Strona 1 z 1

Zawieszenie - co wybrać?

: 29 kwie 2003, o 22:50
autor: UcHO
Słuchajcie mam pytanie do klubowiczów którzy mają obniżoną zawiechę. Co się bardziej opłaca, kupno sasch'ów adventage (nowe) + sprężynki Eibacha -30mm (używane), czy kit SuperSporta dedykowany do Corsy, czyli amorki i sprężynki w całości 45/35? Obie propozycje są w takim samym przedziale cenowym. Warto kupić SuperSporta czy lepiej sobie odpuścić? Bardzo proszę o odpowiedzi :)

: 29 kwie 2003, o 23:22
autor: Corstek
Nie wiem za bardzo co to supersoport, ale mam z przodu te sachsy z tyly podobne kayaby i zawieche enzo -30mm i fajnie to chodzi, choc dzisiaj cos zaczelo walic z lewego przodu i takie trzaski itp. pojawily sie, ale wydaje mi sie ze to twrdzsze sprezyny wychwytuja stare niedociagniecia, bo np. zadne silnebloki i rozne takie gumowe nie byly ruszane od poczatku.

: 30 kwie 2003, o 03:06
autor: !markos
wiesz ucho, ze w razie czego masz w troche nizszym przedziale cenowym rowniez moje sachsy w secie ze sprezynkami :oko:

: 30 kwie 2003, o 09:57
autor: graba
ja mam zawieche KW gwinty i chodzą bajka ale słyszałem że komplet
to komplet ale to tylko słyszałem ja od początku mam gwint w komplecie i nie mam doświadczenia ze składanym zawieszeniem ale mam komplet i jest w kit :-D

: 30 kwie 2003, o 14:58
autor: UcHO
!markos, wiesz amorków na pewno używek nie kupię to wiem!!!, ale chodzi mi czy ktoś słyszał o supersporcie jaką on zawiechę robi? nie musiał bym kombinować i składać wszystkiego z różnych cześci...

: 30 kwie 2003, o 21:05
autor: arts
ucho tylko kit, niekombinuj z uzywkami, tu masz pewnosc ze wszystko jest policzone i bedzie dobrze wspolpracowac !!

: 1 maja 2003, o 11:37
autor: Adam_x
UcHO jeśi chodzi o Supersporta to okazuje się że nie jest to najlepszy wybór. Porównaj ceny kitów np KW, Weitec'a z Supersportem i teraz zadaj sobie pytanie- dlaczego Supersport jest tak tani. Moim zdaniem ( i nie tylko moim) zasadnicza róznica jest w jakości, wytrzymałości itd w/w zestawów. Poza tym spotkałem się z opinią że Supersport to nienajlepsza marka. Weitec np to pewność- nie musisz mieć obaw że kit będzie źle spasowany itd...

: 1 maja 2003, o 21:58
autor: fabryk
!markos pisze:wiesz ucho, ze w razie czego masz w troche nizszym przedziale cenowym rowniez moje sachsy w secie ze sprezynkami :oko:
a sprzedajesz sprezynki z amorkami???

pozdrawiam

: 2 maja 2003, o 12:56
autor: Szwagier
Mlody jak chcesz cos tanio i nowe to kup kit supersporta,a jezeli chcesz lepsze i tez w miare tanie ale uzywane!! Wiesz jak to jest z uzywkami.Nie zawsze musza dlugo pochodzic

: 2 maja 2003, o 14:36
autor: !markos
ale wiesz szwagier, czasami uzywki maja jeszcze gwarancje do 06.2004 :oko: ciezko mowic o zuzyciu sprezyn klasy eibacha, prawda?

: 2 maja 2003, o 15:43
autor: Szwagier
W takim razie nie rozumiem dlaczego chcesz je sprzedac

: 2 maja 2003, o 17:45
autor: !markos
bo wymyslilem sobie cos lepszego, twardszego, nizszego? po to samo wywalilem wlasnie stary stabilizator, ktory w porownaniu do zalozonego eibacha jest mieki jak guma...

