Pech, pech, peeeeeeeeeeech.
: 6 maja 2003, o 06:56
Nie dość że coś się mi tłucze w dalszym ciągu z przodu to w piątek przy pięknej pogodzie, moja Corsi poraz kolejny została uszkodzona . Tym razem oberwała z przodu.
Najśmieszniejsze jest to że sprawca to mój ................ szwagier ( nie mylić z Naszym Szwagrem
). A całe zdarzenie miało miejsce ..................... pod domem.................
Szwagier chciał się popisać przy cofaniu .................. no i popisał się zatrzymując sie na mojej corsuni...............
Od dzisiaj jak ktoś się zbliży do mojego autka na odległość 10 cm. to szczelam.....................
Oprócz tego do wczoraj miałem jeszcze cztery bardzo nie miłe sytuacje (nie włączając awarii drugiego dysku twardego i wykasowania WSZYSTKICH e-maili łącznie z służbowymi {już nie żyje}no ale to były sytuacje zupełnie off Topic.
Niech ktoś coś zrobi żeby pech mnie opuścił.................................................................................................
Najśmieszniejsze jest to że sprawca to mój ................ szwagier ( nie mylić z Naszym Szwagrem
Szwagier chciał się popisać przy cofaniu .................. no i popisał się zatrzymując sie na mojej corsuni...............
Od dzisiaj jak ktoś się zbliży do mojego autka na odległość 10 cm. to szczelam.....................
Oprócz tego do wczoraj miałem jeszcze cztery bardzo nie miłe sytuacje (nie włączając awarii drugiego dysku twardego i wykasowania WSZYSTKICH e-maili łącznie z służbowymi {już nie żyje}no ale to były sytuacje zupełnie off Topic.
Niech ktoś coś zrobi żeby pech mnie opuścił.................................................................................................