Strona 1 z 1

[FUN] Dłuuuuugie - o Mnietku dresiarzu:) Tunink- polewka

: 21 lut 2003, o 12:40
autor: Izunia
Sorki, ze nie powycinałam ">>" Ale zatraci sie ogolny sens;))


>> To Ci z niebieskimi swiecacymi diodkami?
>
> Nieee, ci z diodkami to osobna klasa zwana DressTuning.
> No bo ktoz z Was nie marzy o boskim malaczu w odcieniu
> Lajt_Pink_Metalic z obnizonym zawieszeniem, spojlerami,
> spawanymi felami 14', przyciemnianymi szybami, niebieskimi
> diodkami na wycieraczkach i lusterkach zewnetrznych,
> podswietlana tablica rejestracyjna i tajemniczym swiatlem
> od spodu...
> Ktora z dziewczyn lubiaca techno i haus zwrocilaby uwage
> na malacza wprost z fabryki? Jezdzic czyms takim majac
> tak olbrzymie mozliwosci tuningu (szczegolnie silnika)
> to obciach we wsi! Ale nie uprzedzajmy faktow!
> Fantazja mlodocianych polskich raydowcow nie zna granic!
> Wezmy sobie na przyklad takiego pierwszego lepszego
> statystycznego OBOP-owskiego inzyniera Mnietka Abibasa,
> ktory to w wolnych chwilach pomiedzy dyskoteka a kolejna
> dyskoteka majsterkuje sobie czasem w stodole przy swoim
> cudownym dziecku-FIJACIE 126p rocznik 81 wytrawny.
> A wiec Mnietek zanim zdobyl sie na odwage, i zdradzil
> znajomym swoj zyciowy cel zaczal opowiadac, ze szuka
> 'auta', nie nie dla siebie tylko dla dziadka ofkorsz.
> I kiedy w koncu udaje mu sie zdobyc upragnionego bolida
> za 700zl pod oslona nocy zaciaga go do swojej stodoly.
> Tuningowi nie bylo konca! Nasz Mnietek niechybnie
> by sie odwodnil zatracajac sie w tuningu gdyby nie resztki
> plynu do spryskiwacza, ktore prysnely mu na lico, kiedy
> probowal dostac sie do przedniej lampy zespolonej aby
> stuningowac zarowki. Po dojsciu do siebie na pierwszy
> ogien poszedl silnik
>
> /Wlodzimierz Zientarski mode on/
> Prosze panstwa co za moc! Dwucylindrowa czterosuwowa
> 17 kilowatowa jednosta chlodzona powietrzem. Napedza kola tylne.
> Skrzynia biegow, bardzo elastyczna o 4 przelozeniach pozwala
> wyprzedzac... (ale pominmy szczegoly)
> /Wlodzimierz Zientarski mode off/
>
> No wiec po zeszlifowaniu wienca, zalozeniu magnetyzera, wymianie
> swiec, abdejcie flaszki i wyjebaniu tlumika Mnietek zyskuje
> cale 3kW!!!
> Postanawia wiec wyprobowac swojego bolida i pod oslona
> nocy wyrusza na miasto (pod oslona nocy dlatego, ze bryla nadwozia
> nie zostala poddana jeszcze tuningowi i ktos moglby niechybnie
> rozpoznac Mnietka jezdzacego bryka dziadka). Piskom na asfalcie
> nie bylo konca. Mnietek musial czem predzej wracac do stodoly
> poniewaz wschod slonca byl tuz, tuz, a do tego konczylo sie paliwo.
> Ten test unaocznil Mnietkowi jak bardzo niestabilnie jego pojazd
> zachowuje sie na winklach. Mial powazne obiekcje co do poprawnej
> charakterystyki pojazdu. Postanowil wiec nieco utwardzic zawieszenie
> ddajajac jedno pioro i wycinajac po 2 zwoje ze sprezyn.
> Byl pewien, ze teraz jego bolid bedzie stabilny nie tylko na
> asfalcie ale i na drogach szutrowych.
> Po zakonczeniu modyfikacji dwucylindrowej jednosti napedowej
> i zawieszenia Mnietek postanowil zajac sie w koncu bryla nadwozia.