: 6 maja 2003, o 21:17
autor: Corstek
!markos pisze:bo wymyslilem sobie cos lepszego, twardszego, nizszego? po to samo wywalilem wlasnie stary stabilizator, ktory w porownaniu do zalozonego eibacha jest mieki jak guma...
Wywaliles przedniego stabilizatora?
Napiszesz mi cos wiecej na temat nowego, grubszego jak przypuszczam eibachowego odpowiednika, Duze koszta czy duzo zachodu z montazem np.?

: 7 maja 2003, o 00:50
autor: !markos
tzn nie wywalilem doslownie, bo lezy w piwnicy :oko: nowy jest DUZO sztywniejszy. szczerze powiedziawszy w porownaniu eibacha do serii nie mozna w przypadku tego drugiego w ogole uzyc slowa sztywnosc. eibach jest sztywny. tamten prawie mozna pogiac w rekach. montaz to banalna sprawa. srednio wprawny mechanik robi to w 25 minut. na upartego mozesz go wymienic sam. nie wiem jak z geometria i zbieznoscia, ale chyba nic sie nie zmienia (biernacki nic mi nie robil - geometria i tak mnie czeka po wymianie amortyzatorow i montazu rozporek). nie powiem jakie odczucia, bo reszta zawieszenia nie jest gotowa. wstepnie moge powiedziec, ze na samym poczatku mialem wrazenie, ze jest gorzej. ale to dlatego, ze samochod prowadzi sie duzo precyzyjniej. lepiej reaguje na ruchy kierownica, dokladniej sie go prowadzi. ciezko to jakos rosadnie ujac, trzeba sie przejechac samemu. roznica na duzy plus.
pytales jeszcze o koszt. ja nie zakladalem kompletu, bo nie mialem tyle kasy. zestaw wraz z poliuretanami kosztuje ok 1500pln. w secie brakowalo tylnego, wiec wzialem tylko przod. cena? tajemnica. dobra :oko: tak na marginesie: tylny mam zamiar wykonac we wlasnym zakresie. pokombinuje i dam znac jak juz cos bedzie w tym temacie wiadomo. na upartego to i przod mozna zrobic jakos.. tyl jest prostszy do wykonania, bo to kawal prostej rury z oczkami montazowymi na koncach. przod musialby byc jakos precyzyjnie pogiety, a nie wiem czy ktos w polsce by sie tego podjal. latwiej jest wykonac kawal mocnej, prostej rury i zakonczyc ja jakos sprytnie, zeby mozna to bylo przykrecic. mysle nad polaczeniem wlokna weglowego, kevlaru i stali. powinno wytrzymac.

: 7 maja 2003, o 13:34
autor: Corstek
!markos pisze:nie powiem jakie odczucia, bo reszta zawieszenia nie jest gotowa. wstepnie moge powiedziec, ze na samym poczatku mialem wrazenie, ze jest gorzej. ale to dlatego, ze samochod prowadzi sie duzo precyzyjniej. lepiej reaguje na ruchy kierownica, dokladniej sie go prowadzi. ciezko to jakos rosadnie ujac, trzeba sie przejechac samemu. roznica na duzy plus.
pytales jeszcze o koszt. ja nie zakladalem kompletu, bo nie mialem tyle kasy. zestaw wraz z poliuretanami kosztuje ok 1500pln. w secie brakowalo tylnego, wiec wzialem tylko przod. cena? tajemnica. dobra :oko:
No wlasnie mi tez chodzi tylko o ten wygiety kawal preta z przodu.
Na marginesie to u mnie tez sie wszystko ladnie poprawia, ostanio sprezynki enzo do amorow sachsa i kyb, do tego wymiana przednich silentblockow 3 i gornych mocowan mcpersonow i 185 bridgestone re720 i naprawde fajniutko sie juz robi, a zawieszenie w miescie tak samo albo bardziej komfortowe niz bylo a na trasie w szybkich lukow bylem ladnie zdziwiony.
Jeszcze te przechyly przydaloby by sie do konca zniwelowac ,ale troche bardzo drogo za taki secik, ale dla mnie to tez tylko przod na razie, wiec moze jakies nie wiem na priv czxy cos, bo 1500 to pewnie na to nie wydales

: 7 maja 2003, o 14:03
autor: !markos
no nie wydalem tyle, ale to byl przypadek, ze trafilem sam przod. nie da sie tego kupic ot tak. dostepne sa tylko i wylacznie komplety na przod i tyl.

