Moje wspomnienia z Torunia to cos takiego:) No więc oczywiscie na poczatku cały dzień waczałam, bo byłam zła..JAK MOŻNA NIE WZIĄĆ ZE SOBĄ NAMIOTU jadąc na kemping. :)16
Ale paka okazała sie rozwiazaniem duuuzo lepszym (jak sie
potem okazało) BYLO...zimno:)( a dokladniej cala sobote lalo i...13 st pana Celcjusza:( ) :0
No i bylo fajwo: oto (smutny) bilans. No i odpowiedz czemu (oprocz #%$
zimna) wyjechalismy wczesniej
- po całym zlocie było kilku rannych (i jedna osoba zmarła) bo kilku pijanym, palantom
zachciało się "krecic bączki" samochodem w tłumie ludzi:( Potem ludzie obkładali sobie
namioty oponami.
- kilka samochodow WOGLE NIE DOJECHALO na zlot
- nie bylo pokazu "mokrego podkoszulka" (o jaka szkoda:P
- nie bylo pokazow kulturystycznych
- ilość wykorzystanej taśmy policyjnej POLICE: 100% do okręcania poletek namiotowych
No wiec wyjechalismy w sobote po poludniu. Godzine potem zrobilo sie cieplo.
Nastepnego dnia byla piekna pogoda. Prawa Merphyego sa prawdziwe:)
Bilans:)
PIWO:ja 1 (marcin-reszte) (AHA-MARCIN TOP CIENKI BOLEK-WYPIL TYLKO 7 SZTUK:)
RED BULL:ja 3 (marcin:0)
ile razy byl rozpalony grill: 0
ilosc razy, gdy ktos przewracał grill, ktory wlasnie sie rozpalal: 3
lość spalonych głośników: 1 (ale jaki

)
jakość udanych ...na pace

(tajemnica)
ilość ciekawie zrobionych przez Marcina zdjęć?: 1:) (ja na nim jestem:)
ilosc spotkanych CTM:):3 sztuki

ilość fajnych lasek: 1

(JA)
ilość ładnych lasek: kilka sztuk - klub "fast and fuorius"
To tyle. Aha- no i bylismy z zupenie inna grupa niz sie spodziewalam spotkac:)