qomo pisze:Markos zazdrosny jestes czy jak? Boli Cie to? Juz nie wiem co mam myslec....
nie jestem zazdrosny, nie boli mnie to. swoja pozycje znam i znam rowniez zapewne tylko czesc opinii klubowiczow nt. mojej osoby. nie ma sposobu, zebym poznal opinie wszystkich, bo czesc w dalszym ciagu mnie nie zna i poznac pewnie nie bedzie miala okazji.. to samo dotyczy was chlopaki - znacie tylko czesc opinii na swoj temat, inni znaja druga czesc. life's a bitch.
satan pisze:Ja Was wszystkich szanuje ale co poniekturzy zaczynaja ostro przeginać....
jakos myslimy podobnie. wkurwiajace jest czytanie powtarzanych tematow i postow nie wnoszacych NIC do danego tematu. milion razy informacja nt. spociku tu i tam. spoty? fajnie, ale czy naprawde nie da sie wszystkiego zamknac w jakiejs bardziej przystepnej i przejrzystej formie i np. jednym temacie? ja mysle, ze jest to do zrobienia. to samo dotyczy wiadomosci prywatnych, ktore sa naprawde madrym wynalazkiem. zaleznie od konkretnego przypadku w jakims momencie dyskusja powinna przeniesc sie do mniejszych okienek, albo nawet na czata.. takie cos tez tu jest

wtedy dany temat bylby bardziej czytelny.
nie wiem, moze mialem zly dzien, ale podtrzymuje to co napisalem wczesniej. nie zmienilem zdania do obecnej chwili, uwazam wiec to co napisalem za aktualne.
wracajac do spotkania w miedzianej gorze - ludzie pracujacy wiedza na czym polega dysponowanie czasem wolnym. niektorzy maja wlasny dom, o ktory czasami musza zadbac (badz tez jak w moim wypadku - poprostu sie do niego przeprowadzic), bo czasu wolnego maja niewiele i nie jest nim tak latwo dysponowac jak kilka lat wczesniej. jak zaczniesz sam pracowac na to, co wlewasz do samochodu i wkladasz do lodowki to wrocimy do tematu, ok? a narazie pozostawmy sprawe tak, ze niestety powinela mi sie noga i nie moglem dotrzymac danego wczesniej slowa. jeden fakt jest natomiast pewny: bylem jedyna osoba, ktora przelala pieniadze za naszywki i zlot na konto flippera. nie uzywaj wiec laskawie tego przykladu, bo jest mocno nietrafiony i lekko wyeksploatowany.
reasumujac: doskonale jest to, ze forum ma nowe twarze i cieszy mnie fakt, ze klub sie rozwija (jakkolwiek by na to nie spojrzec). nie niweluje znaczenia nowych czlonkow (nawiazujac do tego co napisal quomo), nie staram sie tez wyjasnic wszystkim obecnym, ze mam pierwszenstwo w organizowaniu spotow. nie mam go i doskonale o tym wiemy. moje prawa sa identyczne jak kazdego innego uzytkownika forum. mowie tylko o tym, ze to wszystko naprawde mozna zamknac "w pigulce".
feliks, wyjales mi to z ust

jedni zdobywaja wyzszy status rzeczowymi wypowiedziami, inni pstrykaja sobie status wyzej wpisujac sie 30 razy w jednym temacie. moze ja poprostu troche inaczej "przezywam" forum. moze wcale go nie "przezywam"? moze sie juz zestarzalem i czas ustapic miejsca nowemu pokoleniu? a moze poprostu taki jestem, ze czasem gdzies splune i kogos to zaboli..