buahaha, ja rowniez dziekuje wszystkim, za organizacje, za obecnosc, humor, swietna zabawe, danie mi wygrac itd.

jak widac nie wazne gdzie i nie wazne kiedy - zabawa z Wami zawsze jest extra

i mam tylko cicha nadzieje, ze coraz wiecej osob bedzie sie o tym przekonywac, a inne nie zapomna (tlumaczac sie np. pilnowaniem kota

)
Seboss - przykro mi z powodu fury - nastepnym razem mysle, ze walka bedzie bardziej wyrownana - ciesze sie, ze linka dala rade i szczesliwie wrociliscie. Bandzin jak zawsze nie do przegadania, nawet szefa od porsche bajerowal
Porszak - wiedziales co robisz biorac dwoch pomocnikow, gwozdz na koncu imprezy byl piekny, a Twoja mina rano nieoceniona
Chester - parkietu krol, nastepnym razem selekcja na pewno doceni, ze przyjechales specjalnie ze slaska i zobaczysz may day rowniez w srodku

kieliszki do polowy kubka dalej stoja mi w gardle
Pirat - nie, nie napisze, ze Gosia zapina jak szalona (choc to prawda

) - z Wami jak zawsze milo, mam nadzieje, ze nie zanudzilem opowiesciami
Aro - dobry pilot z Ciebie, no i niezly zawodnik w jedzeniu

mam nadzieje, ze Kasia juz umie sie ubrac
Staneq - szkoda, ze jestes juz taki stary

niemniej jak zawsze milo bylo pogadac, a albinos jest naprawde piekny
Koniol - dzieki za mile towarzystwo i warzywa

- mam nadzieje, ze ctm'owy klimat Was nie przerazil i zobaczymy sie na nastepnym zlocie
Kotlin - nasz nowy Markosie wystroju wnetrza

jak zawsze pomocny, szkoda, ze nie zostales na wieczor.. na urodziny dostaniesz stalowa linke co by sie wiecej nie urwala

a endo oszukiwal.. jak zawsze
Wronek - wielkie dzieki za pilotowanie i dzielna postawe przy ognisku, mam nadzieje, ze podczas rowerowego powrotu brzegiem jeziora nie wykarczowaliscie polowy lasu

pozdro dla Jarka
Kyniek - moj wspollokatorze i wierny kompanie - impreza sie udala

, no i dzieki za karkowke (tak, ta druga spalila sie przeze mnie

)
ps. mi tez sie wydaje, ze trasa byla ta sama. tym bardziej ciesza wszystkie wyniki
