Strona 2 z 3

: 3 gru 2010, o 13:39
autor: !markos
mojo pisze:hmm.... to w sumie przecież proste bo skoro ruch prawostronny to wyprzedzamy hmmm... po której? podpowiem dla ułatwienia że po lewej :)
i to jest ważne bo jeśli się do tego kierowcy stosują to nikt Cię nie minie nagle z dużo większą od Ciebie prędkością po prawej i nie chodzi mi o kurczowe trzymanie się przepisów ale o zwykły komfort jazdy. Nawet na wielopasmowych autostradach wyprzedza się po lewej :)
1. popie*dolily ci sie autostrady z jazda po miescie
2. skoro ci debile wloka sie 40, to o ile szybciej od nich wolno ci jechac po miescie? 10km/h? i to jest "nikt cie nie minie nagle z duzo wieksza predkoscia"? :lol:

slowem - jestes jednym z tych, przez ktorych tak beznadziejnie jezdzi sie po miescie. dobitnie nas o tym przekonales piszac tylko 2 posty. nie pisz juz wiecej na ten temat, bo tylko udowadniasz kto rzadzi na ulicy, a kto leszcz.

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 3 gru 2010, o 13:55
autor: master1201
Lewy pas jest do wyprzedzania markos.
1.Jak wyprzedzasz prawym to lamiesz przepisy.
2. Jezeli jedziesz caly czas lewym a nic nie ma na prawym to takze lamiesz przepisy wiec ci ludzie to debile ktorzy ciagle jada lewym a nie mojo. Jezeli masz cala trase wolna 2 pasmowa to masz jechac po prawej stronie i koniec. Lewy jest do wyprzedzania pojazdow jadacych z prawej.
3. Co ma tutaj jazda po miescie gdzie wiekszosc ulic jest 1 pasmowych ?
@mr_luke
A dlaczego nie zajedzie? Moze ci zajechac i bedzie twoja wina bo go zaczales wyprzedzac z prawej strony.
@edit
Nie mowie o jakis specjalnych przypadkach gdzie np jest wypadek czy stoi korek do skretu w lewo.

: 3 gru 2010, o 15:13
autor: !markos
1. przejezdzam obok jadac stale swoim pasem (prawym), a nie wyprzedzam, brawo za nadinterpretacje :lol:
2. ...mojo tez jedzie lewym. TYLKO lewym...
3. w ktorym to miescie?

czyzbys tez smigal tylko lewym z dozwolona w miescie predkoscia i debile zajmuja twoj ulubiony najszybszy pas? :lol:

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 3 gru 2010, o 16:25
autor: Gesio_CB
Nawet lubie zime ale mam juz jej dosc :)11
Ludzia jada gorzej jak z jajkami... rozumie ostroznosc ale bez przesady!
A dzisiaj juz wogole... http://www.tvp.pl/katowice/aktualnosci/ ... ca/3509288 naszczescie jechalem w druga strone to przez pol godziny sie jechalo 5-10 w porywach 15km/h bo jak pozniej sie okazalo wszyscy musieli przyhamowac i zobaczyc co sie stalo, strazakow z fleksą nie widzieli czy co :)11

Re:

: 3 gru 2010, o 16:30
autor: mojo
mr_luke pisze:raczej lenistwo a nie komfort :lol: skoro nie chcą Cię puścić na lewym to wyprzedzasz ich na prawym bo żaden debil nie będzie robił Ci na złość i nie zajeżdzał Ci drogi w takich warunkach... a Ty sobie wyprzedzisz ich z prawej, wskoczysz na lewy i dalej będziesz jechał "komfortowo" :oko:
Uważam ze jeśli jest to możliwe to powinno się wyprzedzać z lewej strony nawet na kilkupasmowych ulicach w mieście z prostej przyczyny a mianowicie podświadomie zakładamy że pojazdy z lewej strony poruszają sie większą prędkością więc inaczej oceniamy czas zbliżania się pojazdu. Przykładem może być szybko poruszający się motocyklista przeskakujący z pasa na pas i często wyprzedzający z prawej do tego będący często w "martwym" punkcie lusterka. Ktoś kto będzie wracał na prawy pas sądząc że ów motocyklista jedzie z prędkością porównywalną lub mniejszą o ile go w ogóle zauważy może go "zdjąć" i nieszczęście gotowe.