>
> /Wlodzimierz Zientarski mode on/
> Panstwo tego nie widza ale nadwozie cudownie komponuje sie z
> otaczajaca zielenia. Kompaktowa bryla nadwozia sprawia wrazenie
> znacznie wiekszej niz jest w rzeczywistosci. Doskonaly
> wspolczynnik CX, i ten ogromny bagaznik o pojemnosci...
> (pominmy szczegoly)
> /Wlodzimierz Zientarski mode off/
>
> Udaje mu sie blyskawicznie zmatowic lakier papierem o granulacji 60,
> pozniej usuwa resztki korozji z podszybia, progow, drzwi, dachu i
> nadkoli. Nie bylo tego duzo wiec Mnietek zuzywa tylko dwa kible
> szpachli. Masa pojazdu wzrasta przez to niebezpiecznie co moze miec
> wplyw na sportowa ch-ke. Swiadom zagrozenia Mnietek decyduje sie na
> kompromis, zaklejajac ubytki nadwozia tasma samoprzylepna
> amerykanskiej produkcji.
> Jednak zaden bolid nie moze miec sportowego charakteru bez spojlerow!
> Mnietek wykorzystuje do tego celu wanne akrylowa, zakupiona niedawno
> przez jego rodzicow. Po odpowiednim doszlifowaniu i wymodelowaniu
> krawedzi Mnietek umieszcza polowe wanny (co sie dzieje z druga
> polowa dowiemy sie pozniej) na klapie tylnej pojazdu stosujac
> 4 sruby M19. Do spojlera mocowane sa rowniez diodki niekoniecznie
> w kolorze czerwonym. Mnogosc kolorow diodek oznacza silne, wrecz
> cepeliowskie przywiazanie do tradycji i kultury Swiat Bozego
> Narodzenia symbolizujac choinke. Co zadaje klam wszelakim twierdzeniom
> jakoby wlasciciele takich pojazdow byli nieswiadomi wlasnej tozsamosci
> i pochodzenia. Po podlaczeniu wszystkich 128 diodek Mnietek decyduje
> sie na montaz spojlera przedniego zespolonego. Wiadomym jest, ze
> wykorzysta do tego celu druga polowe wanny. Jak i rowniez znane nam
> 4 sruby M19. Stosowanie spojlerow w tego typu konstrukcjach ma
> niezaprzeczlne zalety. Zwiekszaja one sztywnosc nadwozia co pozwala
> znacznie zredukowac samowzbudne drgania konstrukcji pojawiajace sie
> przy predkosci 75km/h.
> Po zamocowaniu spojlera postanawia uatrakctjnic wyglad nadwozia
> montujac halogeny pochodzace z koparki marki Bialorus. Ktore to
> halogeny doskonale komponuja sie ze sportowym i nie bojmy sie tego
> powiedziec agresywnym wygladem pojazdu. Halogeny te beda pozniej
> wykorzystywane podczas nocnych przejazdzek pomiedzy dyskotekami.
> Mnietek uzywa ich wylacznie w czasie deszczu najchetniej w nocy.
> Co ma za celu zaakcentowanie jego obecnosci na drodze. Po uporaniu
> sie ze spojlerem i halogenami Mnietek zamysla sie na chwile.
> Jego centralny uklad nerwowy analizuje wszystkie znane dotad mu
> odcienie kolorow. Mozg przerywa obliczenia oprozniajac bufor i
> pozostawiajac tylko jeden obraz! Mnietek juz wie! Tak to wlasnie
> oslawiony Lajt-Pink-Metalic! Blyskawicznie dokonuje zakupu
> odpowiednich lakierow (jedzie ofkorsz autokarem PKS).
> Po wymieszaniu i uzyskaniu odpowiedniego odcienia Mnietek dokonuje
> naniesienia pedzlem pierwszej warstwy lakieru. Decyduje sie
> przyspieszyc prace tuningowe (poniewaz jest czwartek a w piatek
> musi podjechac pod bigiel swoja nowa bryczka) uzywajac do nanoszenia