: 7 maja 2003, o 14:07
autor: Corstek
A masz jakies poomysly gdzie mozna zaczac szukac, bo ostanio sie o tym dowiedzialem ze potrzebuje grubszego stabilizatora, ale to nie tak latwo dostac i chwile pozniej zobaczylem twojego posta i od razu sie zajaralem troszke

: 7 maja 2003, o 23:10
autor: Fillip
Sorrki panowie moze za takie banalne pytanko ale niebardzo siedze w tym temacie.
Chcialem sie zapytac ile musialbym wydac za komplecik(amorki + sprezynki) i co byscie polecali.
Srasznie chodzi za mna zglebienie mojej furki bo na 15 alu to muss.
Prosilbym was o jakies konkrety, ile co kosztuje, co mozna taniej(np. uzywane) i na co szczegolnie zwracac uwage.
dzieki z gory i pozdrawiam.

: 8 maja 2003, o 01:30
autor: !markos
1. tania opcja: seryjne amortyzatory i sprezyny obnizajace (h&r, eibach, spax)
2. drozsza opcja: nowe amortyzatory (sachs, kayaba, spax) i sprezyny obnizajace (h&r, eibach, spax)
3. jeszcze drozsza opcja: nowy set sprezyn i amortyzatorow (h&r, eibach, koni, spax, bilstein)
4. najdrozsza opcja: srubowka, czyli zawieszenie popularnie okreslane mianem gwintu (h&r, koni, kw, ap, spax, bilstein)
ceny? od opcji numer jeden w cenie samych sprezyn czyli 600-700pln, do opcji numer 4 - ponizej 4000pln bedzie ciezko.
srodkowe rozwiazania pomiedzy 1700 a 3500pln mniej wiecej.
zwracac uwage na jakosc i marke, bo to sie liczy. nie kupowac badziewia, czyli np. sprezyn firm, ktore zupelnie sie na tym nie znaja, np. ventura bedaca sprezyna calkowicie z dupy.
btw.: mozesz zrobic cos jeszcze innego - jesli zalezy Ci przede wszystkim na lepszej jezdzie w sensie stabilnosci samochodu mozesz kupic same dobre amortyzatory i zostawic seryjne sprezyny. to tez jest dobre rozwiazanie, tyle, ze samochod masz dalej nie obnizony, a nie kazdemu (jak dobrze wiemy :oko: ) to pasuje.
nie to, zebym byl jakims fachowcem, ale przez swoje rozmyslania zawieszeniowe troche tematu nadgryzlem :oko:

: 8 maja 2003, o 09:34
autor: Fillip
Dzieki markos.
Mi zalezy na utwardzeniu troszke furki ale takze na poprawieniu jej strony wizualnej, wiec obnizenie tylko i wylacznie.
A jak sie zachowuja sprezynki obnizajace np o 30 mm. Czy maja wplyw na zywotnosc seryjnego amora???

: 8 maja 2003, o 12:20
autor: !markos
rozwiazanie najtansze jest rowniez rozwiazaniem najgorszym.. niestety.. tutaj kazda wydana zlotowka powoduje polepszenie parametrow pracy calego ukladu. seryjne amortyzatory padna dosc szybko. poza tym bedziesz czul niedosyt, bo sprezyna owszem fajna, ale amortyzator nie da rady i bedziesz mial wrazenie, ze jedyna rzecz, ktora trzyma zawieszenie w ryzach to wlasnie ta sprezyna. nie wspomne o bujaniu po przejechaniu po jakims garbie i koncowce awaryjnego hamowania kiedy to przod dosc dziwnie reaguje..

: 8 maja 2003, o 14:00
autor: Fillip
Wiec wnioskuje z tego, ze jak juz wydawac sianko to tylko na zestawik.
dzieki markos za info.
pozdr.