Dla mnie jazda nawet w mieście lewym pasem jak jest wolny prawy to buractwo i dodam ze uważam ze nawet w trasie jak jest widoczność i szerokie pobocze należy na nie zjechać aby puścić szybszego i tak sam czynię niezależnie od prędkości z jaką sie poruszam.
!markos pisze: popie*dolily ci sie autostrady z jazda po miescie
2. skoro ci debile wloka sie 40, to o ile szybciej od nich wolno ci jechac po miescie? 10km/h? i to jest "nikt cie nie minie nagle z duzo wieksza predkoscia"? :lol:

slowem - jestes jednym z tych, przez ktorych tak beznadziejnie jezdzi sie po miescie. dobitnie nas o tym przekonales piszac tylko 2 posty. nie pisz juz wiecej na ten temat, bo tylko udowadniasz kto rzadzi na ulicy, a kto leszcz.
Dzięki za poznanie mentalności gościa jadącego lewym pasem Wisłostradą z prędkością 50km/h

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 3 gru 2010, o 17:14
autor: master1201
Nie bede sie dalej klocil :D
Co do tematu:
Calkiem fajne warunki sie zaczely dzisiaj na slasku, sniegu kupa, w niektorych miejscach nawet oblodzone :0

: 3 gru 2010, o 18:14
autor: !markos
mojo pisze:Dzięki za poznanie mentalności gościa jadącego lewym pasem Wisłostradą z prędkością 50km/h
blaaaablaaaablaaaa. ja akurat z zasady nie uzywam lewego pasa. prawie zawsze jest najwolniejszy :lol:

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 3 gru 2010, o 18:34
autor: Cougar
Eeeee.....czyli w zasadzie jadac prawym pasem z predkością dozwoloną i "wyprzedzając" tych po lewej, jedziemy przepisowo czy nie??

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 3 gru 2010, o 19:51
autor: czester 1
pierdzielicie bzdety o tych pasach.
ja mam na to sposob: jak tylko jest mozliwosc wyprzedzam prawym, wbijam sie takiemu "sprytnemu inaczej" przed niego i pelne hamowanie. jak tylko go widze blisko mojego zderzaka gaz w chlodnice.
zazwyczaj widze jak mu telefon lub papieros z reki wypada :lol:. koles sie pewnie w chwili spocil :grin:.
jak mnie ktory dogoni gdzies na swiatlach to czesto gesto mam cykane fotki telefonem moich tablic :lol:

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 6 gru 2010, o 10:24
autor: Aro
Kłaniają się dwie podstawowe zasady:

1. Jadąc jakąkolwiek drogą - czy będzie miała pasów 1 czy 8 - trzymamy się prawej strony jezdni o ile to możliwe. Tzn. że jak mamy wolne 2 czy 3 pasy to jedziemy możliwie skrajnym prawym - dziwie się, że komuś na tym forum trzeba to tłumaczyć :/ oczywiście co innego przepisy, co innego ich egzekwowanie a jeszcze co innego kultura kierowców. W Niemczech za jazdę lewym pasem po autostradzie zgodnie z przepisami zarabia się mandat - lewy powinien służyć tylko do wyprzedzania. Niemcy dzięki temu wiedzą jak jeździć. U nas jak jest każdy widzi - ja jak ktoś się żółwi lewym i nie chce zjechać to albo siadam mu na metr na ogonie i w końcu zjeżdża albo wyprzedzam ostatecznie prawą stroną i robię podobnie jak Chester :-D oczywiście dotyczy to (na ogół) jazdy poza terenem zabudowanym bo:

2. Wyprzedzanie prawą stroną według przepisów jest dozwolone tylko w terenie zabudowanym!

: 6 gru 2010, o 21:12
autor: !markos
czester 1 pisze:wbijam sie takiemu "sprytnemu inaczej" przed niego i pelne hamowanie
Aro pisze:jak ktoś się żółwi lewym i nie chce zjechać to albo siadam mu na metr na ogonie i w końcu zjeżdża albo wyprzedzam ostatecznie prawą stroną i robię podobnie jak Chester
zajebiscie chlopaki. bez kitu jest sie czym pochwalic. macie jeszcze jakies madre i bezpieczne metody nauczania tych, ktorych nauczyc sie niczego nie da? ja np. tylko dotykam hamulca, zeby mignelo czerwone.. tak w odroznieniu od hamowania komus przed nosem.. :zakrecony:

dzisiaj taki kretyn co mu sie wydawalo, ze zajechalem mu droge (a nie zajechalem, bo mial do mnie wpizdu miejsca i nie jechal wcale szybciej) za kare urzadzil sobie na mnie polowanie. jechal srodkowym, zwalnial do 20 i jak probowalem go ominac z prawej, to hebel w podloge i zajezdza mi droge, sprobowalem z drugiej, to samo. pozalowalem, ze nie mam pozwolenia na bron, bo bez kitu bym debila zastrzelil na miejscu i po prostu odjechal.