> kolejnych warstw walka malarskiego. W czasie gdy druga warstwa
> lakieru integrowala sie z pierwsza a ta zas z podkladem ,Mnietek
> nie proznuje i postanawia wykorzystac ten czas do przyciemnienia
> szyb swojej rakiety (po tuningu silnika mozemy juz swobodnie
> operowac tym pojeciem w odniesieniu do tego pojazdu) Wykorzystuje
> do tego celu worki hasiokowe HDPE. Po odpowiednim ich przycieciu
> Mnietek nanosi punktowo krople silikonu na szybe po czym dociskajac
> przykleja folie. Tylna szybe zdobi przepieknym bialym gotyckim
> napisem SONY na calej jej powierzchni. Ma teraz nie lada problem.
> Worki sa zbyt ciemne azeby zakleic przednia szybe. Napis PANASONIC
> rownierz nie wchodzi w gre ze wzgledu na zbt duza szerokosc. Mnietek
> postanawia na razie nie eskalowac problemu, poniewaz jego umysl
> zaprzata kolejna mysl-jak przyciemnic lampy tylne zespolone?
> Niestety proby z workami HDPE nie daja zadowalajacych rezultatow.
> Postanawia uzyc do tego starego i znanego sposobu do obserwacji
> zacmien slonca. Mianowicie udaje sie na cmentarz w celu pozyskania
> kilku zniczy. Sadza powstajaca przy spalaniu parafiny pozwala mu
> osiagnac zadowalajace rezultaty.BA! Efekt przerasta jego oczekiwania.
> Na jego twarzy rysuje sie wyraznie euforia. Modyfikacje nadwozia
> zostaly zakonczone pelnym sukcesem. Teraz dla Mnietka najwieszym
> problemem pozostaje wnetrze bolida. Na poczatek montuje
> zabezpieczenie, ktore pozwoli mu w przyszlosci uniknac konfliktow z
> kodeksem drogowym po przekroczeniu dozwolonej predkosci. Jako, ze do
> dobrego tonu posrod tuningowcow nalezy zawieszanie plyt pod lusterkiem
> Mnietek rowniez postanawia poddac sie w/w kanonowi i zawiesza winylowa
> plyte Merylin Rodowicz 33rpm. Wie, ze umozliwi mu to poruszanie sie ze
> znacznie wiekszymi predkosciami niz dozwolone zanizajac wskazania
> 'suszary' czyhajacych w krzakach policjantow. W momencie montowania
> owego zabezpieczenia Mnietek doznaje olsnienia! Przeciez bez powaznego
> sprzetu audio bedzie postrzegany jako totalny lamer! Postanowia to
> zmienic udajac sie do znajomych paserow. Po krotkich pertraktacjach
> udaje mu sie wymienic komunijny radiomagnetofon Kasprzak RM-121 na
> szuflade marki FERRARI (nieco lepszy zagraniczny odpowiednik naszego
> SAFARI 6). Jednak parametry w/w sprzetu nie satysfakcjonuja w pelni
> naszego audiofila i tuningowca w jednym, postanawia wiec pertraktowac
> dalej dorzucajac zegarek.
> Decyzja ta okazuje sie trafna. Mnietek pozyskuje najnowsza szuflade
> PAJONIER 4x40W. Profesjonalna licytacja juz miala sie ku koncowi gdy
> nagle do ucha wewnetrznego Mnietka docieraja dzwieki plasajacego
> mlodego Henryka Iglesjasa. W tej samej chwili kojarzy je z nowo
> nabytym urzadzeniem marki PAJONIER i juz wie! Przypomna sobie o
> glosnikach i subwoferze. Bez namyslu dorzuca swoj DresoFon 3310 +
> ladowarke za ktory uzyskuje upragnione generatory infradzwiekow.
> Mnietek nawet nie bral pod uwage montazu kolorofonu bo doskonale
> wiedzial, ze juz przy wzmacniaczu ustawionym na 4 spadek napiecia
> w instalacji bedzie wystarczajacy aby swiatla przygasaly w takt