: 8 maja 2003, o 14:17
autor: !markos
niekoniecznie: mozesz kupic np. dobre sprezyny i do tego jakies konkretne amortyzatory np. spaxa vsx, eibacha, albo kyb'a (podobno dobrze dziala, ja nie jezdzilem)

: 8 maja 2003, o 15:20
autor: REN
ja w tej chwili troche zmienilem opcje w moim samochodzie i tak:
na tyl wrzucam czerwone Koni a do przodu sprezyny Vogtland dedykowane dla Tigry (dzieki Adam :D) oraz zolte Bilsteiny, zobaczymy jak sie bedzie jezdzic

: 8 maja 2003, o 17:00
autor: Adam_x
Fillip pisze:Dzieki markos.
Mi zalezy na utwardzeniu troszke furki ale takze na poprawieniu jej strony wizualnej, wiec obnizenie tylko i wylacznie.
A jak sie zachowuja sprezynki obnizajace np o 30 mm. Czy maja wplyw na zywotnosc seryjnego amora???
Ja wstawiłem ostatnio sprężyny Eibacha -30mm do mojego Clioka. Amorki póki co zostały seryjne- olejowe (są w bardzo dobrym stanie). Wrażenia z jazdy są super- auto jest stabilniejsze, lepiej trzyma się w zakrętach- prowadzenie o niebo lepsze niż przy seryjnych sprężynach.
Jeśli chodzi o żywotność amorków olejowych współpracujących z progresywnymi sprężynami (do -30mm) to wiem ze w Clio wytrzymują nawet do 40tyś km. (zależy też z jakim obciążeniem i w jakim terenie się śmiga).


Jednak efekt wizualny nie powala na kolana. Okazuje się że 30mm to tyle co nic. To nie jest żadna gleba a tylko delikatne "usportowienie" autka. Naprawdę cięzko jest dostrzec tą moją pseudo-glebę. (no chyba ze stanę obok innego Clio).

Zawsze byłem fanem gleby i jedno jest pewne- zbieram na suspension kit Weitec'a -60/50mm!

: 8 maja 2003, o 20:00
autor: Corstek
Adam_x pisze:
Fillip pisze:Dzieki markos.
Mi zalezy na utwardzeniu troszke furki ale takze na poprawieniu jej strony wizualnej, wiec obnizenie tylko i wylacznie.
A jak sie zachowuja sprezynki obnizajace np o 30 mm. Czy maja wplyw na zywotnosc seryjnego amora???
Ja wstawiłem ostatnio sprężyny Eibacha -30mm do mojego Clioka. Amorki póki co zostały seryjne- olejowe (są w bardzo dobrym stanie). Wrażenia z jazdy są super- auto jest stabilniejsze, lepiej trzyma się w zakrętach- prowadzenie o niebo lepsze niż przy seryjnych sprężynach.
Jeśli chodzi o żywotność amorków olejowych współpracujących z progresywnymi sprężynami (do -30mm) to wiem ze w Clio wytrzymują nawet do 40tyś km. (zależy też z jakim obciążeniem i w jakim terenie się śmiga).

Ja wstawilem enzo -30mm do corgsi :lol: do amorow gazowych sachsa i kyb (normalne zamienniki seryjnych tylko ze gazowe) no i jest bardzo fajnie (wogole to jakis paradoks bo obnizylem przeciez zawieszenie co poskutkowalo tym ze na wyboistych lesnych traktach moge smigac szybciej bo jjuz tak nie dobija do gleby, wiec nie zawadzam tak latwo o gorki itp. - paranoja) Komfort jest taki sam a w lukach na trasie np. kolo 100km/h czuc jaki jest twardziutki.
Apropo seryjny amory i te moje sa przystosowane do sprezyn maks 40mm nizszych, a np. sportowe bilsteiny czy cos ta granice maja przesunieta gdzies do 100mm (wiec do nizszych sprezyn jak juz kupuje sie dobre amory nie trzeba sie bawic w krotsze wersje tychze amorow)

Jednak efekt wizualny nie powala na kolana. Okazuje się że 30mm to tyle co nic. To nie jest żadna gleba a tylko delikatne "usportowienie" autka. Naprawdę cięzko jest dostrzec tą moją pseudo-glebę. (no chyba ze stanę obok innego Clio).
To fakt ja to na poczatku bylem taki wydygany ze chcialem 20mm, ale na szczescie takich nie bylo, wiec tez ma te 30.
Troche widac ale nie ktorzy nawet tego nie dostrzega, ale zdrugiej strony ty to widzisz b. wyraznie i fajnie.