paź 2003, o 18:26
autor: Sadzio
Koncowki droazkow sprawdzone natomiast nie daje mi spokoju temat skrecajacych sie polosi. O co chodzi ?

: 28 paź 2003, o 10:34
autor: Jedrus
Po prostu półośki o różnej długości mają różną odporność na skręcanie. Oczywiście nie mówię że się skręcają w chińskie osiem, ale jedna skręca się trochę bardziej, co powoduje opóżnione przeniesienie momentu na jedno z kół.

: 28 paź 2003, o 23:38
autor: Sadzio
Czyli mam rozumic ze efektem tego skrecania moze byc :
a) bicie na kierownicy
b) Sciaganie przy ruszaniu w prawa strone ?

: 28 paź 2003, o 23:59
autor: !markos
sciaganie.

chyba :oko:

nadal chyba omijasz temat zuzytego amortyzatora...

: 29 paź 2003, o 10:11
autor: Jedrus
Sadzio pisze:Czyli mam rozumic ze efektem tego skrecania moze byc :
a) bicie na kierownicy
b) Sciaganie przy ruszaniu w prawa strone ?
Ściąganie tylko. Bicie raczej z niewyważenia półosi, defektu łożyska, piasty etc.

: 29 paź 2003, o 18:06
autor: Sadzio
!markos pisze:sciaganie.

chyba :oko:

nadal chyba omijasz temat zuzytego amortyzatora...

Hmm bo to moze najbardziej zaboles :)

A tak na serio, ile kosztuje sprawdzenie amortyzatora. Zuzyty amorek moze faktycznie powodowac sciaganie przy ruszaniu ?