> przyspiewek i muzyki ulubionych wokalistow.
> Wiedzial rowniez, ze to umozliwi mu jeszcze bardziej wraz z
> zalaczonymi halogenami i diodkami zaakcentowac swoja obecnosc na
> drodze. A niskie przytlumione dzwieki juz z odleglosci 300m pozwola
> przechodniom na krotka acz wystarczajaca refleksje zanim przejda
> przez ulice. Teraz wlasciwie Mnietkowi pozostaly juz tylko zabiegi
> kosmetyczne jak umieszczenie diodek (koniecznie niebieskich)
> na wycieraczkach, lusterkach bocznych podswietlenia na zielono
> tablicy rejestracyjnej i zamontowaniu oswietlenia pod podwoziem
> podkreslajacego nie tylko doskonala bryle nadwozia ale rowniez
> charyzme i indywidualizm wlasciciela. Kierujac sie prosta
> zaleznoscia mozemy ustalic proste proporcje:
> charyzma wlasciciela jest wprost proporcjonalna do wartosci
> calkowitej strumienia swietlnego wysylanego we wszystkich
> kierunkach przez jego pojazd.
> Nadejszedl w koncu upragniony piatek wiec Mnietek zalozyl swoj
> odswietny pomaranczowo-zielony dresik wdzial rownie gustowne obuwie
> marki Abibas i udal sie szpagatami do stodoly. Ten nowy ekstrawagancki
> ubior mial nie tylko podkreslac niebanalny styl ale i doskonale
> wyczucie smaku! I pomimo czestej zmiany kierunku wektora predkosci
> i przyspieszenia zel na jego wlosach doskonale zdawal egzamin
> utrzymujac fryzure w nienaruszonym stanie na calym odcinku drogi.
> Juz z daleka mozna bylo dostrzec (i to wcale nie po dresie)
> jego optymistyczny nastroj, poniewaz idac nucil w sobie znanym
> tylko dialekcie przyspiewki swojej ulubionej wokalistki Krystyny
> Agilery przerywane z rzadka wstawkami drugiej ulubionej wokalistki
> niebrzydkiej Britnej Szpirs.
> Po podjechaniu pod bigiel ochom i achom nie bylo konca.
> Fanki walily dzrzwiami, oknami i bagaznikiem.
> Ten wspanialy stan euforii udzieli sie nawet ochroniarzom ktorym
> leb prosto z plecow wyrasta. Poprosili o przejazdzke w zamian za
> dozywotni darmowy wjazd na wszystkie bigle we wsi. Niestety plan
> ten nie mogl zostac zrealizowany poniewaz tylna kanape zajmowal
> sprzet naglasniajacy. A ich fizjonomia uniemozliwiala jazde na
> przednim siedzeniu bolida. Tlum napieral coraz bardziej, a Mnietek
> w obawie o nie do konca utwardzony jeszcze lakier musial oddalic
> sie na znaczna odleglosc.
> W tle z oddali dalo sie jeszcze slyszec piski lasek wybiegajacych
> z dyskoteki podnieconych popisami drogowymi Mnietka. Te mlode
> dziewczeta probowaly jeszcze przez chwile biec w strone
> szalejacego raydowca lecz w koncu daly za wygrana. Rezygnacja
> z poscigu byla spowodowana prawdopodobnie oslabionym juz po
> calonocnych swawolach dzialaniem alkaloidow.
>
> Wsrod tuningowcow daje sie zauwazyc wyrazna niechec do Bisow.
> Nieslusznie zreszta bo przeciez silnik w Bisie to ni mniej ni
> wiecej tylko cale 19kW, dodatkowo posiadaja tylna wycieraczke
> co pozwala zamontowac kolejne diodki, a wieksza szyba tylna
> umozliwia naklejanie jeszcze wiekszych napisow.
>
> Dobra koniec tego belkotu, bo widac, ze co poniektorzy zbytnio
> sie rozmarzyli ;-)