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 6 gru 2010, o 21:31
autor: master1201
@!markos
Ja ogolnie staram sie nie nauczac takich ludzi bo to poprostu nie ma sensu. A zawsze jakis idiota sie znajdzie na drodze :-?
A co do tego zajezdzania to polska mentalnosc "a co mi bedzie przede mnie sie ktos wbijal niech czeka teraz" :-(

Re:

: 6 gru 2010, o 21:59
autor: czester 1
!markos pisze:
czester 1 pisze:wbijam sie takiemu "sprytnemu inaczej" przed niego i pelne hamowanie
Aro pisze:jak ktoś się żółwi lewym i nie chce zjechać to albo siadam mu na metr na ogonie i w końcu zjeżdża albo wyprzedzam ostatecznie prawą stroną i robię podobnie jak Chester
zajebiscie chlopaki. bez kitu jest sie czym pochwalic. macie jeszcze jakies madre i bezpieczne metody nauczania tych, ktorych nauczyc sie niczego nie da? ja np. tylko dotykam hamulca, zeby mignelo czerwone.. tak w odroznieniu od hamowania komus przed nosem.. :zakrecony:
tak markos, planuje jeszcze wylacznik stopu w kabine :lol:

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 7 gru 2010, o 16:45
autor: Tom
Nie tak dawno jechałem przez całe niemcy bo 30km od holenderskiej granicy i uwierzcie, że jeżeli szybki lewy pas się przykorkował to okazało się że jechał nim polak i oczywiście 120 km/h :lol:

Ja zawsze siadam na ogonie i z reguły pomaga a jak nie to drogowymi, jak ktoś tego nie zauważy to wyprzedzam z prawej i zjeżdżam spowrotem na lewy tak, żeby gość musiał ostrzej przyhamować...

: 7 gru 2010, o 21:32
autor: !markos
nie no ku*wa, rece opadaja jak sie was czyta :-?

Re:

: 7 gru 2010, o 22:49
autor: mr_luke
!markos pisze:nie no ku*wa, rece opadaja jak sie was czyta :-?
W 100% się z Tobą zgadzam :-? Nie ma to jak bezpieczna jazda zimą...

Re:

: 8 gru 2010, o 12:50
autor: Aro
!markos pisze:zajebiscie chlopaki. bez kitu jest sie czym pochwalic. macie jeszcze jakies madre i bezpieczne metody nauczania tych, ktorych nauczyc sie niczego nie da? ja np. tylko dotykam hamulca, zeby mignelo czerwone.. tak w odroznieniu od hamowania komus przed nosem...
wyluzuj Markos ;) jeśli już tak wchodzimy w detale to nie chodziło mi o to, że wjeżdżam przed kogoś i hamulec w podłogę - jestem raczej bliżej Twojej wersji ;) a na ogół zwyczajnie wjeżdżam "na styk" przed takiego osobnika... wszystko oczywiście kwestia nastroju, humoru itp. :-P

: 8 gru 2010, o 14:40
autor: !markos
ta.. z ta roznica, ze ja tak nigdy nikomu nie wjezdzam.. migam stopem jak jakis kretyn jedzie za mna na centymetry, zeby sie odsunal. inna sprawa, ze to tez nie jest jakos szczegolnie bezpieczne zagranie, ale innego sposobu na pozbycie sie niebezpiecznie bliskiego ogona nie znam.

jedynym moim edukacyjnym zagraniem jest niewpuszczanie jak ktos cisnie sie np. poboczem i mysli, ze jest cwanszy od innych i bedzie pierwszy. takich nie wpuszczam, a czasem wrecz uniemozliwiam im przejechanie obok. wiecej grzechow nie pamietam.

