Strona 1 z 1
dzień żałoby
: 15 mar 2003, o 18:34
autor: Basista
wiem ze to nie temat na forum za co z góry przepraszam ale musze jakossie rozładować smutek i to gdzieś napisać. Rozstałem sie z moja Wiolą i mam strasznego doła
nikomu czegoś takiego nie życze .
: 15 mar 2003, o 18:39
autor: sierak
Basista rozumiem Cię w 100% ale tak jak Ci powiedziałem na GG - nie łam się ... wprawdzie nie znam szczegółów ale może jeszcze sprawa nie jest przegrana. Ja ze swoja Mery się 2 razy rozstawałem i też już myslałem że to koniec. A jeżeli już nic nie da się zrobić (a namawiam do zrobienia jednak czegoś) to wiedź, że tego "kwiecia" jest cały świat ... na pewno kogoś ciekawego spotkasz. Trzym się i nie łam ...
: 15 mar 2003, o 18:55
autor: REN
ja z moja iza (podobnie jak sierak) rozchodzilem sie i schodzilem kilka razy, i za kazdym kolejnym razem nasz zwiazek byl coraz trwalszy, takze nie lam sie! bedzie dobrze

: 15 mar 2003, o 19:59
autor: _balt_
ja z madzia za krotko jestem wiec sie jeszcze nie rozstawalismy bron boze zeby tak sie stalo ale trzynaj sie i sie nie lam jeszcze sa na tym swiecie fajne dziewczyny

: 15 mar 2003, o 20:03
autor: osman14
tak tak racja nie łam sie moze to nie T a jedyna ...........
a jesli Ta jednya to wracjacie do siebie

))))))))))))))))))))))))...........................
: 15 mar 2003, o 20:56
autor: Basista
dzieki chłopaki za słowa otuchy .Jutro jade z powrotem do wojska wiec bede mial czas na przemyslenia. Może bedzie jeszcze dobrze nie pozwole żeby po dwóch latach razem tak to sie skończyło .
: 15 mar 2003, o 21:16
autor: Izunia
Basista 3 maj się

Mówię Ci, z Marcinem zrywaliśmy już kilka razy, tj ze 2 razy ja i 2 razy on:) I jakoś przestać nie możemy, hehe. Jesteśmy razem jakieś 8 lat, więc wychodzi średnia akurat co 2 lata. A poważnie? To odpowiem mniej popularnie. Duża częśc zwiazków konczy suie po upływie 1,5-2 lat, to jest najczesciej czas proby, bo konczy sie tak naprawde fascynacja sexualna a zostaje uczucie (i troszke mniejsze) i czy przetrwa probe czy nadszedl juz wasz czas... musicie pogadac.
Wiesz, nie ma reguł..

Bedzie dobrze napewno. A na 100% warto powalczyc - a jesli wszytko zawiedzie, to przeciez nic nie poradzisz i widoczbnie tak ma byc
Ja sie niepotrzebnie przed Marcinem "przyjaznilam" przez 3 lata....Az powiedzialam "woz albo pezwoz" Bron boze nie badzcie"przyjaciolmi!"!
3maj sie i zycze szczescia , jakkolwioek teraz bedzie wygladac...

: 16 mar 2003, o 01:13
autor: pirat
Witam!
No rzeczywiście szkoda.... Ale moim zdaniem, skoro byliście ze sobą dwa lata, to znaczy, że wiele dla siebie znaczycie. Walcz Basista! Musi się udać! Zawsze warto spróbować.
I przeczytaj jeszcze raz to, co napisała Iza, bo to cała prawda !!!
: 16 mar 2003, o 02:09
autor: zgubek
Ja tez mialem taka opcje trzy miesiace temu,znam ten bol chodzisz jak oblakany i nie wiesz co ze soba zrobic.Powiedzialem ze pierwszy nie wyciagne reki.Ale jak Ci zalezy to nie ma sie co zawzinac,przeciez nie jest to jakas obca osoba tylko ta z ktora sie spedzilo bardzo duzo milych chwil.Po trzech tygodniach milczenia wladowalem sie w Corsiawke i pojechalem, a co tam chociaz pogadac.Dzisiaj jest wszystko oki,nawet lepiej niz przed ta akcja.Trzeba chociaz sprobowac,wtedy sie wie ze wykorzystalo sie wszystkie mozliwiosci (no chyba ze jeszcze program Tylko Milosc

).Najlepszym lekarstwem jest czas,trzeba przemyslec wszystkie argumenty za i przeciw a jak jest wiecej za to nie ma co sie ogladac,tylko przedsiewziac wszystkie kroki zeby ratowac zwiazek.
Życze Ci zeby wszystko ulozylo sie po Twojej mysli.Pozdro,zgubek.
: 16 mar 2003, o 03:05
autor: Szwagier
Tak Zgubek ma racje.Musisz przemyslec czy Ci na Niej zalezy.Czy wiecej jest "za" niz "przeciw".Jezeli nie mozesz bez niej zyc to zrob cos.Pisz do niej codziennie,wysylaj milosne kartki.Cos rob nie pozwol jej odejsc.Prawdziwa milosc nie trafia sie codzien!
Nie lam sie.Jezeli Ona Cie kocha na prawde to wroci.
POWODZENIA.Trzymam kciuki.
: 16 mar 2003, o 05:14
autor: Feliks
Basista ja jako koles mieszkajacy 20 km od ciebie jestem przekonany ze wszystkie babki w naszej okolicy sa podobne wiec nie masz sie co lamac i napewno jakas next milosc spotkasz lub tak jak Ren pisal zejdziesz sie ze stara chociaz jak dla mnie to ja to odradzam bo pozniej sa o wiele gorsze rostania i dlatego z tego powodu postanowilem trzymac jakis dystans(co jest prawie nie mozliwe)do kobiet poniewaz z mojego doswiadczenia wiem ze i tak to jest nie warte tego co sie przezywa po takim rozstaniu gdzie caly czas myslisz o tej kobiecie a jest to prawie pewne ze nigdy nie wroci to do tego co bylo kiedys.Dlatego wielkie wyrazy wspoczucia i mam nadzieje ze wszystko wroci do normy.
Ps.Pisze to w stanie prawie agonalnym poniewaz dzisiaj spotkalo mnie to samo wiec z gory prosze sie nie obrazac tez musialem sie gdzies wyladowac

