: 4 kwie 2007, o 12:39
skoro luźne rozmowy, to dyskusja przypomina mi spory z koleżanką
jak przychodzi wiosna to niemal codziennie toczę dyskusje, że jak świeci słońce na zewnątrz i przy oknie tak ładnie grzeje, to ona upiera się, że jak otworzy okno to będzie miło i ciepło. nie ważne, że jest 10stopni na zewnątrz i "kalafiorki" są skręcone. kończy się to tym, że siedzi szczęśliwa cały dzień w kurtce, ja przychodzę cieplej ubrany.
podobnie latem skwar z nieba a w środku przyjemny chłodek.. na jaki pomysł wpada .. otwiera okna robi wietrzenie w największy gorąc, zamiast zrobić to rano gdy jest chłodniej. wniosek niektóre osoby nie próbują lub nie potrafią zrozumieć nawet prostych rzeczy
jak przychodzi wiosna to niemal codziennie toczę dyskusje, że jak świeci słońce na zewnątrz i przy oknie tak ładnie grzeje, to ona upiera się, że jak otworzy okno to będzie miło i ciepło. nie ważne, że jest 10stopni na zewnątrz i "kalafiorki" są skręcone. kończy się to tym, że siedzi szczęśliwa cały dzień w kurtce, ja przychodzę cieplej ubrany.
podobnie latem skwar z nieba a w środku przyjemny chłodek.. na jaki pomysł wpada .. otwiera okna robi wietrzenie w największy gorąc, zamiast zrobić to rano gdy jest chłodniej. wniosek niektóre osoby nie próbują lub nie potrafią zrozumieć nawet prostych rzeczy