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 8 gru 2010, o 19:08
autor: Hayabusa
Tom pisze:Nie tak dawno jechałem przez całe niemcy bo 30km od holenderskiej granicy i uwierzcie, że jeżeli szybki lewy pas się przykorkował to okazało się że jechał nim polak i oczywiście 120 km/h :lol:

Ja zawsze siadam na ogonie i z reguły pomaga a jak nie to drogowymi, jak ktoś tego nie zauważy to wyprzedzam z prawej i zjeżdżam spowrotem na lewy tak, żeby gość musiał ostrzej przyhamować...
Nie masz się czym szczycić...

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 8 gru 2010, o 19:50
autor: Kotlin
A ja biore zajezdzam droge, wycigam gościa urywam mu głowe sikam do niej a pozniej zwloki laduja w dole z wapnem :-D

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 11 gru 2010, o 23:07
autor: Tom
Hayabusa pisze: Nie masz się czym szczycić...
a co Ty robisz żeby pajac jadący 80km/h lewym pasem na drodze ekspresowej zjechał na prawy i umożliwił jazdę innym uczestnikom ruchu???

Szlag mnie trafia jak widzę niezaradność kierowców, którzy jadą za takim od Żor do Katowic, raz była taka sytuacja, że musiałem się przedrzeć przez sznur 15 samochodów żeby dotrzeć do dziadka, który swoim cinquecento jak wjechał w lewo na ekspresówkę tak jechał tym lewym przez 30km i zjechał dopiero jak usiadłem mu na ogonie i kilka razy mignąłem długimi. Nikt inny nie mógł tego zrobić, a takich ludzi powinno się karać wysokimi mandatami.

Poza tym, nigdy nie jeżdżę blisko poprzedzającego samochodu chyba, że wiem że zaraz będę go wyprzedzał.

: 12 gru 2010, o 00:07
autor: !markos
Tom pisze:a co Ty robisz żeby pajac jadący 80km/h lewym pasem na drodze ekspresowej zjechał na prawy i umożliwił jazdę innym uczestnikom ruchu???
wyjasnij mi prosze w ktorym momencie auto jadace LEWYM PASEM uniemozliwia ci zgodna z polskimi przepisami jazde PRAWYM PASEM? :lol: :lol: :lol:

Re:

: 12 gru 2010, o 07:55
autor: Hayabusa
!markos pisze:
Tom pisze:a co Ty robisz żeby pajac jadący 80km/h lewym pasem na drodze ekspresowej zjechał na prawy i umożliwił jazdę innym uczestnikom ruchu???
wyjasnij mi prosze w ktorym momencie auto jadace LEWYM PASEM uniemozliwia ci zgodna z polskimi przepisami jazde PRAWYM PASEM? :lol: :lol: :lol:
Lepiej nie mogłeś tego ująć :grin:

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 12 gru 2010, o 18:22
autor: Tom
nie będę się kłócił, na drodze ekspresowej w świetle polskich przepisów mogę jechać 110km/h, więc ktoś kto jedzie sobie lewym pasem 80km/h uniemożliwia mi to. Jeżeli ma zamiar pier*ić się z taką prędkością, to niech sobie jedzie prawym pasem a na czas wyprzedzania zjedzie na lewy po czym znów wróci na prawy. Pozatym miałem na myśli sytuację, w której prawy pas jest zajęty. W polsce mamy ruch prawostronny, poza tym jadący wolniej powinien przepuścić pojazd jadący szybciej. Nie chodzi mi o przepisy tylko o kulturę jazdy.
Nie wiem w jaki mniej skomplikowany sposób wam to wytłumaczyć, widać macie takie doświadczenie i tyle km zrobiliście po polsce i zagranicy, że jesteście mądrzejsi od wszystkich.

Nie napisałem nigdzie, że robię dobrze, ale niestety innego sposobu na buractwo na drodze nie ma.
W Niemczech na autostradzie tam gdzie nie ma ograniczenia prędkości lewy pas jest zawsze wolny, bo często zdarza się że jakieś porsche czy inny szybki samochód leci 250-280km/h.
Markosie wszechwiedzący uważasz że bezpiecznie byłoby jechać sobie tam lewym pasem z prędkością zalecaną 130km/h i tylko czekać aż ktoś taki lecący 250km/h rozjedzie Cię na maras? Dlaczego? przecież możesz sobie jechać lewym pasem! To zgodne z przepisami :lol:

