Rdzewiejące tylne błotniki
-
gonzo
- Nowy
- Posty: 108
- Rejestracja: 22 cze 2002, o 22:04
- Lokalizacja: krakow
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
Rdzewiejące tylne błotniki
jejku hyba to wada fabryczna opla tylne błotniki i wogóle tył corsa kadet astra
u wszystkich to samo sypią sie jak nie wiem muszę ratować swoje błotniki w tych corsach to jest utrapienie co tu zrobić poradzcie a jak u was ta sprawa wygląda ten problem hyba dotyczy tylko corsiarzy A 
-
losiu_KTP
- Świeżak
- Posty: 27
- Rejestracja: 23 wrz 2002, o 17:25
- Lokalizacja: Koszalin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
U mnie z tylu wyzrte w nadkolu pasek szeroki 4cm i wysoki 20cm.
Jest dziura az do srodka. Chcialem to wziasc wloknem szklanym zakleic i na to szpachla i pomalowac. Ale nie mam wentylowanego garazu i lipa. Ta cala chemia tak smierdzi ze nie da sie wyrobic bez dobrej wentylacji dlatego zlece to blacharzowi. Bo takie rzeczy latem na dworzu mozna robic a teraz lipa...
Jest dziura az do srodka. Chcialem to wziasc wloknem szklanym zakleic i na to szpachla i pomalowac. Ale nie mam wentylowanego garazu i lipa. Ta cala chemia tak smierdzi ze nie da sie wyrobic bez dobrej wentylacji dlatego zlece to blacharzowi. Bo takie rzeczy latem na dworzu mozna robic a teraz lipa...
losiu
Opel Corsa evo II >>>
Andra Rally Team
Opel Corsa evo II >>>
Andra Rally Team
-
Retox
- Nowy
- Posty: 188
- Rejestracja: 5 lut 2002, o 00:00
- Lokalizacja: warszafka
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
A ja z takimi rzeczami radzę sobie sam (oczywiście, jeżeli stadium rdzy jest jeszcze wczesne) :
1. biorę szlifierę z tarczą papieru ściernego, ewentualnie może być wiertarka z ową tarczą lub z okrągłą szczotką drucianą zależnie od tego czy miejsce jest łatwo dostępne.
2. szlifuję "chore" miejsce do żywego metalu a nawet ciut głębiej
3. kładę warstwę preparatu wiążącego rdzę
4. następnie idą dwie grube lub trzy cieńsze warstwy podkładu antykorozyjnego (Gruntokor C)
5. potem warstwa chlorokauczukowej farby (jedna gruba lub dwie cieńsze)
6. i na koniec farba nawierzchniowa w sprayu (dwie cienkie warstwy)
Polecam omijać Hammerite`a szerokim łukiem - straszny syf.
1. biorę szlifierę z tarczą papieru ściernego, ewentualnie może być wiertarka z ową tarczą lub z okrągłą szczotką drucianą zależnie od tego czy miejsce jest łatwo dostępne.
2. szlifuję "chore" miejsce do żywego metalu a nawet ciut głębiej
3. kładę warstwę preparatu wiążącego rdzę
4. następnie idą dwie grube lub trzy cieńsze warstwy podkładu antykorozyjnego (Gruntokor C)
5. potem warstwa chlorokauczukowej farby (jedna gruba lub dwie cieńsze)
6. i na koniec farba nawierzchniowa w sprayu (dwie cienkie warstwy)
Polecam omijać Hammerite`a szerokim łukiem - straszny syf.