Basista pozdrawiam akurat wiem co czujezsz

: 16 mar 2003, o 09:37
autor: _balt_
Szwagier pisze:Tak Zgubek ma racje.Musisz przemyslec czy Ci na Niej zalezy.Czy wiecej jest "za" niz "przeciw".Jezeli nie mozesz bez niej zyc to zrob cos.Pisz do niej codziennie,wysylaj milosne kartki.Cos rob nie pozwol jej odejsc.Prawdziwa milosc nie trafia sie codzien!
Nie lam sie.Jezeli Ona Cie kocha na prawde to wroci.
POWODZENIA.Trzymam kciuki.
szwagier po rozstaniu nikt racjonalnie nie mysli i oczywiste jest ze ci bardzo zalezy ale po jakims czasie (okres tesknoty i bolu) przechodzi i wtedy dostrzegasz ze to chyba nie byla ta i zaczynasz dostrzegac wady tej drugiej osobyale jak chcesz to ci wyjasnie na gg bo jak sie rozwine to tu sie zrobi zamiat
http://www.tuning.info.pl bedzie
http://www.wybaczmi.wp.pl
hehehee
: 16 mar 2003, o 09:46
autor: _balt_
sluchajcie nie odbiercie mnie zle ale zastanowcie sie nad tym Bo jest to swoista proba czasu rozlaki bo przeciez jak basista nie byl w armi bylo wszystko ok wiec nasowa sie mysl dajmy na to niech basista ma za jakis czas (delegacje pojecie bylo komunistyczne ale pasuje) to co chcieli byscie sie rozchodzic co jakis czas bo wam praca nie pozwala a i tak po jakims czasie przyjda teksty "a co ty robilas jak ja bylem w delegacji " i odwrotnie "np juz ja cie znam pewnie masz kogos " itd wydaje mi sie ze albo wszystki klocki ukladanki pasuja do siebie albo nie wiec wiec jesli kotos jest ze soba niech bedzie a jak sie rozstaje to jednak soc zgrzyta w trybach a czegos takiego nie moze byc skoro to jest zwiazek ten najlepszy najwspanialszy i wogule przepraszam jak kogos urazilem ale to moje zdanie
: 16 mar 2003, o 10:28
autor: zgubek
Ja i moja Jolka mieszkamy od siebie 160 km i widujemy sie w weekendy co 2 tygodnie,bo co drugi weekend mam szkole i tak juz 4,5 roku.W tym roku moze sie cos zmieni, bo przychodzi do Wawy na studia.
Ale z drugiej strony to dobra opcja mam czas na rozne wypady z kumplami ,nie musze sie tlumaczyc ze "dzisiaj nie moge bo cos tam",nikt mi nie bareczy nad uchem ,nie powiem kumplowi "sorki dzisiaj nie moge,bo ide z dziewczyna gdzies tam"jednym slowem jestem swoim panem

A przychodzi weekend ktorego sie nie moge doczekac wsiadam w Corsiawke i jade i jest oki.
: 17 mar 2003, o 02:47
autor: Szwagier
_balt_ pisze: szwagier po rozstaniu nikt racjonalnie nie mysli i oczywiste jest ze ci bardzo zalezy ale po jakims czasie (okres tesknoty i bolu) przechodzi i wtedy dostrzegasz ze to chyba nie byla ta i zaczynasz dostrzegac wady tej drugiej osobyale jak chcesz to ci wyjasnie na gg bo jak sie rozwine to tu sie zrobi zamiat
http://www.tuning.info.pl bedzie
http://www.wybaczmi.wp.pl
hehehee
To ja przepraszam,chyba nie wczulem sie w sytuacje.Ja jestem ze swoja Bejbe (nr1) 5,5 roku i ani razu nie rozstalismy sie.

: 17 mar 2003, o 03:58
autor: _KWAS_
adi nie martw sie. Jestem w temacie !!!
przerabiałem to po 4 latach bycia z dupa i też żyje. Nie ta to bedzie nastepna. Na szczescie mam teraz Monisie która jest jako tako reklama dla flippera jak stoi z faną ctm-u (fotka wykonana przez marog-a w rudnikach 2002)

hehehe!! A tak wogóle to bedzie dobrze ty to teraz lepiej pomysl o bad lock-u i tylnej masce

. Rudniki juz niedługo. Zderzaki Ci przywioze auto dam do laiernika i bedzie ql.
Chyba założe kluba MALUCH TUNING MASTERS
POZDRO 4 @LL
: 17 mar 2003, o 10:52
autor: cyberpooh
bedzie dobrze....