Tak dla zachęty:
Rozdział 3 Ruch pojazdów
Oddział 1 zasady ogólne

Art.16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.
2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest zobowiązany jechać po prawej jezdni, do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonych do dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.
3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o czterech pasach ruchu jest zobowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na prawej połowie jezdni.
4. Kierujący pojazdem, jest zobowiązany jechać blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy na jezdni są wyznaczone nie może zajmować więcej niż jednego pasa ruchu.

aha i jeszcze z kodeksu drogowego:

Oddział 3
Prędkość i hamowanie

Art. 19.1. Kierujący pojazdem jest zobowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.
2. Kierujący pojazdem jest zobowiązany:
1) Jechać z prędkością nie utrudniającą jazdy innym uczestnikom ruchu drogowego.

dalej twierdzicie że gdy prawy pas jest wolny to możecie sobie jechać lewym pasem, lub jadąc wolniej niż stanowią przepisy blokować lewy pas ruchu???

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 12 gru 2010, o 18:51
autor: master1201
Nareszcie ktos to wstawil :-D
Mi sie poprostu nie chcialo tego szukac ale w 100 % popieram

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 12 gru 2010, o 19:03
autor: Tom
ja chyba zbyt przepisowo jeżdżę bo nie wyprzedzam z prawej strony, chociaż w terenie zabudowanym jest to dozwolone a Ty markos poczytaj swoje wcześniejsze wypowiedzi w tym temacie bo raz piszesz że wyprzedza się z lewej strony a raz twierdzisz że auto jadące lewym pasem 80km/h na drodze ekspresowej nie uniemożliwia mi jazdy zgodnie z polskimi przepisami. Uważam, że te dwie Twoje odpowiedzi wzajemnie się wykluczają, ponieważ gdybym chciał w takiej sytuacji prawym pasem jechać przepisowo (110km/h na drodze ekspresowej) musiałbym delikwenta wyprzedzić z prawej strony co na drodze ekspresowej poza obszarem zabudowanym jest nie zgodne z przepisami

-- N gru 12, 2010 7:15 pm --
!markos pisze:1. przejezdzam obok jadac stale swoim pasem (prawym), a nie wyprzedzam, brawo za nadinterpretacje :lol:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: rozumiem, że przeczytałeś definicję wyprzedzania w kodeksie ruchu drogowego???

jak nie to proszę, a Ty żyj dalej w przekonaniu, że w tym momencie nie wyprzedzasz.

Wyprzedzanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku.
Dla Twojej wiadomości, to czy on stoi, czy jedzie to jeżeli znajduje się na drodze dwujezdniowej o tym samym kierunku w którym Ty się poruszasz zawsze będziesz go wyprzedzał a nie przejeżdżał obok swoim pasem ruchu :lol: :lol:

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 12 gru 2010, o 20:41
autor: cwirus88
Tom pisze:Ja zawsze siadam na ogonie i z reguły pomaga a jak nie to drogowymi, jak ktoś tego nie zauważy to wyprzedzam z prawej i zjeżdżam spowrotem na lewy tak, żeby gość musiał ostrzej przyhamować...
czytam i czytam tak ten temat, witki ciała opadają. ale za takie zachowanie ostatnio jeden koleś zarobił ode mnie w papę, i coś mi się wydaje że już więcej nikomu na dupsko nie siądzie.

: 12 gru 2010, o 21:19
autor: !markos
Tom pisze:Markosie wszechwiedzący uważasz że bezpiecznie byłoby jechać sobie tam lewym pasem z prędkością zalecaną 130km/h i tylko czekać aż ktoś taki lecący 250km/h rozjedzie Cię na maras? Dlaczego? przecież możesz sobie jechać lewym pasem! To zgodne z przepisami :lol:
i po co pie*dolisz te swoje glupoty? czy to cokolwiek zmienia?

roznie sie od ciebie (i od kilku piszacych w tym watku) tym, ze nie staram sie edukowac kierowcow na drodze stosujac najglupsze mozliwe metody. jezeli przyczepiasz sie komus na dupe, migasz dlugimi i czekasz w nieskonczonosc az dotrze, ze ty jestes da-best-madafaka-zapie*dalam-szybciej-niz-ty-leszczu, to jestes jednym z tych, ktorzy rozwalaja w polsce cala plynnosc jazdy. i chocbys sie obsral cytujac przepisy, to zadna z twoich metod nie jest dobra. od nauczania kierowcow sa kursy jazdy. ty chocbys zaklaskal dupa, to takiego barana nie nauczysz, wiec MYSL DO PRZODU i WCZESNIEJ zastanawiaj sie, z ktorej strony kogos ominac, albo moze zwolnic (nieeeeeeee, to przeciez nie wchodzi w gre! ty zapie*dalasz i jestes miszcz), a nie siadaj ludziom na dupe i tlumaczysz sie, ze przeciez prawa ci nie wolno omijac. jak jestes taki zajebiscie przepisowy, to powiedz prosze z jakimi predkosciami jezdzisz w trase. czyzbys przestrzegal wszystkich ograniczen predkosci? nie, nie musisz odpowiadac. ta dyskusja jest bezcelowa :zakrecony:

i dla wyjasnienia: ja z zasady jezdze prawa strona. dopiero jesli na prawde nie mam mozliwosci, bo ktos jedzie wolno/jak kretyn/niebezpiecznie, zjezdzam na lewy, zeby go ominac.

aha - wielu kierowcow jezdzacych 250 to barany i niestety takze nie umieja myslec do przodu i nie odpuszczaja odpowiednio wczesniej, zeby nie wpie*dalac sie komus na plecy i "awaryjnie" hamowac (no przeciez dla nich polowa wolniej to juz awaryjne hamowanie, nie?), bo ten jadac 130 wyprzedza kogos, kto jedzie 90. jak wszyscy bedziemy myslec odpowiednio wczesniej, to nie bedzie problemu. aha - ja tez juz pare razy lecialem 250. nigdy nikomu nie migalem swiatlami, ani nie siadalem na dupe. da sie? da sie. tylko trzeba miec zdrowo pod kopula, a nie nasrane, ze ma sie szybka fure = jest sie krolem szos i wszyscy won.

z mojej strony to wszystko. milej jazdy zycze.

Re: Śnieg pada, śnieg pada czyli ...

: 12 gru 2010, o 21:46
autor: Tom
tak bardzo się różnisz, że przejeżdżasz swoim pasem obok innego uczestnika ruchu jadącego pasem obok nie wyprzedzając go :lol:
Owszem jeżdżę szybko i ani Ty ani nikt inny nie zabronisz mi tego. Przyjmij także do wiadomości że nie mam auta, które mogłoby rozwinąć prędkość 250km/h. Jestem zawodowym kierowcą od 8 lat i posiadam "kompletne prawko" a nawet wyobraź sobie, przeszedłem przez przypadek kurs na przewóz osób i rzeczy i uwierz mi, że potrafię przewidzieć zagrożenie na drodze, bo poruszając się 40t zestawem trzeba mieć w sobie tę umiejętność. Aha jeszcze jedno, przez ostatnie 4 lata robiłem jakieś 15 - 18 tyś km na miesiąc po europie, więc faktycznie nie znam się. Tyle ode mnie.

: 12 gru 2010, o 23:00
autor: !markos
po raz kolejny czuje sie zobowiazany do zlamiana swojego "juz wiecej nic nie dodam".. sorry.

do rzeczy:
znam takich co zrobili milion, a jezdza jak barany, wiec.. no wiesz.. nie urosles w niczyich oczach ani o centrymetr. fajnie, ze powozisz duze pojazdy i umiesz wszystkim pojechac, ale absolutnie nic nie tlumaczy twoich durnych metod nauczania i tego w jaki sposob je uzasadniasz. pomine juz fakt, ze w sumie to nawet dosc czesto zdarza sie, ze im bardziej ktos ma sie za profesjonaliste z zajebistym przebiegiem, tym glupsze rzeczy robi na drodze uczac wszystkich tego jak powinno sie jezdzic, bo on wie, bo zrobil pierdylion kilometrow w kulturalnym kraju na zachodzie.

"bo oni to tam za wielkom wodom tak zajebiscie jezdzom, a u nas jak nie przyhamujesz zawalidrodze pod nosem, to siem nie nauczy" :pig:

oczywiscie nie zaprzecze, ze kultura jazdy tu i owdzie jest inna niz w polsce, ale nie ty jestes od bycia sprawiedliwym i uczenia kto jak ma jezdzic, zeby tobie, panu z europy, jechalo sie lepiej. po prostu nie nauczysz baranow, wiec dostosuj sie i jezdzij tak bezpiecznie jak tylko potrafisz...

..niekoniecznie hamujac ludziom pod nosem :zakrecony:

i to juz bez kitu wszystko. gudnajt.