: 21 lut 2003, o 12:42
autor: Izunia
Loooooooooool:)) Tak patrze ze naprawde duzo tego wyslo, ale tacu rezolutni chłopcy sobie poradza z tylkoma literkami;)

A jeszcze załącze obrazeczek:)
lol>>Komiksik-skan.
Czy wg was liczy sie wielkosc ptaszka?;)[urlhttp://www.wgk.waw.pl/Iza/wielkosc-ptaszka.jpg[/url]

Własnie dostalam od brata mailem:)) LOL:) I to dodatku komiks autorstwa T. Baranowskiego, nice
[/url]

: 21 lut 2003, o 12:47
autor: sierak
Iza od razu ci powiem, że ja tego nie przeczytam bo jakos tam mam że nigdy mi się nie chce czytać takich długich "wierszyków" ... jakoś chyba leniwy jestem na tym gruncie, choć postaram się. Ciekawy jestem do którego miejsca dojdę 8-) 8-)

: 21 lut 2003, o 12:55
autor: Fillip
No troszke dlugie, ale fajnie sie czyta. Super. :lol: :lol:

: 21 lut 2003, o 13:06
autor: sierak
No i doczytałem jakoś do połowy a resztę przeleciałem pobieżnie ale to tylko ze względu na to iż chciałem się wypowiedzieć na ten temat. Tak więc moim zdanie to jest owszem śmieszne i pokazuje naszą polską metodę "tjuningu" ale sądzę, że ten ktoś kto to napisał nie ma się czym szczycić. A mianowiście nie każdego stać na samochód jaki by chciał, nie każdego stać na modyfikacje w silniku albo w stylistyce. To jest Polska Panowie i Panie ... to nie Niemcy. Tu albo ktoś kupuje sobie malara i robi z niego choinkę albo już pracuje albo ma bogatych rodziców co mu sprawiają fukę marzeń. Sądzę, iż autor tego sympatycznego tekstu należy właśnie do tej ostataniej grupy. Mnie też śmieszy taki tjuning ale jakoś się z tego nie wysmiewam. Ludzie od tych przysłowiowych "malarków" to nie ukrywajmy ponad połowa naszego społeczeństwa, którzy często nie pochodzą z dużych miast, gdzie są lepsze warunki do samokształcenia w dziedzie tuningu. Ci ludzie widzą, co się dzieje szczególnie w bogatszych rejonach a sami chcą dołączyć do rzeszy tuningowców więc radzą sobie jak mogą ... nawet jak mają sobie spoiler z wanny zrobić. Inne sprawa, że czasami Ci ludzie uważają, iż te ich kombinacje są the best (znamu tu takiego jednago), ale Ci co sobie robią w swoich szopach i nikomu nie ważą to dla mnie nie zasługują na taka krytykę.
A tak swoją drogą to jestem ciekawy czy szanowany autor byłby w stanie z wanny zrobić spoiler, sądzę że NIE. :-D

A to, że kolesie noszą dresy itp to z psychologicznego punktu widzenia wywodzi sie z tego, że mają kompleksy i że czuja się wyalienowali w społeczeństwie więc muszą się czymś wyróżniać. A jak najłatwiej jest się wyróżnić - ogolić sie na łysą pałe, założyć dress i na to skórę (dla bogatszych pojść na solare) i już się postrach budzi. I już taki ktoś czuję się lepiej. Przyznasz mi rację Izunia?
Reasumując normalni, wykształceni ludzie powinni swoją inteligencją górować nad takimi osobnikami i jakoś to sobie wytłumaczyć. Ja to sobie tłumacze właśnie w ten sposób.

Ot to jest moje zdanie na ten temat ... uffff ale się naklikałem :-D

: 21 lut 2003, o 13:14
autor: Jedrus
No ja przebrnąłęm uffffff :grin: :grin: :grin:
Ledwo żyję. Ale tak na prawdę to ja też zaczynałem od swojego ukochanego (do czasu) bolidu marki 126p, i wiem ile czasu, kasy, nerwów i potu mnie to kosztowało. Remon mojego urządzenia do przemieszczania się (czt. Malucha) trwał od kwietnia do sierpnia (i to w autoryzowanym serwisie Fiat :-D ), więc pełen RESPECT dla Mnietka że zrobił to w tydzień.
BTW - sentyment zosatł mi do dziś i jak kiedyś (czyt. w nieokreślonej przyszłości) dorobię się garażu to kupię sobie 126p i będę się nim bawił wieczorami :-D, bo znając ch-kę tego modelu psuć siębędzie po każdej przejażdżce :-D

: 21 lut 2003, o 21:35
autor: REN
ja zaczynalem od FSO 1500 :D tuning polegal na wymontowaniu siedzenia pasazera i tylnej kanapy :) co dzieki temu uzyskalem?? miescilo mi sie wiecej towaru :D buehehe

: 22 lut 2003, o 10:13
autor: kristo
Widze że nie jestem sam bo ja też zaczynałem jako 17-latek swój tuning od 126. kupiłem go za swoje pierwsze zarobione pieniądze w wakacje. nie mam bogatych rodziców więc to był szczyt moich możliwości..... ale jeżdziło sie nim i sentyment do niego mam. kiedyś wrzuce fotki na forum :oko: